Trek-Tech TrekPod GO! Statyw Pro (PRZEGLĄD)

Anonim

Po raz pierwszy zwrócili się do mnie ludzie z Trek-Tech, lokalnej firmy Pacific Northwest, kiedy zacząłem projekt People, Places & Patterns. Interesowałem się sponsorami, ale jestem bardzo wybredny w kwestii tego, kogo i co polecam. Nie będę reklamować produktu X jako świetnego, jeśli nigdy go nie użyję lub jeśli w rzeczywistości śmierdzi. Poprosiłem więc ich o przesłanie mi produktu do przetestowania podczas moich podróży do Afryki i Nepalu, oświadczając, że z przyjemnością odeślę jednostki testowe, tak jak zwykle.

Co przyjechało

Jednostka, którą mi wysłali, została zbudowana specjalnie do podróży. Jest znany jako TrekPod GO! Pro i jest zaprojektowany tak, aby można go było rozbić na paczkę, która mieści się w bagażu podręcznym w przypadku większości lotów (długość 22 cale lub mniej). Etui jest obudową zamykaną na zamek błyskawiczny z uchwytami na wszystkie cztery sekcje, a także śrubami montażowymi i opcjonalnymi akcesoriami. Ma również poręczny pasek na ramię i generalnie nie jest zbędny. Wolę podróżować bez bagażu rejestrowanego, więc wszystkie moje torby są dopasowane do schowków nad głową, a walizka Go! W rzeczywistości Pro pasował do mojej standardowej torby Eagle Creek, mimo że witryna podaje ją jako 23 ”x 4” x2,5 ”(58,4 x 10,2 x 6,3 cm). Trochę zgniatania lub układania go po przekątnej w bagażu sprawia, że ​​wszystko działa.

Po całkowitym zmontowaniu GO! Pro to kij do trekkingu wyposażony w amortyzowany uchwyt i teleskopowe sekcje pozwalające uzyskać użyteczną wysokość (tryb wędrówki można regulować w zakresie od 42,5 ″ do 62,5 ″ lub od 106,7 cm do 158,8 cm). Pasek na nadgarstek zwiększa komfort podczas trekkingu. Najniższa część jest połączona paskiem na rzep, który można odpiąć w celu rozłożenia nóg statywu. Chociaż tego urządzenia nigdy nie można uznać za pełny statyw, może dostać się w miejsca, których nie może uzyskać pełnowymiarowy statyw. Po otwarciu nogi mają średnicę zaledwie 22 ”(56 cm).

Szef GO! Pro można używać na kilka sposobów. Mówiąc najprościej, głowica to śruba mocująca 1/4 ”, która będzie działać w większości każdej lustrzanki cyfrowej lub aparatu typu„ wyceluj i fotografuj ”. Ale GO! Pro jest również wyposażony w kompaktową głowicę kulową, którą przykręca się do tej śruby. Głowica kulowa ma jedno pokrętło do dokręcania, co ułatwia obsługę i jest z jednej strony nacięta, aby umożliwić wykonywanie zdjęć w orientacji pionowej. Na czubku kuli znajduje się unikalny, magnetyczny uchwyt MagMount i zacisk „podtrzymujący”. W następnej sekcji wyjaśnię, jak to działa.

Jak to działa

Pierwszą rzeczą, którą należy zrobić, jest podłączenie adaptera MagMount do aparatu. Jak sama nazwa wskazuje, adaptery te są mocowane do MagMount za pomocą magnesów neodymowych z metali ziem rzadkich. W zestawie klucz sześciokątny ułatwiający mocowanie adapterów do aparatu. Jest adapter „lekkiej siły” i adapter „dużej siły”. Adapter o dużej sile ma zęby, które pasują do tych na MagMount, co zapewnia bezpieczniejsze połączenie, ale także utrudnia usunięcie, jeśli masz lekką kamerę (w przeciwnym razie usunięcie jest tak proste, jak przechylenie kamery na bok, gdy zacisk zabezpieczający jest wyłączony ). W moim przypadku przydało się mieć dwa adaptery, ponieważ mam kamerę P&S i większą lustrzankę cyfrową.

