Jako fotograf jesteś gawędziarzem. Rzeczowniki są twoim przedmiotem; czasowniki to kolor i kontrast, które sprawiają, że historia się rozwija. Obsada postaci współpracujących ze sobą, aby przekazać swój punkt widzenia. Zamiast prawidłowej gramatyki zapewniasz odpowiednią ekspozycję. Zamiast błędów ortograficznych, zwracasz uwagę na ostrą ostrość. Na czasy, kiedy historia jest szczególnie ważna i znacząca, lub gdy jeden obraz nie mówi wszystkiego, jest to esej fotograficzny. Dzięki blogowaniu i mediom społecznościowym eseje fotograficzne są bardziej popularne niż kiedykolwiek: humorystyczne lub istotne emocjonalnie, pobudzające debatę lub zachęcające do współczucia, każdy z historią do opowiedzenia.
Wspomniałem wcześniej, że wzięcie udziału w projekcie fotograficznym to jeden z moich ulubionych sposobów na ponowne rozpalenie mojej miłości do fotografii, ale poza tym jest to świetny sposób, aby przekazać swoje przesłanie i pokazać swoje prace szerszej grupie. Fotoreportaż jest intrygujący; warto o tym porozmawiać, gdy ludzie usłyszą, że jesteś fotografem i chcesz dowiedzieć się o blichtru i przepychu tego wszystkiego. To idealna rzecz, aby powiedzieć im, kiedy skończysz, o wszystkich czerwonych dywanach, gwiazdach, sławie i fortunie. Może to być również niezwykle satysfakcjonujące i pobudzić Twoje twórcze zdziwienie.
Esej fotograficzny z definicji to zbiór lub seria fotografii, które mają za zadanie opowiedzieć historię lub wywołać emocje. Mogą to być tylko obrazy, obrazy z podpisami lub obrazy z pełnym tekstem. Krótko mówiąc, może to być prawie wszystko, co chcesz. Z czym walczę najbardziej - kiedy możliwości są nieograniczone. W tym świecie freelancerów, w którym żyjemy, uwielbiam małe wskazówki, mały kierunek. Idealnie byłoby, gdyby ktoś powiedział mi dokładnie, czego chcą i obiecał, że będę zachwycony tym, co produkuję, ponieważ moje kruche ego artysty nie może znieść mniej. Kontynuując moje dążenie do tego, oferuję 5 wskazówek, jak stworzyć własny, całkowicie pozbawiony ograniczeń esej fotograficzny:
1) Niech ewoluuje samodzielnie
Za każdym razem, gdy miałem na myśli bardzo konkretną koncepcję, zanim zacząłem kręcić, nigdy nie był to efekt końcowy. Przykład: na gorącą minutę zaproponowałem moim klientom sesję „dzień z życia”. Rok po roku fotografowałem tylu tych samych klientów, że chciałem móc im zaproponować inne spojrzenie na sesje portretowe, które dla nich robiłem. Zapytałem wieloletnią klientkę, czy jej rodzina mogłaby być moją świnką morską i powiedziałem im, że możemy robić, co chcą. Wyszliśmy na lody, zorganizowaliśmy mini imprezę taneczną w ich salonie i sfotografowałem ząb, który stracił tego ranka. Na koniec sfotografowałem dwie młode córki z notatkami, które napisały, i szczerze mówiąc, nie jestem nawet pewien, jak do tego doszło. Pośpieszyłem do domu po sesji i najpierw zredagowałem te ostatnie zdjęcia notatek tylko dlatego, że były tak różne od tego, co zwykle robię, i umieściłem je na mojej osobistej stronie na Facebooku w nagłówku Notatki piszą dziewczyny.
W ciągu kilku minut mój drogi przyjaciel i kolega fotograf powiedział, że to coś wielkiego. Większy niż tylko dwa zdjęcia. Ona i ja spędziliśmy następny rok pracując nad fotoreportażem, który stał się blogiem, który z kolei stał się książką zatytułowaną Notatki piszą dziewczyny. Sfotografowaliśmy setki kobiet w różnym wieku z ich notatkami, a każda z nich później wyrażała, że wykonanie portretu własnymi słowami było dla nich niezwykle silnym momentem. Poza moimi pięknymi dziećmi, fakt, że potrafię ścielić łóżko ze szpitalnymi narożnikami jak niczyjego interesu i nagroda, którą zdobyłem w czwartej klasie za „Najbardziej cierpliwą”, Notatki piszą dziewczyny to jedno z moich największych osiągnięć. Ewoluował sam, zaczynając od kilku podobnych zdjęć, które uderzyły w widza i stały się dużym i potężnym projektem, jednym z największych wyznaczników w mojej dotychczasowej karierze.
WSKAZÓWKA: Nie myśl tak mocno, że projekt nie może przerosnąć pierwotnej koncepcji. Twoje obrazy poprowadzą Cię do końcowego rezultatu, który może okazać się inny niż pierwotnie przewidywałeś.
