Wpis gościnny autorstwa Claire Woollam the Digital Iris.
Co kilka miesięcy odczuwam brak motywacji i zdaję sobie sprawę, że szczególnie moje codzienne zdjęcia (w tym roku robię projekt 365) zaczynają być nieco nudne i pozbawione inspiracji. Na szczęście do tej pory udało mi się wydostać z tej dziury i ponownie wykazać się kreatywnością - oto moje najważniejsze wskazówki.
1. Zacznij surfować
Kilka minut spędzonych w Grafice Google, Flickr i witrynach takich jak DPS zawsze pomaga mi odzyskać moje zdjęcie mojo. Uważam, że bardziej kreatywne soki stymulują obrazy niż słowa. Jeśli prowadzisz bloga, możesz znaleźć narzędzie, które pozwoli Ci przeglądać strony innych blogerów, którzy mają podobne zainteresowania do Twoich (korzystam z Bloggera, w którym możesz umieszczać linki do witryn innych osób za pośrednictwem swojej strony profilu).
2. Wystawy
Mam szczęście - mieszkanie w Londynie oznacza, że zawsze jest tam fantastyczny wybór galerii, w których można zobaczyć zdjęcia przeróżnych fotografów, z których wiele jest bezpłatnych. Około godziny spędzonej na oglądaniu cudzych ujęć w „prawdziwym życiu” zamiast na ekranie komputera zawsze mnie inspiruje. Szczególnie lubię oglądać mniej znane prace, które często pojawiają się w bardziej intymnych i ciekawych przestrzeniach, które same w sobie są źródłem inspiracji. Ale bez względu na to, gdzie mieszkasz, zwykle możesz znaleźć coś, co dzieje się w pobliżu, czy to w lokalnej bibliotece, domu kultury, czy nawet w witrynie sklepowej na lokalnej głównej ulicy.
Połącz się z internetem i przejrzyj wpisy w swojej okolicy, aby nie przegapić żadnych nadchodzących wystaw. Lubię szybko poszukać informacji, zanim udam się do galerii - posiadanie podstawowej wiedzy o fotografach i ich stylu oznacza, że możesz lepiej docenić zdjęcia przed sobą i nie tracić czasu, gdy tam jesteś czytając stosy broszur z galerii lub rzeczy na ścianach.
Szczególnie podoba mi się to, że wiele wystaw fotografii odbywa się na dość małą skalę, co oznacza, że nie kończy się to `` zmęczeniem muzeum '', którego doświadcza się podczas wędrowania po dużej, drogiej galerii sztuki, czując się zobligowanym do zobaczenia wszystkiego za wszelką cenę, ponieważ zapłaciłeś za to i masz cholernie dobrze to wszystko zobaczyć! (Czy to tylko ja?!)
3. Książki biblioteczne
W większość weekendów odwiedzamy naszą lokalną bibliotekę. Trzeba przyznać, że niektóre książki fotograficzne wyglądają raczej na stare i mogą zostać uznane za nieco przestarzałe technicznie. Jednak przeglądanie dużych antologii obrazów jest zawsze przyjemnością i może pomóc w wniesieniu świeżej twórczej krwi do mózgu.
Zaletą bibliotek jest to, że w domu nie ma dylematu dotyczącego miejsca na półki i są one bezpłatne! Zawsze możesz mnie polubić i wypełnić kartę z propozycjami nowych tytułów - kilka miesięcy po zapytaniu o `` więcej książek fotograficznych, proszę! '' Nisko i oto na półkach pojawił się ładny, świeży towar: jeśli nie pytasz, nie rozumiesz!
4. Zmień codzienną rutynę
Zawsze idź tą samą drogą do pracy? Pojechać tym samym autobusem lub pociągiem? Wygodne w tym samym sobotnim poranku? Zdecyduj się na zmianę w następnej godzinie, w następnym dniu, w przyszłym tygodniu. Znajdź nowy obszar lub inne ulice, po których będziesz wędrować podczas przerwy na lunch. Wstań godzinę wcześniej i idź w przeciwnym kierunku niż zwykle robisz z domu. Zobacz, dokąd prowadzą Cię stopy i na co natrafia Twój obiektyw.
5. Przesyłaj zdjęcia, bierz udział w konkursach
Zawsze pomocne jest uzyskiwanie opinii na temat swoich ujęć za pośrednictwem witryn takich jak Flickr, ale nic nie przebije szumu związanego z oglądaniem zdjęcia zrobionego w lokalnej gazecie lub zakwalifikowanego do konkursu. Kiedy wiesz, że zrobiłeś dobrze, nie możesz zawieść, ale chcesz robić więcej i lepiej!
Lokalne gazety często szukają zdjęć z Twojej okolicy, a większość obywateli kraju organizuje regularne konkursy, zarówno w wersji papierowej, jak i online. Szybkie przeszukanie Internetu może przynieść interesujące i inspirujące możliwości. Dlaczego by nie dać temu wirowania - możesz być mile zaskoczony! Więc to są rzeczy, które robię, kiedy czuję potrzebę cyfrowego zastrzyku energii. Ciekawie byłoby usłyszeć, co robią inni, aby ożywić słabą motywację do robienia zdjęć.
Uzyskaj więcej od Claire Woollam na jej stronie - Digital Iris.