Czy sprzedaż Olympus jest zapowiedzią przyszłości dla innych producentów aparatów fotograficznych?

Spisie treści:

Anonim

Dawno temu (w odległej galaktyce lub w 2014 roku, jak by to określiła większość), kiedy po raz pierwszy zacząłem pisać o fotografii, stworzyłem artykuł na temat moich przewidywań fotograficznych na 2015 rok.

W tym artykule napisałem o tym, jak jeden lub kilku producentów przestanie produkować aparaty. Konkretnie wymieniłem Olympus (i Pentax) jako firmy, które nie przetrwałyby w perspektywie długoterminowej. Niestety moja prognoza się sprawdziła podczas niedawnej wyprzedaży Olympusa (sześć lat później, ale wciąż miałem rację!).

Ta lekcja historii pokazuje dwie rzeczy:

  1. Mówienie o producentach aparatów, którzy nie przetrwają, trwa od zawsze.
  2. W końcu niektóre firmy produkujące aparaty padną ofiarą stale kurczącego się rynku fotograficznego.

Po latach plotek i zaprzeczeń, w czerwcu 2022-2023 roku firma Olympus została sprzedana Japan Industrial Partners (JIP). To ta sama firma, która przejęła dział komputerów VAIO firmy Sony w 2014 roku. Obecnie wydaje się (chociaż nie zostało to jeszcze potwierdzone), że JIP najprawdopodobniej zrezygnuje z nazwy „Olympus”.

Smutna strata Olympus pokazuje, że cyfrowe aparaty fotograficzne to stale malejący rynek i nasuwa pytanie:

Czy Olympus jest jednorazowy? A może sprzedaż Olympus jest zapowiedzią nadchodzących wydarzeń?

Niestety, już niedługo nie zobaczymy na aparacie nazwy Olympus.

Małe zastrzeżenie

W tym artykule zajmę się po prostu podziałami na aparaty cyfrowe. Wiem, że firmy takie jak Nikon i Canon prowadzą ogromne interesy poza aparatami, ale to nie znaczy, że nie zamkną swoich działów aparatów cyfrowych, jeśli staną się nierentowne.

Co się dzieje ze sprzedażą aparatów cyfrowych?

Sprzedaż aparatów cyfrowych wciąż spada.

Aby dać ci trzeźwiącą statystykę, ponad 98% wszystkich sprzedawanych aparatów cyfrowych to smartfony. Ponieważ aparaty w telefonach są coraz lepsze, niewielki odsetek sprzedaży kompaktowych aparatów cyfrowych będzie najprawdopodobniej nadal malał do zera.

Ale zawsze będzie istniał rynek dla poważniejszych aparatów cyfrowych. Takie aparaty są skierowane do tych z nas, którzy lubią fotografować poza zwykłą migawką. Ci, którzy fotografują dla hobby lub dla zarobku, zawsze będą potrzebować większego aparatu z bardziej zaawansowanymi funkcjami.

Mimo to dane nadal wykazują tendencję spadkową i nie wyglądają dobrze. Są japońscy analitycy, którzy twierdzą, że jeśli branża nie ulegnie szybkim zmianom, zacznie się załamywać. To, na ile jest to prawdą, zależy od kilku czynników, ale jedno jest pewne:

Zmierzamy w stronę dna.

Jakość aparatów telefonicznych oznacza, że ​​rynek aparatów kompaktowych szybko się kurczy.

Efekt Corona

Niedawny raport Slackline wykazał, że przemysł aparatów fotograficznych został niesamowicie mocno dotknięty przez COVID-19. Rynek aparatów fotograficznych zajął trzecie miejsce na liście 100 najpopularniejszych kategorii e-commerce, które w 2022-2023 r. Najszybciej tracą na popularności (wyprzedziły go jedynie bagaże i teczki).

Powód tego jest oczywisty:

Ludzie nie podróżują ani nie biorą udziału w wydarzeniach, z powodu których mogliby uzasadnić zakup nowego aparatu. Dodaj do tego wielu profesjonalistów, którzy po prostu nie przechodzą na wyższy poziom z powodu znacznego spadku dochodów, i widzisz idealną burzę dla każdej firmy fotograficznej, która może mieć problemy finansowe.

