Bezlusterkowy aparat z wymiennymi obiektywami Fujifilm X-M1 został wydany 24 czerwca 2013 r. Wraz z obiektywem Fujinon XC 16-50 mm f / 3,5-5,6 OIS. Po sukcesie aparatów z serii X, w tym X100, X-Pro1 i X-E1, Fuji zdecydował się rozszerzyć linię aparatów bezlusterkowych z wymiennymi obiektywami, wprowadzając bardziej przystępną cenowo wersję średniej klasy, X-M1. Podczas gdy X-Pro1 i X-E1 są skierowane do profesjonalistów, entuzjastów i poważnych amatorów, X-M1 został zaprojektowany, aby przyciągnąć szerszą publiczność.
Wyceniony o około 300 USD taniej niż X-E1 (w momencie premiery różnica została zmniejszona do 100 USD), X-M1 ma plastikową obudowę i nie ma wbudowanego elektronicznego wizjera. Wraz z utratą tak ważnych funkcji przychodzi jednak kilka korzyści - X-M1 ma całkowicie przeprojektowany korpus aparatu z kilkoma nowymi funkcjami. Po pierwsze, aparat ma odchylany ekran LCD o wysokiej rozdzielczości 3 ″ 920 tys. Punktów (model X-E1 ma niższy ekran LCD 2,8 ″ i 460 tys. Punktów).
Po drugie, X-M1 to pierwszy bezlusterkowy aparat Fuji wyposażony w Wi-Fi do bezprzewodowej łączności z komputerami, tabletami i smartfonami. Po trzecie, X-M1 jest bardzo kompaktowy i lekki dzięki swojej plastikowej konstrukcji. Wreszcie, ergonomia aparatu jest zupełnie inna w porównaniu z X-E1 i X-Pro1, jak omówiono w sekcji Obsługa tego przeglądu. X-M1 zadebiutował w trzech różnych kolorach: srebrnym blacie w kolorach czarnym i brązowym oraz całkowicie czarnym korpusie. W tej recenzji Fuji X-M1 przedstawię szczegółowe informacje o aparacie wraz z próbkami zdjęć i porównam go z innymi aparatami Nikona, Canona i Olympus. Fotografowałem X-M1 przez ostatnie trzy miesiące, podczas których fotografowałem krajobrazy, imprezy, wesela i inne projekty fotograficzne, więc do tej pory mam całkiem niezłe wyobrażenie o jego mocnych i słabych stronach.

Specyfikacje Fujifilm X-M1
- Czujnik: 16,3 MP (współczynnik przycięcia 1,5x), rozmiar piksela 4,8 µ, taki sam jak w X-E1 i X-Pro1
- Rozmiar czujnika: 23,6 x 15,6 mm
- Rozdzielczość: 4896 x 3264
- Natywna czułość ISO: 200-6 400
- Zwiększ niską czułość ISO: 100
- Zwiększ wysoką czułość ISO: 12800--25,600
- System czyszczenia czujnika: Tak
- Mocowanie obiektywu: mocowanie FUJIFILM X.
- Uszczelnienie / ochrona przed warunkami atmosferycznymi: Nie
- Budowa ciała: plastik
- Migawka: do 1/4000 i 30 sekund ekspozycji
- Sterowanie migawką: migawka płaszczyzny ogniskowej
- Przechowywanie: 1x gniazdo SD (kompatybilne z SD / SDHC / SDXC)
- Prędkość: 5,6 FPS
- Miernik ekspozycji: pomiar TTL 256 stref
- Wbudowana lampa błyskowa: tak
- Autofokus: tak
- Ręczne ustawianie ostrości: tak
- Ekran LCD: 3 cale, ok. Uchylny kolorowy monitor LCD TFT o rozdzielczości 920 000 punktów
- Tryby filmowania: Full 1080p HD przy maks. 24 fps
- Limit nagrywania filmów: 29 minut
- Wyjście filmowe: MOV (H.264)
- GPS: Nie
- WiFi: tak
- Typ baterii: NP-W126
- Żywotność baterii: 350 zdjęć
- Standard USB: 2.0
- Waga: 280g (bez baterii i akcesoriów)
- Cena: tylko korpus w cenie 699 USD (przy uruchomieniu)