2) Jeśli myślisz, że coś tam jest, prawdopodobnie coś tam jest
Od roku jestem „przybraną mamą” z psem oddziałem ratowniczym. Wolontariusze przewożą psy, które w innym przypadku zostałyby wyrzucone z przeludnionych schronisk lub zabrane z okropnych sytuacji, do mojej okolicy, gdzie wskaźniki adopcji psów są znacznie wyższe. Te psy mieszkają w rodzinach zastępczych, podczas gdy otrzymują opiekę medyczną i podstawowe szkolenie, aby można je było adoptować do kochających domów. To niesamowicie satysfakcjonujące. Zwłaszcza, gdy miałem drewniane podłogi.
Wiedziałem, że po raz pierwszy spotkałem furgonetkę transportową, że chcę udokumentować, jak to wygląda: furgonetka pełna psów, które ledwo uniknęły śmierci, przybywających do tymczasowych domów, gdzie doświadczą poziomu miłości i troski, którego prawdopodobnie nigdy nie doświadczyli. znany. Łzę za każdym razem, gdy to widzę. Jestem też zmuszony do pracy za każdym razem, gdy tam jestem, więc robienie zdjęć z trzymającym 100 funtów niemieckim Shepardem jest trudne. Zajmie mi to kilka podróży, aby mieć wystarczająco dużo zdjęć, aby zrobić z nimi cokolwiek, ale w porządku. Nie mam pojęcia, co będę robić z tymi zdjęciami. Wiem, że gdzieś znajdą dom: może z grupą ratunkową, aby podnieść świadomość lub pomóc w sprowadzeniu wolontariuszy, a może nie zrobią nic więcej niż udokumentowanie mojej własnej historii z wolontariatem, a może coś więcej. Nie jestem jeszcze pewien, ale chodzi o to, że mam obrazy gotowe na ich czas, kiedy tylko to nastąpi.
WSKAZÓWKA: Jeśli myślisz, że coś w tym jest, prawdopodobnie tak. Nawet jeśli to tylko projekt z osobistej pasji. Rób zdjęcia, dopóki nie znajdziesz kierunku lub celu, i zachowaj je, dopóki esej nie nabierze kształtu. Możesz nie wykorzystać wszystkich lub któregokolwiek z obrazów, ale kontynuując robienie zdjęć, twój projekt zostanie zdefiniowany.
3) Strzelaj do każdej rzeczy
Jestem „Najgorszym strzelcem na świecie”. Potrzebujesz jednego obrazu? Pozwólcie, że wezmę sto, żebyśmy wiedzieli, że to mamy. Na szczęście z powodu mojego złego nawyku esej fotograficzny wymaga więcej niż strzelanie. Niezależnie od tego, czy wiesz, jaki jest Twój plan, czy nie masz pojęcia, że efekt końcowy będzie wyglądał, im większe masz pokrycie, tym lepiej. To jeden z niewielu przypadków, w których pcham swoje szczęście i proszę moich poddanych, aby pracowali dla mnie, dopóki nie będą chcieli mnie więcej widzieć (chociaż fotografuję tylko ludzi, więc jeśli fotografujesz góry lub coś w tym rodzaju, masz tę dodatkową zaletę, że nie popychanie ludzi, aż zaczną płakać lub wrzeszczeć). Nie wstydź się. Nagraj wszystko, co wiesz, że nie potrzebujesz, na wszelki wypadek. Jeśli Twój produkt końcowy wymaga obrazów pomocniczych lub obrał inny kierunek, niż początkowo sądziłeś, będziesz gotowy.
Skorzystaj z możliwości cyfrowych (jeśli tak robisz) i wypełnij kartę pamięci. Możesz skończyć z wyrzuceniem wszystkiego do śmieci, albo nie. Nie miałem pojęcia, że mój Notatki piszą dziewczyny projekt trwałby tak długo, jak długo, ale ponieważ nie odrzuciłem nikogo, kto był zainteresowany od samego początku, skończyło się na kilku ujęciach, które opowiadały kompletne historie i rozszerzały pierwotną koncepcję.
WSKAZÓWKA: Myśl na wielką skalę. Jeśli kręcisz esej, w którym tematem są góry, zobacz górę w kawałkach i sfotografuj otaczające ją drzewa, skały i cokolwiek innego. Dzięki temu nie będziesz musiał wracać do początku projektu w celu wsparcia ujęć lub ponownego strzelania, jeśli Twój esej przybierze inny obrót niż planowałeś.