Po podłączeniu adaptera do kamery po prostu ustawiasz w linii i „klikasz”, a kamera włącza się. W zależności od wagi magnes sam utrzyma aparat w miejscu (jak pokazano na drugim zdjęciu poniżej), ale nigdy nie sugerowałbym tego robić (warto pobawić się nim przez chwilę i uświadomić sobie, jak silny jest MagMount naprawdę jest). Urządzenie posiada odchylany zacisk, który mocuje się mocno wokół dolnego MagMount i górnego adaptera w celu zapewnienia antypoślizgowego uchwytu.

Sekcje nóg GO! Pro albo wsuwają się w siebie, albo skręcają. To właśnie ten ostatni fragment, dolne sekcje, które skręcają się ze sobą, sprawiły mi kłopoty, które wyjaśnię w następnej sekcji. Środkowa wanna jest oznaczona co 5 centymetrów, aby ułatwić ustawienie preferowanej wysokości. Istnieje również oznaczenie „Zatrzymaj tutaj”, aby upewnić się, że rurki nie są nadmiernie rozciągnięte.

Wreszcie Trek-Tech dostarcza metodologię określania, ile kamer może pomieścić jednostka. Zapoznaj się z instrukcjami w ich witrynie, aby uzyskać więcej informacji.

Jak to się udało

Przede wszystkim powiem, że zepsułem jednostkę po miesiącu w Afryce, miesiącu w Nepalu i kilku tygodniach w Washington Cascades. Ale dotarcie do tego punktu wymagało wiele surowego traktowania. Problem polegał na najniższym połączeniu, między sekcją nogi statywu a rurą główną. Trek-Tech przyznaje, że jest to najsłabsze ogniwo w systemie i pracuje nad tym inaczej (tworzy kolejną jednostkę, która nie ma tej sekcji, ale nie rozbije się do rozmiaru podręcznego). Krótko mówiąc, zerwałem nitki tego połączenia ze zbyt dużej siły bocznej po około 150 milach trekkingu po nierównym terenie. Byłem wręcz niemiły dla tej jednostki i szczerze chciałem znaleźć jej granice. Trek-Tech podaje, że jednostka jest w stanie wytrzymać 200 funtów piechoty i chociaż to nie ja, dowiedziałem się, że siła boczna zmniejszy jej żywotność.

Na szczęście pracownicy Trek-Tech zwracają produkt ograniczoną dożywotnią gwarancją. Zadzwoniłem do nich i wkrótce części zamienne dotarły do ​​moich drzwi. Co więcej, części zamienne były ulepszeniem w stosunku do starych części. Zadzwoniłem i zapytałem o to i rzeczywiście dodali dodatkowy obrót do gwintów tego złącza (nadając mu ściślejsze dopasowanie) i byli w stanie zrobić rowki nieco głębiej, co powinno pomóc w powstrzymaniu dalszego usuwania. Mam części zamienne tylko od kilku tygodni, ale dzięki tym ulepszeniom urządzenie jest mocniejsze.

W przeciwnym razie korzystanie z urządzenia jest proste. Po pewnym czasie udało mi się złożyć go w mniej niż 30 sekund. To dość proste, że teraz moja córka pyta, czy może to dla mnie poskładać, a ja dam jej czas. A użycie głowicy kulowej nie mogłoby być dużo łatwiejsze przy tak niewielkich rozmiarach (co oznacza, że ​​niektóre slajdy na mocowaniach z mechanizmem szybkiego zwalniania działają cudownie, ale mają dużą płytkę na aparacie). Urządzenie trzyma mojego Canona 7D z uchwytem zasilającym i obiektywem L 28-300 mm, konfiguracja, która w sumie waży około 7 funtów. Przyzwyczaiłem się do punktu krytycznego, a potem wygodnie było zostawić statyw bez ręki. Ale uwierz mi, zajęło to kilka ostrożnych chwil celowego przechylenia statywu w przód iw tył, aby się wygodnie.

Po całkowitym rozłożeniu w trybie statywu aparat znajduje się tuż pod moim okiem, a mam 6'1 ”(185 cm). Fotografowanie z tej wysokości jest wygodne, ale komuś wyższemu może się to nie podobać. Każdy niższy może z łatwością dopasować wysokość do swoich upodobań. Dodatkową zaletą jest to, że im niżej spada kamera, tym mocniejsza staje się jednostka. Trek-Tek sugeruje również umieszczenie torby lub innego ważonego przedmiotu na nodze lub dwóch, aby pomóc ustabilizować sytuację.

