Moja przygoda ze zdjęciami martwej natury

Anonim

Każdy kiedyś fotografował martwe natury. Zwykle przyciąga wzrok jeden z tych codziennych obrazów, na przykład słońce wpadające przez kolorowe szklane butelki na parapecie, świeże kwiaty w wazonie lub stos starych książek na zabytkowym stole. Fotografów przyciągają piękne, interesujące lub po prostu przypadkowe rzeczy i naturalnie chcą te obrazy uchwycić. Robiłem wiele przypadkowych ujęć martwej natury, a szczególnie lubię kolekcje, takie jak kolorowe ołówki w rzędzie lub stare narzędzia w stodole. Ale nigdy nie stworzyłem sceny martwej natury od zera, aby opowiedzieć historię w jednej klatce. Ten proces jest znacznie bardziej skomplikowany i wymaga przemyślanego wyboru przedmiotów, umieszczenia ich i oświetlenia w atrakcyjny wizualnie sposób.

We wrześniu ubiegłego roku mój holenderski przyjaciel fotograf Klaas van Huizen poprosił mnie o przyłączenie się do jego projektu fotografii martwej natury. Plan był taki, że będziemy kręcić tylko martwe natury, ale z dowolnego tematu, który nam się podoba, ustawimy każdy na czarnym tle i każdy z nich wybierze od 8 do 10 na wystawę w Holandii w styczniu 2012 roku. Jestem zajętym fotografem tutaj w USA i początkowo niechętnie podejmował się innego projektu. A cały wolny czas spędzałem na rozwijaniu moich międzynarodowych warsztatów fotograficznych, które miały się rozpocząć jesienią w Paryżu. Mój talerz był dość pełny, ale po prostu nie mogłem oprzeć się wyzwaniu. Projekt był zbyt interesujący, by z niego zrezygnować i byłem przekonany, że trzy miesiące to wystarczająco dużo czasu, aby go wykonać. Poza tym lepiej pracuję pod presją, więc wskoczyłem!

Jak powiedziałem, po raz pierwszy budowałem od zera martwą naturę do fotografowania i był to prawdziwy test dla mojej „pracy pod presją!” Byłem całkowicie nieprzygotowany na to, jak czasochłonny jest proces twórczy polegający na wyobrażaniu sobie, zbieraniu i komponowaniu obiektów do każdego ujęcia oraz na niezliczoną ilość szczegółów. Na początku pomyślałem: „znajdę dzień tu i tam w moim napiętym harmonogramie i po prostu coś nakręcę”. Czy kiedykolwiek się myliłem! Jasne, miałem dobre i złe dni, ale głównie musiałem zdać sobie sprawę, że procesu twórczego nie można wymusić ani zaplanować. Musi płynąć naturalnie i w swoim własnym czasie.

A więc od czego zacząć z inscenizowaną martwą naturą? Dla mnie zaczęło się od odkrycia obiektów wyzwalających, przedmiotu, który mnie zainspirował, a potem zacząłem komponować temat lub scenerię w mojej głowie. Znajomi pomogli mi znaleźć przedmioty specjalne, takie jak stara maszyna do pisania lub baletki. Zdecydowałem się użyć głównie światła okiennego i reflektorów zamiast lamp studyjnych. Szybko przekonałem się, że przemyślenie kompozycji ujęcia przeszkadza w uzyskaniu naturalnego, czystego obrazu. Uświadomienie sobie, że kierując się sercem i intuicją, było dość potężne, tworzyłem lepsze obrazy.

To ćwiczenie polegające na budowaniu martwej natury ujawnia wyjątkową osobowość i doświadczenie życiowe fotografa. Żadnych dwóch fotografów nie wybiera, nie umieszcza ani nie oświetla swoich obiektów w ten sam sposób. Jednak prace dwóch fotografów, takich jak Klaas i moja, mogą komplementujcie się nawzajem, mimo że pracowaliśmy na dwóch różnych kontynentach.

Projekt został ukończony w terminie. W styczniu poleciałem do Holandii na otwarcie wystawy na FOTOexpo202 w Amersfoort. Chociaż nasza indywidualna praca była wyjątkowa i niepowtarzalna, połączone zestawy obrazów bardzo dobrze się uzupełniały. Z dumą mogę powiedzieć, że wystawa była ogólnie dobrym sukcesem i nie mogę się doczekać, aby poeksperymentować z większą liczbą kompozycji martwej natury, które można by pokazać w innych miejscach.

Inscenizacja i fotografowanie własnej martwej natury jest zdecydowanie wyzwaniem, ale jeśli zrównoważysz wewnętrzny proces twórczy z technikami rzemiosła, stworzysz własne unikalne obrazy, które będziesz doceniać przez długi czas, może nawet uwiecznisz cenne rodzinne pamiątki. Tylko upewnij się, że nie masz napiętego terminu i możesz cieszyć się odpływami i przepływami procesu twórczego!

„George” ~ Mój bliski krewny zmarł, kiedy pracowałem nad projektem. Zebrałem kilka jego osobistych przedmiotów, aby stworzyć w jego pamięci obraz martwej natury.

Dodawanie ruchu do martwej natury, sprzeczne z zasadami?

1950 Leica

Writer's Block