Czy jesteś w rutynie fotograficznej?
Powiedz mi, czy to brzmi znajomo - jesteś osobą, która prawie zawsze ma przy sobie aparat. Może jest w plecaku lub torebce, w kufrze albo przypięty do biodra - zawsze szukasz następnego poziomu. Jednak z drugiej strony, czujesz się rozdzierający, gdy wpadasz w koleinę. Znasz to okropne uczucie, gdy patrzysz na swoją ostatnią pracę i czujesz, że to niekończący się błysk porysowanej płyty, kiedy nie czujesz się zainspirowany, kreatywny ani podekscytowany własną pracą.
Przyjacielu, kiedy dojdzie do tego punktu, oficjalnie wpadłeś w rutynę. Ruty to przekleństwo artysty. ale nie bój się - jeśli poradzisz sobie z tym mądrze, wyjdziesz z drugiej strony na następny poziom. Oto kilka sztuczek, które przeprowadziły mnie przez moje kreatywne płaskowyże.
Porada 1 - odłóż aparat na chwilę
Najpierw odłóż aparat. To niepokojące, prawda? Widzisz świat w serii pięknie skomponowanych zdjęć, a brak aparatu sprawia wrażenie, jakbyś stracił kończynę. Usiądź w tym dyskomforcie. Zmuszaj się do spojrzenia na otoczenie świeżym okiem - bez soczewki między tobą a światem - a nowe kadry, nowe światło, nowe sposoby uchwycenia tej szalonej planety będą powoli ujawniać się przed tobą.
Jeśli będziesz się spieszyć, aby to wszystko uchwycić, zanim zniknie, nigdy nie zobaczysz tego poprawnie. Zacznij powoli. Przyjrzyj się uważnie. Nie rób żadnych zdjęć. Zachowaj wszystko w pamięci tylko dla siebie. Kiedy znów podniesiesz aparat, poczujesz się jak w zupełnie nowym świecie możliwości, ponieważ odświeżyłeś własne spojrzenie. W duchu ciągłego utrzymywania świeżego spojrzenia jest następny punkt.
Wskazówka nr 2 - szukaj nowych inspiracji blisko domu lub w Internecie
Znajdź nowe źródła inspiracji. Podczas jednej z moich faz „zostaw aparat w domu” w zeszłym miesiącu, łapczywie chłonąłem inspirację zewsząd i wszystkiego, ALE fotografią. Siedziałem z obwisłą szczęką na obrazach Kehinde Wiley, badałem pociągnięcia pędzla w japońskiej kaligrafii, studiowałem starożytne techniki tworzenia map i krótkie, cieniste filmy, a także nienaganne szczegóły na sukniach Manus x Machina w Met Museum.
Nie musisz podróżować do nowych krajów, aby znaleźć ulicę, którą nigdy nie szedłeś. Ta chłonność każdej sztuki poza fotografią nieustannie przypominała mi, że ten świat jest pełen kreatywności, która wyrywa się z samych porów, w setkach różnych przejawów. Czułem się taki mały, taki nieważny i tak odświeżony wieloma sposobami kreatywności, do jakich są zdolni ludzie, to nie są moje błahe wysiłki fotograficzne. Dobrze jest czuć się małym, a jednocześnie czerpać inspirację do bycia większym. Biorąc to pod uwagę, przechodzimy do następnej wskazówki.
Wskazówka nr 3 - przestań porównywać się z innymi
Przestań pochłaniać pracę innych ludzi. Poważnie, daj sobie spokój z grą porównawczą, bo nikt nie wygrywa. Albo skończysz w pozycji embrionalnej w porażce po przygnębiającej sesji na Instagramie, w której zdajesz sobie sprawę, że jesteś beztalenciem, albo zostajesz z tym obrzydliwym poczuciem zadowolenia, gdy patrzysz na czyjąś pracę, która nie jest tak dobra jak Twój. Tak czy inaczej, gra porównawcza nie ulepsza twojej sztuki, ani nie poprawia świata. Zrób sobie przerwę na Instagramie, przestań patrzeć, jak robią to inni fotografowie i pracuj dalej nad własną wizją. To mądrzejsze wykorzystanie Twojego czasu i zaprowadzi Cię dalej (teraz, gdybym tylko mógł dowiedzieć się, jak właściwie to wdrożyć).
Wskazówka 4 - wykorzystaj swoje mocne strony i umiejętności
Zrób zdjęcie, które tylko Ty możesz zrobić. To jest sedno tego. Zamiast naśladować techniki i tematy innych fotografów, zastanów się nad zdjęciem, które dosłownie może zrobić tylko CIEBIE. Do jakich społeczności należysz, do których inni zabiliby się, żeby się włamać? Jakie masz umiejętności, które pozwolą Ci otworzyć drzwi, które w innym przypadku pozostałyby zamknięte? Jest tak wiele małych elementów, które sprawiają, że jesteś wyjątkowy - więc nie trać czasu na próbowanie odtworzenia ostatniej sesji fotograficznej, którą zrobiłeś z obecnego fotografa.
Wskazówka nr 5 - po prostu odpocznij
Jeśli wszystko inne zawiedzie - zdrzemnij się. Poważnie, czasami jestem tak cholernie zmęczony, że nie mogę wymyślić nowego pomysłu na uratowanie życia. Połóż się dobrze i wiedz, że świat wciąż tam będzie, czekając na schwytanie, gdy się obudzisz.
W rutynie? Zostaw swoje techniki pracy nad tym w sekcji komentarzy poniżej, nie mogę się doczekać, aż usłyszę, jak sobie z tym poradzisz!