Ponadto, po całkowitym wysunięciu, jednostka może się nieco kołysać, gdy zostanie pozostawiona sama. Ma to największe znaczenie w przypadku długich zdjęć. Ważne jest, aby urządzenie zatrzymało się przed zwolnieniem migawki. Jak widać na zdjęciach, ta długa łodyga oznacza, że ​​będzie miała pewien ruch. Ale możesz to wyjaśnić.

Adapter MagMount jest mały, co jest plusem w porównaniu do niektórych adapterów szybkiego zwalniania. Ale jego rozmiar może być również przeszkodą. Jak widać na zdjęciach, adapter to tylko wypukłość na spodzie gładkiej powierzchni aparatu. Po odłożeniu może to trochę przekrzywić.

Wreszcie, świetnie sprawdza się jako monopod, szczególnie w przypadku szybkich akcji. Podniesienie kamery z pozycji u boku do całkowitego zamontowania i zablokowania to płynny proces z praktyką. Co jest fajne, ponieważ urządzenie nie będzie wymagało chodzenia z aparatem zawsze podłączonym, jak to robią niektóre monopody (chociaż możesz to zrobić, jeśli chcesz).

What the GO! Pro nie jest

Podczas gdy Go! Pro to wspaniałe urządzenie, ma pewne ograniczenia, to nie wszystko dla każdego. Po pierwsze, jest ciężki jak na kij trekkingowy. Nie mówię o lasce, do której jest idealna, ale jeśli myślisz, że zastąpisz lekką kijkę trekkingową długą wędrówką, pomyśl jeszcze raz. Popełniłem ten błąd w Nepalu i przez większość czasu nosiłem jednostkę, zamiast używać jej jako kija trekkingowego na wyższych wysokościach (było świetnie, gdy byliśmy na szlakach, ale kiedy szlaki się zatrzymywały i powietrze się rozrzedziło, ja przełączyłem się z powrotem na moje lekkie kijki trekkingowe).

Następnie nie jest to pełnowymiarowy statyw. Nie oczekuj, że zrobi to, co może zrobić cięższa jednostka. Podczas gdy GO! Pro to świetny kompromis i dużo łatwiejszy w podróżowaniu, to nie to samo, co pełnowymiarowa jednostka. Jeśli twoje podróże obejmują dużo pieszych wędrówek lub trekkingu, jest to o wiele bardziej przydatne niż noszenie statywu na plecach. Ale jeśli to nie jest Twoja normalna metoda działania, to urządzenie może nie być dla Ciebie odpowiednie.

Może być jednak używany jako imitacja miecza świetlnego.

Wniosek

Po przetestowaniu jednostki w różnych sytuacjach i typach terenu, jestem z niej bardzo zadowolony, mimo że się zepsuła. Znajomość jego słabego punktu i akceptacja tego jako ograniczenia tego typu projektów działa dla mnie, ale może nie działać dla Ciebie. Poza tym jestem zadowolony z ulepszeń, jakie Trek-Tech wprowadził do urządzenia w ciągu ostatnich sześciu miesięcy. Planuję użyć GO! Profesjonalista w wielu innych wędrówkach i podróżach. Wypełnia dla mnie fajną niszę między brakiem statywu a mocnym statywem.

A teraz zastrzeżenie, którego możesz się spodziewać, po usłyszeniu, że podobał mi się statyw. Po przetestowaniu i zepsuciu urządzenia (a następnie naprawieniu go) przyjąłem Trek-Tech jako bezgotówkowego sponsora mojego projektu. Oparłem tę decyzję na przydatności produktu dla mnie i jakości personelu Trek-Tech. Podobnie jak w przypadku każdego z moich postów na DPS, starałem się być całkowicie szczery i szczery w moim doświadczeniu z jednostką testową.

Wreszcie, Trek-Tech oferuje również 25% kupon rabatowy dla czytelników DPS na zakup dowolnego ze swoich produktów za pośrednictwem tego linku. Rabat jest naliczany przy kasie.

Zastrzeżenie: na potrzeby tej recenzji autor otrzymał bezpłatny statyw.

streszczenieRecenzentPeter West CareyData recenzji2010-08-03Przedmiot recenzowanyTrek-Tech TrekPod GO! Statyw ProOcena autora4