Idealny aparat na wakacje, gdybyśmy tylko mogli pojechać na wakacje.

Zaraz osiągniemy dno

Jeszcze w 2022-2023 roku prezes firmy Canon Fujio Mitarai mówił o ciągłym spadku sprzedaży i oczekiwaniu, że za dwa lata rynek spadnie o około 50%.

Canon szacuje, że całkowity rynek wyniesie od sześciu do ośmiu milionów aparatów prosumenckich i profesjonalnych. W 2022-2023 roku, kiedy Mitarai wygłosił oświadczenie, sprzedaż aparatów z wymiennymi obiektywami oszacowano na około 10 milionów.

Widząc takie liczby, trudno sobie wyobrazić, że każda marka aparatów nadal jest w stanie konkurować.

Ale kto będzie dominował? A kto zostanie pozostawiony na trasie Olimpu?

King Canon

Jakiś czas temu powiedziałem, że Nikon i Canon mogą pójść drogą Kodaka.

Ale w tej chwili zdecydowanie nie wygląda na to, że Canon dokądkolwiek się wybiera. Dane opublikowane przez Nikkei pokazują, że w 2022-2023 roku Canon posiada 45,4% rynku.

Canon spóźnił się na technologię bezlusterkową i wielu (łącznie ze mną) uważało, że EOS R i EOS RP były gorsze od tego, co wypuszczało Sony. Jednak Canon odniósł ogromny sukces z linią 5D, a także z aparatami takimi jak 7D. Oznaczało to, że wielu nadal było zadowolonych ze swojego ciała i kupowałoby tylko soczewki, lampy błyskowe itp.

Niedocenianie bezlusterkowców było błędem firmy Canon, ale szczerze mówiąc, nie zaszkodziło im to zbytnio. Sprzedaż EOS R i RP pokazała, że ​​Canon ma wiernych i wieloletnich fanów.

Dodając do tego premierę EOS R5 i EOS R6, a także ich sukces (pomijając przegrzanie), nie widzę, aby Canon stracił swój udział w rynku w ciągu najbliższych 12-24 miesięcy. Jeśli więc Canon jest bezpieczny, kto jest najbardziej zagrożony?

Najgorętsze wydanie firmy Canon - R5, uważa, że ​​firma nadal dominuje na rynku.

Musimy porozmawiać o Pentaxie

Uparta odmowa Pentaxu odejścia od lustrzanki cyfrowej jest potencjalnym sygnałem, że w najbliższej przyszłości mogą mieć poważne kłopoty.

W 2022-2023 roku stwierdzenie firmy, że „Pentax wierzy w przyszłość fotografii lustrzankami cyfrowymi” wydaje się szalone. Sprzedaż lustrzanek cyfrowych znacznie spadła od 2017 roku.

Czytając to pierwsze stwierdzenie, możesz pomyśleć, że walczę z decyzjami menedżerskimi Pentaxa, ale czuję, że problem może czaić się nieco głębiej.

Widzisz, nie sądzę, aby Pentax miał obecnie budżet na opracowanie bezlusterkowca od podstaw. Doszli do punktu, w którym potrzebowaliby znacznego czasu i wysiłku, aby to zrobić, co wiąże się ze znacznymi kosztami.

Częścią ich niedawnego oświadczenia marki była również ta linia:

„Kiedy robisz zdjęcie lustrzanką jednoobiektywową (SLR), światło przechodzi przez obiektyw, a następnie przez wizjer optyczny. Oglądasz obraz bezpośrednio oczami i czujesz go sercem ”.

Przypomniało mi to wizję Fuji „Pure Photography” podczas premiery X-Pro3. Czy może to oznaczać, że Pentax dąży do niszy klientów, którzy będą chcieli nadal korzystać z lustrzanek cyfrowych? Z pewnością mogłaby to być strategia, ale nie jestem pewien, jak to się sprawdzi w praktyce. Nie sądzę, aby sprzedaż lustrzanek cyfrowych była wystarczająca, aby to zadziałało. Nawet jeśli tak się stanie, najwyraźniej doprowadzi to do niewielkich budżetów na badania i rozwój.