Szczegółowa lista specyfikacji aparatu jest dostępna na stronie Fujifilm.com.
Budowa i obsługa aparatu
W przeciwieństwie do aparatów Fuji X-Pro1 i X-E1, które mają ramki i osłony ze stopu magnezu, X-M1 ma gorszą konstrukcję. Z wyjątkiem pokręteł sterujących, gniazda lampy błyskowej i mocowania, reszta aparatu jest w większości plastikowa. Nie oznacza to jednak, że aparat w jakikolwiek sposób wydaje się tani. Płyta przednia i boki pokryte są wysokiej jakości skórą syntetyczną, która w dotyku przypomina tę w X-Pro1 / X-E1. Pokrętła sterujące wraz z przyciskiem migawki i spustem działają tak samo doskonale.
Jak już wcześniej wspomniałem, X-M1 został całkowicie przeprojektowany. W górnej części aparatu, główne pokrętło czasu otwarcia migawki po prawej stronie gniazda lampy błyskowej zostało zastąpione pokrętłem trybu PASM, które zawiera szereg ustawień wstępnych scen. Pokrętło kompensacji ekspozycji zostało zastąpione prostszym, nieopisanym pokrętłem wielofunkcyjnym, którego funkcjonalność zmienia się w zależności od trybu, w którym się znajdujesz. Małe pokrętło z tyłu aparatu zostało ponownie ustawione pionowo, tuż nad resztą. sterowanie. Całkowicie zmieniono także styl przycisków z tyłu aparatu - zamiast wystającego obszaru przycisków teraz przyciski po prostu wystają z korpusu. Jednak każdy przycisk jest teraz oznaczony i jak widać na poniższym obrazku, przyciski mają teraz inne funkcje. Oto porównanie między X-E1 i X-M1:
Jak widać, oba wyglądają zupełnie inaczej z tyłu, z dużo bardziej funkcjonalnymi przyciskami na X-M1 skoncentrowanymi w tym samym obszarze po prawej stronie wyświetlacza LCD. Osobiście wolę, aby przyciski funkcyjne znajdowały się po lewej stronie wyświetlacza LCD, prawdopodobnie dlatego, że jestem do nich przyzwyczajony w moich lustrzankach cyfrowych firmy Nikon. Oprócz standardowych przycisków dostępny jest teraz dedykowany przycisk nagrywania wideo dla tych, którzy chcą szybko rozpocząć nagrywanie filmów. Szczerze mówiąc nie podoba mi się to, że muszę przekopać się przez różne tryby jazdy w menu, żeby rozpocząć nagrywanie filmów - myślę, że każda przyszła kamera z serii X powinna mieć dedykowany przycisk nagrywania wideo.

Porozmawiajmy o bardzo ważnej funkcji, której brakuje w X-M1 - wizjerze elektronicznym (EVF). Będąc aparatem bezlusterkowym średniej klasy, X-M1 został zaprojektowany do użytku jak tradycyjne aparaty typu „wyceluj i fotografuj”, patrząc na wyświetlacz LCD aparatu w celu kadrowania. Niestety nie ma też opcji podpięcia elektronicznego wizjera, jak w niektórych aparatach Mikro Cztery Trzecie. Chociaż dla niektórych nie stanowi to problemu, dla mnie jest to prawie przełomowe. Jestem tak przyzwyczajony do komponowania obrazów przez wizjer, że po prostu nie mogę wykadrować obrazu patrząc na wyświetlacz LCD. Z tego powodu trochę mi zajęło przyzwyczajenie się do X-M1 - wciąż chciałem patrzeć przez wizjer, którego tam nie ma! Jeśli tak jak ja jesteś fanatykiem lustrzanek cyfrowych, po prostu miej to na uwadze.
Wiem też, że niektórzy ludzie narzekają na kadrowanie przez wyświetlacz LCD w ciągu dnia, kiedy jest bardzo jasny. Używałem X-M1 podczas moich warsztatów krajobrazowych, kiedy było bardzo słonecznie, a także do innych projektów na zewnątrz i mogę powiedzieć, że LCD jest bardzo jasny, więc naprawdę nie ma co do tego żadnych obaw. Najważniejszą rzeczą, z którą musisz czuć się komfortowo, jest patrzenie na wyświetlacz LCD podczas kadrowania / komponowania zdjęć. Dobra wiadomość jest taka, że w sytuacjach, w których musiałem korzystać z LCD (na przykład fotografując ludzi na parkiecie podczas wesela), uwielbiałem możliwość odchylania ekranu. Dlatego odchylany ekran jest zdecydowanie bardzo przydatną funkcją, a 3-calowy wyświetlacz z 920 tysiącami punktów sprawia, że obrazy wydają się bardzo ostre i piękne. Bardzo chciałbym zobaczyć, jak Fuji wdraża odchylany ekran oprócz elektronicznego wizjera elektronicznego o wysokiej rozdzielczości w przyszłych wersjach swoich aparatów z wyższej półki z serii X, podobnie do tego, co oferuje mój Olympus OM-D E-M5.
Pod względem rozmiarów X-M1 jest mniejszy niż X-E1 i X-Pro1. Spójrz na poniższe porównanie:

