Moc ograniczeń

Anonim

Kiedy fotografowie pytają mnie, jaki sprzęt powinni wnieść na moje warsztaty fotograficzne, radzę, aby było to proste. Zabierz ze sobą w podróż, co chcesz, ale na codzienne spacery ze zdjęciami weź jeden korpus i jeden obiektyw. Większość z nich odetchnie z ulgą, podczas gdy inni będą się zastanawiać, co zrobić z nowym, fantazyjnym paskiem do aparatu, który pozwala im nosić dwie lustrzanki cyfrowe. Tak zaczyna się siła ograniczeń.

Ograniczenie się do jednego obiektywu podczas spaceru ze zdjęciami, wiedząc, że musisz żyć z tą decyzją przez cały dzień, może wydawać się przerażające, ale zyskujesz podwójnie: oszczędzisz swoje plecy i nauczysz się nowych, ekscytujących sposobów patrzenia. Oczywiście wybór obiektywu będzie zależał od tego, co planujesz fotografować tego dnia. Wielu fotografów preferuje elastyczność obiektywu zmiennoogniskowego. Polecam obiektyw stałoogniskowy, taki jak 50 mm lub, jeśli jesteś strzelcem firmy Canon, nowy obiektyw typu pancake 40 mm. Jeśli zdecydujesz się na dzień ograniczyć do obiektywu 50 mm, od razu zwiększysz swoje szanse na zrobienie lepszych zdjęć. Dlaczego? Będziesz zmuszony zwolnić i bardziej uważać w swoim składzie. W przypadku obiektywu stałoogniskowego Twoje stopy są zoomem. Będziesz uważniej pracować nad sceną i zwracać baczniejszą uwagę na to, co umieścisz w kadrze, a co ważniejsze, na to, co zdecydujesz się zostawić na zewnątrz ramy. Wynik? Kilka ciekawych zdjęć i wspaniałe doświadczenie edukacyjne - taka może być siła ograniczania się do jednego obiektywu.

Podczas fotografowania ulicznego lustrzanką cyfrową mały obiektyw, taki jak 50 mm, ma również tę zaletę, że sprawia, że ​​jesteś bardziej niewidoczny…

Innym sposobem na spowolnienie i poprawę jakości zdjęć jest kręcenie filmu lub udawanie, że tak jest. Ustaw limit liczby klatek, które wykonasz tego dnia, zamiast korzystać z metody „spryskaj i módl się”. Zaufaj mi - jeśli ograniczysz się do 24 lub 36 ekspozycji na jeden spacer fotograficzny, sprawisz, że każda z tych klatek się liczy. Ci z Was, którzy nakręcili film, już wiecie, o czym mówię.

Jesienią 1994 r. Ekolog i fotograf przyrody Jim Brandenburg wyruszył w podróż, aby fotografować jedną klatkę dziennie przez 90 dni. Wyobraź sobie - ogranicz się do jednej klatki dziennie przez 90 dni! A to były dni filmowe. Prawdę mówiąc, był moją inspiracją, aby zająć się fotografią jako hobby, a później jako karierę. Aby dowiedzieć się więcej o jego niesamowitej podróży i uzyskać inspirację, zachęcam do przeczytania jego historii w jego bestsellerowej książce Ścigany przez Światło, NorthWord Press, 1998.

Ustawianie ograniczeń powinno być proste, na przykład wybór motywu spaceru ze zdjęciami. Może zdecydowałeś się skupić na kolorze lub fotografować tylko koty. Chociaż prawdopodobnie będziesz fotografować inne interesujące Cię przedmioty niezwiązane z Twoim celem, skupienie się zmieni zwykły spacer fotograficzny w poszukiwanie skarbów, a czy nie jest to bardziej zabawne? To urozmaici spacery ze zdjęciami w Twoim rodzinnym mieście i pomoże Ci skupić się w nowym środowisku, w którym łatwo jest dać się przytłoczyć mnóstwem nowości lub nowości.

Podwoj zabawę i wybierz jeden obiektyw (tutaj 50 mm) i wybierz motyw (fotografowanie kotów), a spacer ze zdjęciami zamieni się w poszukiwanie skarbów.

Jeśli jednak jesteś początkującym lub nadal eksperymentujesz z funkcjami aparatu, zrób zdjęcie jeszcze - nawet dużo! Te ograniczenia będą dla Ciebie bardziej odpowiednie, gdy zdobędziesz już pewne doświadczenie. Im więcej strzelasz, tym lepiej! Kiedy po raz pierwszy sięgnąłem po aparat, żałuję, że nie skorzystałem z luksusu fotografowania cyfrowego, dni filmowe były drogie, a proces eksperymentów zdecydowanie wolniejszy. Wystrzel swoje serce na początku. Bądź podekscytowany i ucz się dalej. Opanuj ustawienia aparatu i eksperymentuj z dowolnym posiadanym obiektywem. Wkrótce zdasz sobie sprawę, jak siła ograniczeń może dostroić twoje rzemiosło.

Baw się dobrze!