Czy chodzi o budżet, czy też o to, że Pentax naprawdę wierzy w ich wizję i chce stworzyć niszę, kto wie? Wiemy tylko, że rynek przeszedł na bezlusterkowce. Odmawiając poruszania się z nim, Pentax spogląda zbyt daleko w tył, aby wrócić, co jest smutne.

Naprawdę czuję, że Pentax jako firma będzie powoli odchodził w zapomnienie, a następnie zamyka dział aparatów fotograficznych.

Czy decyzja o trzymaniu się lustrzanek cyfrowych zaszkodzi Pentaxowi?

Czy jedna z dużych firm mogłaby pójść za nią?

Oczywistym punktem, do którego to prowadzi, jest to, czy jedna z większych firm w końcu upadnie. Myślę, że jest to przypadek: „Chociaż jest to mało prawdopodobne, nikt nie jest zbyt duży, by upaść”.

Sposób, w jaki Nikon został wyprzedzony w sprzedaży aparatów przez Sony, oznacza zmianę na rynku. Nikon ma zamiar wkrótce wypuścić nowy flagowy aparat bezlusterkowy, który prawdopodobnie zapewni im wygodę przez jakiś czas.

Oto jednak pytanie długoterminowe:

Czy rynek utrzyma trzech głównych graczy?

Jeśli odpowiedź brzmi „nie”, to po prostu na podstawie ostatnich wyników można powiedzieć, że firma Nikon najprawdopodobniej zniknie.

Czuję, że Fab Five Canon, Sony, Nikon, Fujifilm i Panasonic pozostaną na swoim miejscu. Wszyscy z nich wypuszczają niesamowite kamery i pchają sprawy do przodu.

Czuję jednak, że z czasem rynek zostanie zdominowany przez Canon i Sony, a Nikon zacznie konkurować z takimi markami jak Panasonic zamiast z nową Wielką Dwójką.

To powiedziawszy, jeśli przecieki dotyczące nadchodzących wydań Nikona są prawdziwe, być może będę musiał zjadać swoje słowa.

Specjaliści z najwyższej półki

Spadek sprzedaży profesjonalistom z powodu COVID może stanowić duży problem dla marek takich jak Hasselblad i Phase One. Głównym rynkiem tych firm są prawie wyłącznie profesjonaliści, którzy potrzebują obrazów najlepszej jakości. Ponownie problemy z koronawirusem będą miały wpływ na sprzedaż.

Czy to wystarczy, aby obalić jedną z tych firm? Szczerze mówiąc, nie wiem, bo grają w karty bardzo blisko piersi. Ale było coś, co znalazłem podczas moich badań nad tym artykułem, co sprawiło, że pomyślałem, że w krainie Hasselblad wszystko może nie być idealne.

W wywiadzie z 2022-2023 r. Szef sprzedaży Hasselblad w Europie, Uwe Moebus, powiedział: „Jest mniej profesjonalnych fotografów, a profesjonalistom coraz trudniej jest zarabiać przyzwoite pieniądze”. Następnie mówił o chęci amatorów, by zaczęli używać Hasselblad.

Te komentarze wskazują na kurczący się rynek dla Hasselblad i potrzebę dywersyfikacji. W przypadku COVID będziemy musieli założyć, że nie pójdzie to tak dobrze, jak oczekiwano i może być oznaką przyszłych problemów.

Czy Hasselblad naprawdę potrzebuje rynku amatorskiego?

Wideo jest kluczowe, jeśli chcesz nadążyć

Podczas gdy fotografia pozornie nadal spada, rynek wideo stale rośnie w porównaniu.

