Jako fotografowie czerpiemy inspirację z każdego miejsca. Zdjęcia, które widzimy w internecie, to, co nasi znajomi mówią nam przy kawie, magazyny, galerie i muzea, a nawet reklamy, które widzimy na przystanku autobusowym. Wszystko to jest przechowywane w naszych głowach na później, nawet jeśli nie zdajemy sobie z tego sprawy. Wszystkie te wizualne informacje, które konsumowaliśmy przez całe życie, stają się częścią nowych fotografii, które w jakiś sposób tworzymy. Wpływa na nas, abyśmy dokonywali pewnych wyborów dotyczących stylu, robienia zdjęć lub post-przetwarzania. Jeśli więc wszyscy czerpiemy inspirację z tego, co widzimy wokół nas, nawet nie zdając sobie sprawy, kiedy jest to inspiracja fotograficzna lub kopiowanie?
Dlaczego kopiowanie jest postrzegane jako taka zła rzecz w świecie fotografii? Co więcej, czy istnieje wyraźna granica między czerpaniem inspiracji fotograficznych, czy też jest rozmyta i otwarta na interpretację?
Imitacja czy inspiracja?
Często mówi się, że naśladownictwo jest najbardziej szczerą formą pochlebstwa (pierwotnie tak powiedział XIX-wieczny angielski kolekcjoner sztuki). I pod wieloma względami się z tym zgadzam.
Jeśli naśladujesz zdjęcie innego fotografa lub naśladujesz jego technikę, musisz pomyśleć, że warto poświęcić czas i wysiłek, aby dowiedzieć się więcej o tym, co robi. I stąd nasuwa się myśl, że ten proces jest pochlebstwem.
Ale nie zawsze wydaje się, że ktoś cię naśladuje. Zamiast tego wydaje się, że ktoś po prostu kopiuje ciężką pracę, którą włożyłeś, bez żadnej kreatywności z jego strony.
Oczywiście w świecie komercyjnym kopiowanie Twojej pracy przez innego fotografa może mieć realne konsekwencje finansowe. Ale może nadszedł czas, w pozostałej części fotograficznego świata, aby trochę mniej martwić się kopiowaniem, a bardziej skupić się na nauce nowych umiejętności i rozwijaniu głosu.
Zamienianie naśladownictwa w inspirację
Jestem pewien, że wszyscy naśladowaliśmy innych. Może pozę zapożyczoną z jednego obrazu, oświetlenie z innego lub scenerię z innego miejsca. Trudno jest być naprawdę oryginalnym, jeśli chodzi o tworzenie zdjęć. Nie możemy po prostu odciąć się od świata i przestać patrzeć na obrazy, które nas otaczają.
Jak więc przejść od naśladowania innego artysty do korzystania z jego prac jako inspiracji?
Myślę, że różnica pojawia się, gdy zaczynasz wnosić własne doświadczenia do tworzonych obrazów. Jeśli pozwolisz, aby praca odzwierciedlała twój własny pogląd na świat i rzeczy, które ci się przydarzyły, wtedy zaczyna się dziać oryginalność.
Czy oryginalność tematu jest tak samo ważna jak oryginalność głosu?
Spójrzmy prawdzie w oczy - jest mało prawdopodobne, że trafisz na naprawdę oryginalny temat lub koncepcję kolejnego zdjęcia. Większość rzeczy tam sfotografowano tysiące razy.
Nie jestem pewien, czy posiadanie całkowicie oryginalnego tematu jest tak ważne, o ile wnosisz własny głos do zdjęcia. Jeśli mówisz coś na swój sposób ze swoim punktem widzenia, to jest to coś naprawdę oryginalnego.
Pomyśl o wielu znanych fotografach portretowych lub znanych fotografach krajobrazu. Ci fotografowie zwykle nie mają oryginalnych obiektów, które nigdy wcześniej nie były fotografowane. Ale to, co mają, to oryginalność głosu, umiejętność znalezienia czegoś wyjątkowego w swoim temacie i umiejętności pokazania tej wyjątkowości światu.
Znajdowanie swojego głosu
Brzmi to tak łatwo, prawda? „Po prostu znajdź swój głos i nadaj obrazom niepowtarzalny charakter!” Myślę, że siedzisz i zastanawiasz się, w jaki sposób odnajdujesz swój głos i przestajesz kopiować? Oto kilka wskazówek, które warto mieć na uwadze.
1. Przynieś własne doświadczenia
Nikt inny nie prowadził Twojego życia i nie miał Twoich doświadczeń. Jeśli przyniesiesz te elementy siebie do tworzenia obrazu, automatycznie stworzysz coś innego niż wszyscy inni. Nikt inny nie jest tobą, bez względu na to, jak bardzo naśladuje twoją pracę.
Oczywiście Twoje własne doświadczenia mogą również pojawić się we właściwym czasie i miejscu, aby stworzyć wyjątkowe ujęcie.
2. Krytykuj swoje zdjęcia
Dla każdego zdjęcia, które uważasz za świetne, zapisz pięć pomysłów, które poprawiłyby je, gdybyś zrobił je ponownie. Nawet najgłupsze pomysły warte są zapisania. Umieść mały wydruk obrazu w notatniku i zapisz tam swoje myśli, jeśli możesz. Następnie możesz do niego wrócić, gdy chcesz wypróbować pomysły na nowe rzeczy.
3. Strzelaj dalej
Nie poddawaj się. Większość ludzi potrzebuje dużo czasu, aby znaleźć swój wyjątkowy głos i punkt widzenia podczas robienia zdjęć. Musisz zrobić kilka zdjęć, zanim zaczniesz odkrywać, co sprawia, że Twoje zdjęcia są wyjątkowe. Im dłużej strzelasz, tym większe prawdopodobieństwo, że trafisz w coś, co sprawia, że Twoja praca jest naprawdę Twoja.
Jak złe jest kopiowanie?
A więc fotograficzna inspiracja czy kopiowanie? Moim zdaniem w ogólnym rozrachunku kopiowanie nie jest aż tak wielkim problemem.
Artyści zawsze kopiowali innych artystów. Od setek lat artyści siedzieli przed pracami innego artysty i robili szkice na podstawie tego, co widzą. To sposób uczenia się i doskonalenia umiejętności, a fotografowie mogą (a może nawet powinni) rozważyć zrobienie tego samego - mówiąc fotograficznie.
Jeśli kopiowanie jest wykonywane w celu ćwiczenia, nauki i ciekawości, powinno się do tego zachęcać. Dopóki nikt nie twierdzi, że skopiowane przez siebie pomysły są swoimi własnymi, to czy to naprawdę ma znaczenie?
Trudność pojawia się, gdy ludzie wykorzystują pomysły i przedstawiają je jako swoje własne, bez poświęcania czasu na ich pełne rozwinięcie i nadanie indywidualnego charakteru pracy.
Tak długo, jak wnosisz coś nowego do pracy, którą prezentujesz jako autentycznie swoją, nie sądzę, że jest jakiś problem. A nawet jeśli kopiujesz, aby nauczyć się umiejętności technicznych lub kreatywnych - co z tego? Czy to w ogóle ma znaczenie?
Chciałabym wiedzieć, co myślisz o fotograficznych inspiracjach lub kopiowaniu. Co musisz zrobić, aby przestać kopiować i zacząć inspirować się pracą innych ludzi? W jaki sposób odnajdujesz swój głos i sprawiasz, że własne zdjęcia są wyjątkowe? Podziel się z nami w komentarzach!