X-M1 ma podobny cienki pasek jak X-E1 i X-Pro1, który moim zdaniem jest dość niewygodny w noszeniu. Gorąco polecam zastąpienie go czymś lepszym i grubszym. Osobiście jestem wielkim fanem pasków neoprenowych firmy OP / TECH. Klasyczna wersja paska prawdopodobnie byłaby idealna, chociaż jeśli uważasz, że jest za gruby lub za duży na X-M1, mają też różne rodzaje mniejszych rozmiarów. Wystarczy podnieść pasek, który jest wystarczająco cienki, aby przejść przez „uszy” po bokach aparatu.

X-M1 jest również wyposażony w kompaktową wbudowaną lampę błyskową. Jest obsługiwany ręcznie, naciskając mały przycisk lampy błyskowej z tyłu aparatu. W porównaniu z wbudowanymi lampami błyskowymi DSLR ta jest malutka i niezbyt mocna. Nie spodziewaj się, że oświetli ci pokój, ponieważ lampa błyskowa jest przeznaczona do użytku tylko sporadycznie. Świetnie sprawdza się jako błysk wypełniający, choć należy uważać podczas używania go z dużymi obiektywami z doczepionymi osłonami. Pod szerokimi kątami można zobaczyć ogromny cień zajmujący połowę kadru. Dobrą wiadomością jest to, że nie musisz polegać na tej wbudowanej lampie błyskowej, jeśli lubisz pracować z lampą błyskową - standardowa gorąca stopka na górze aparatu będzie działać z każdą lampą błyskową lub systemem wyzwalania lampy błyskowej, takim jak PocketWizard. Używałem aparatów z serii Fuji X z moimi lampami błyskowymi Nikon i chociaż TTL nie działa, ręczna lampa błyskowa działa świetnie. Więcej informacji i przykładowe obrazy można znaleźć w sekcji Flash w tej recenzji.
Podobnie jak inne aparaty z serii X, X-M1 nie został zaprojektowany jako kamera odporna na warunki atmosferyczne i nie spodziewałbym się, że tak będzie. Ponieważ inni producenci, tacy jak Olympus, odnoszą sukcesy w tworzeniu korpusów aparatów odpornych na warunki atmosferyczne, mam nadzieję, że to tylko kwestia czasu, zanim Fuji zacznie robić to samo. Jeśli zbytnio martwisz się o strzelanie w ekstremalnych warunkach, Fuji X-M1 prawdopodobnie nie jest dla Ciebie.