Wynika to z tego, że YouTube jest nowym telewizorem i duża liczba kanałów YouTube pojawia się wszędzie. Istnieje również rynek na kamery zderzeniowe w głównych produkcjach filmowych. Pomysł zniszczenia zupełnie nowego aparatu jest dla większości z nas bolesny. Jednak mając budżet Hollywood, stosunkowo tani aparat, którego można używać bez względu na jego przetrwanie (z wyjątkiem karty pamięci), jest idealny do tego zadania. To rozwijający się rynek dla producentów aparatów fotograficznych.

Fakt, że Netflix zatwierdził użycie Panasonic S1H jako aparatu produkcyjnego, tworzy rynek, który wykracza daleko poza fotografów i twórców YouTube.

Sony zawsze świetnie radziło sobie z wideo; to ogromny powód ich sukcesu. Wydanie 12-megapikselowego a7S III pokazuje, że Sony wypuściło najpierw aparaty bezlusterkowe do wideo (jeśli nie prawie całkowicie). Oczywiście stało się to gorącym tematem (zła gra słów) w przypadku Canon EOS R5. Jako aparat fotograficzny wszyscy zgadzają się, że to arcydzieło. Jednak Canon sprzedał go prawie wyłącznie w oparciu o jego funkcje wideo. Wszystkie skargi, problemy i potencjalne bojkoty są na tym oparte.

Podczas nagrywania w rozdzielczości 8K z materiału filmowego można wyodrębnić klatkę o rozdzielczości 35 megapikseli. W dziedzinie, takiej jak fotografia headshot, w której szukasz idealnej ekspresji, możesz teraz rejestrować 30 zdjęć na sekundę w sposób ciągły. Nagraj minutę filmu, przejrzyj, aż znajdziesz idealną ekspresję, a następnie wyeksportuj klatkę jako duży plik megapikselowy. Może to stać się przyszłością dla niektórych rodzajów fotografii.

Wyraźnie widać stanowisko Sony dotyczące pierwszego wideo.

Jak malejący rynek będzie zły dla konsumentów

Ci z Was, którzy to czytają, prawdopodobnie należą do kurczącego się segmentu rynku, który będzie nadal kupował aparaty z wymiennymi obiektywami.

Jednak chociaż rynek i potrzeby konsumentów będą dyktować, które firmy przetrwają, a które upadną, faktem jest, że sprzedaż Olympus wpłynie na całą branżę.

Chociaż uważam, że rozwój technologiczny będzie kontynuowany, budżety na badania i rozwój zostaną obcięte. Mniejsza sprzedaż kamer oznacza mniejsze możliwości działów inżynieryjnych we wprowadzaniu nowych technologii. Może to prowadzić do przyszłości, w której nowe modele będą miały mniejsze, bardziej przyrostowe aktualizacje, a nie ekscytujące, ogromne postępy w technologii kamer.

Ponownie czuję, że przyszłość będzie napędzana przez wideo, a rozwój będzie pochodził z linii kinowych high-end Sony i Canon.

Rzecz w tym, że:

Z czysto fotograficznego punktu widzenia, czego więcej potrzebujemy?

Czy to naprawdę jest takie złe?

Cóż, to wszystko było fatalne i ponure. Czy jest jakaś srebrna podszewka?

Fakt, że nawet gdy rynek osiągnie prognozowane dno, wystarczy, aby kilku producentów mogło kontynuować współpracę, wciąż daje nam nadzieję. Aparaty wprowadzone na rynek w 2022-2023 roku były spektakularne i nie wykazują żadnych oznak zatrzymania się pomimo wyprzedaży Olympus.

Jeśli chodzi o fotografię, naprawdę czuję, że jesteśmy w sytuacji, w której technologia nie może już dać nam ogromnych ulepszeń. Może zatrzymaj tutaj bardziej dynamiczny zakres, tam trochę mniej szumów.

Ale jako fotograf, czego jeszcze potrzebujesz w tej chwili? Systemy autofokusa są niesamowite. Hałas przy wysokich czułościach ISO jest fantastyczny. Klatki na sekundę są prawie jak wideo. Nie potrzebujemy nowej technologii; potrzebujemy więcej kreatywności, a to nadal zależy wyłącznie od tego, kto naciska guzik.