4) Poproś o pomoc przy wyborze obrazu
Zmagam się z tym - pozwalam, aby wplątały się moje osobiste uczucia. W całym naszym Notatki piszą dziewczyny projekt Ciągle wybierałem obrazy w oparciu o moje osobiste odczucia - tematy, z którymi łączyłem się bardziej, oraz dziewczyny, które znałem, były najbardziej zainteresowane projektem. W tym przypadku pomoc kogoś innego jest bardzo pomocna. Kogoś, kto nie ma osobistych uczuć do obrazów i pomoże Ci wybrać, opierając się wyłącznie na sile obrazu, a nie na własnych odczuciach. Nawet jeśli ludzie nie byli zaangażowani jako tematy, masz osobiste odczucia wobec obrazów, których opinia publiczna może nie dostrzegać siły stojącej za nimi.
Niedawno sfotografowałem kilkadziesiąt osób, które przeżyły napaść na tle seksualnym, jako część eseju fotograficznego na coroczną galerię organizowaną przez obrońców ofiar. Wydarzenie to ma na celu postawienie twarzy ocalałym i podniesienie świadomości. Od lat jest dużym wydarzeniem lokalnym. Byłem podekscytowany, że zostałem wybrany na wyłącznego fotografa, chociaż był to jeden z najtrudniejszych projektów, jakie kiedykolwiek podjąłem. Same sesje zdjęciowe, czy to pięciominutowe, czy 30-minutowe, były dla ocalałych niezwykle emocjonalne, a spędzony z nimi czas często wiele nauczyłem się o ich podróży i doświadczeniach. Utrudniało mi to wybranie ostatecznych obrazów, które zostaną wykorzystane do pokazu, opierając się wyłącznie na sile obrazu, a nie na moich osobistych odczuciach. Ostatecznie kilku wybranych przyjaciół pomogło mi zawęzić obrazy każdego z ocalałych, a sami badani wybrali, który będzie ostatecznym wykorzystanym obrazem, ponieważ ostatecznie jest to ich historia.
WSKAZÓWKA: Każda praca twórcza jest osobista, a patrzenie na zdjęcia, które robimy, jest niezwykle trudne do wykonania z czystym wzrokiem. Widzimy błędy, osobiste odczucia, strzał, który mógł być lepszy. Nie można ich zawsze odkładać na bok, więc podczas pracy nad projektem, który jest dla Ciebie niezwykle ważny lub na dużą skalę. Poproś innych, aby pomogli Ci zdecydować, jakich obrazów użyć do ostatecznych prac. Zaproś ludzi, którzy interesują się fotografią, i ludzi, którzy nie są nią zainteresowani. Ludzi, którzy wiedzą o Twoim temacie i ludzi, którzy go w ogóle nie rozumieją. Ale przede wszystkim zachęcaj ludzi, którzy będą szczerzy i nie będą na palcach podchodzić do Twoich uczuć. Na koniec przynieś również grubą skórę.
5) Opowiedz swoją historię, a właściwie wykrzycz ją z dachów, jeśli możesz
Może Twoim oryginalnym pomysłem na esej fotograficzny było umieszczenie go na swoim blogu. Super, nie ma w tym nic złego, ale czy na pewno nie może być więcej? Rozejrzyj się, kto może pomóc? Czy jest to korzystne dla grupy, organizacji lub osoby? Czy może zainspirować ludzi? Jeśli pasjonujesz się zdjęciami, są szanse, że ktoś inny też to zrobi. Twoje fotograficzne oko nie zatrzymuje się po zakończeniu fotografowania. Jeśli czułeś się zmuszony poświęcić trochę czasu na stworzenie fotograficznego eseju, prawdopodobnie są „czytelnicy” Twojej historii.
WSKAZÓWKA: To nie jest czas na pokorę. Robienie fotoreportażu to duże przedsięwzięcie. Chociaż nie ma nic złego w tym, że jest to coś, co zrobiłeś tylko dla własnego rozwoju osobistego, pokazanie tego może być pomocne zarówno pod względem doświadczenia, jak i długoterminowych korzyści. Opublikuj go w mediach społecznościowych, znajdź odpowiednie miejsca, w których mógłby zostać wyświetlony Twój esej, i zastanów się, jak Ci to pomogło. Każdy esej ze zdjęciami, który zrobiłem, doprowadził do wyjątkowego związku lub większej pracy. Nie ma nic złego w uzyskaniu tych rzeczy razem z osobistym zyskiem z osiągnięcia czegoś, z czego jesteś dumny.
Pomysły na esej fotograficzny są naprawdę nieograniczone. Naprawdę.
Chcesz więcej pomysłów na projekty, wypróbuj te?
- Korzystanie z projektu fotograficznego, aby pobudzić swoją kreatywność
- Projekty fotograficzne, które sprawiają, że czujesz się żywy
- Rozpocznij fotografowanie - Rozpocznij projekt 365
- 8 projektów fotograficznych na własnym podwórku
Czy kiedykolwiek napisałeś esej fotograficzny? Jakie jest Twoje doświadczenie? Udostępnij w komentarzach, jeśli masz lub rozważałeś to. Jeśli nie, na co czekasz?