Moją największą skargą dotyczącą obsługi w X-M1 jest umiejscowienie mocowania statywu i fakt, że karta pamięci znajduje się w tym samym miejscu co akumulator. Ten problem jest dość denerwujący, ponieważ gniazdo mocowania statywu znajduje się poza środkiem aparatu, blisko komory baterii / karty, co sprawia, że wyjęcie karty lub baterii, gdy aparat jest zamontowany, jest bolesne. Używam systemu szybkiego zwalniania Arca-Swiss, a użycie standardowej płytki utrzymuje aparat daleko od środka. Byłoby wspaniale, gdyby Fuji mógł przesunąć gniazdo karty na bok aparatu lub odsunąć gniazdo statywu z komory baterii.
Elementy sterujące kamerą i system menu
Porozmawiajmy teraz o sterowaniu aparatem. X-M1 to pierwszy aparat z serii X z wymiennymi obiektywami, w którym zastosowano pokrętło PASM. Myślę, że to był dobry ruch, ponieważ jest łatwiejszy w użyciu niż sterowanie podobne do dalmierza, szczególnie dla początkujących. I wspaniale, że Fuji dodał również kilka różnych ustawień wstępnych do pokrętła, ułatwiając korzystanie z trybów sceny, zamiast mieszać z trybami priorytetu przysłony / migawki i ręcznym. Nie oznacza to, że aparat stracił jakąkolwiek ze swoich ważnych funkcji.
Programowalny przycisk funkcji (Fn) wciąż tam jest, a dedykowane pokrętło kompensacji ekspozycji służy teraz różnym celom, w zależności od trybu, w którym się znajdujesz. Bardzo podoba mi się to podejście, ponieważ otwiera więcej możliwości zmiany ustawień aparatu. Sony robi to samo w swoich aparatach z serii NEX, a mój Olympus OM-D E-M5 również działa w ten sam sposób. Nie zrozumcie mnie źle, bardzo podoba mi się stary dalmierz, taki jak elementy sterujące w moim X-E1, ale fakt, że tarcze pełnią tylko jedną funkcję, nie czyni ich zbyt przydatnymi do innych rzeczy. Ponadto pokrętło migawki pokazuje wartości tylko w pełnych krokach, co zajmuje więcej czasu, aby ustawić ujęcie, jeśli chcę robić mniejsze przyrosty podczas fotografowania w trybie priorytetu migawki lub ręcznym. W związku z tym konstrukcja tarczy X-M1 prawdopodobnie byłaby łatwiejsza w użyciu dla początkujących i tych, którzy są przyzwyczajeni do lustrzanek cyfrowych.

Obsługa aparatu i nawigacja w systemie menu to pestka. Podczas gdy technicznie aparat ma poziomy wzmocnienia ISO do 25600, nie można fotografować niczego powyżej ISO 6400 na X-M1. Niestety, ten sam problem występuje we wszystkich obecnych aparatach z serii X. Nie rozumiem, dlaczego Fuji nie pozwala na robienie zdjęć w formacie RAW przy podwyższonych poziomach ISO, takich jak ISO 100, 12 800 i 25 600. Może być ku temu techniczny powód, ale sprawia, że aparat jest praktycznie bezużyteczny do fotografowania przy wysokich czułościach ISO powyżej 6400 dla tych, którzy wolą RAW zamiast JPEG.webp.
Jedną z funkcji, która została ulepszona w X-M1, jest ulepszona wersja Auto ISO. Teraz możesz wreszcie ustawić różne progi dla Auto ISO, takie jak minimalny czas otwarcia migawki i maksymalne ISO. Do tej pory ani X-Pro1, ani X-E1 nie mają tego zaimplementowanego (X100s to jedyny inny aparat, który go ma). Powinna to być prosta aktualizacja oprogramowania, więc nie jestem pewien, dlaczego Fuji nadal się tym nie zajął. Nowa funkcja Auto ISO działa znacznie lepiej niż wersja zautomatyzowana w X100 / X-E1 / X-Pro1, ponieważ masz znacznie większą kontrolę. Z mojego doświadczenia wynika, że czas otwarcia migawki w poprzednich implementacjach nie był wystarczająco szybki w trybie automatycznym, co powodowało rozmycie, którego można było po prostu uniknąć przy krótszym czasie otwarcia migawki. Ta nowa implementacja Auto ISO jest znacznie lepsza, ale nadal nie przewyższa funkcji Auto ISO mojego Nikona D800E, w której aparat może regulować czas otwarcia migawki w zależności od ogniskowej podłączonego obiektywu. Ponownie, mam nadzieję, że Fuji będzie bardziej pracować nad tą funkcją i uczynić ją jeszcze bardziej użyteczną.
