Podążanie za marzeniami nie zawsze jest łatwe. Właściwie to nigdy nie jest łatwe.
Szczerze mówiąc, myślę, że jedynym sposobem na osiągnięcie wymarzonego celu jest nie pozostawianie sobie innego wyboru. Nie możesz na przykład powiedzieć: „Spróbuję tego przez chwilę i zobaczę, jak to pójdzie”. ponieważ zawsze znajdziesz powód (często całkiem dobry), by się poddać i zrobić coś innego. Musisz być w pełni zaangażowany. To ułatwia podejmowanie decyzji, ponieważ dosłownie nie pozostawiasz sobie innego wyboru, jak tylko iść naprzód. Ale sam proces jest nadal bardzo trudny.
Więc to właśnie robiłem i teraz zarabiam na życie zdjęciami. Piszę także do magazynów i gazet. Czasami sprzedaję zdjęcia samodzielnie, ale artykuły zawsze sprzedaję ze zdjęciami. Robię to już od dłuższego czasu i nie wyobrażam sobie innego sposobu zarabiania na życie. Ale to nie znaczy, że nie była to walka. Czasami, gdy wszystko wydaje mi się przeciwko mnie, żałuję, że wybrałem fotografię na karierę. Oto one, w przypadkowej kolejności.
# 1. Niskie wynagrodzenie
Fotografowie ciężko pracują, niezależnie od tego, czy kręcą wesela, strefy wojny czy wallaby. Ale wynagrodzenie nie jest generalnie wysokie, co jest po prostu uprzejmym sposobem powiedzenia, że jest do niczego. Oczywiście są wyjątki, ale są to wyjątki. Więc ciężko pracujesz i jesteś dobry w tym, co robisz, ale nie zarabiasz dużo pieniędzy. Twoi znajomi zarabiają znacznie więcej niż Ty, co jest w porządku, ale po pewnym czasie daje to liczbowe znaczenie temu, ile poświęciłeś, aby zostać fotografem.
Oczywiście, jak powie Peter Lik, można zarobić dużo pieniędzy na fotografii, ale jeśli zarabianie pieniędzy jest priorytetem w Twoim życiu, o wiele lepiej jest wybrać inną karierę.
Teraz wiem, o czym myślisz. Słyszałeś to już wcześniej i nie będzie problemu, jesteś gotowy, aby żyć oszczędnie. Mówisz to teraz, ale czy poczujesz to samo za dziesięć lat?
# 2. Inspiracja
Chociaż zdecydowanie prawdą jest, że powinieneś próbować pracować nad czymś, co kochasz, ma to swoje konsekwencje. Najbardziej oczywiste jest to, że to, co kochasz, staje się pracą. Mam przyjaciół, którzy robią zdjęcia tylko dlatego, że im się to podoba i czasami myślę: „hmm, wydaje się, że bawią się tym lepiej niż ja!”
Prawda jest taka, że robienie zdjęć w celu ich sprzedaży różni się w większości przypadków od robienia zdjęć dla czystej radości. Wiele osób myli te dwie rzeczy.
Nie chodzi o to, że kocham go mniej, nie sądzę, ale czasami trudno jest nadążyć za entuzjazmem, który widzę u fotografów amatorów. Chociaż lubię robić zdjęcia - hej, to ja zdecydowałem się z tego żyć - lubię też robić inne rzeczy. Myślę, że to sposób na powiedzenie, że kiedy robisz to, co kochasz, zarabiasz na życie, wybierasz coś innego dla swojego hobby.
# 3. Praca nigdy się nie kończy
Jedną z najwspanialszych rzeczy w byciu samozatrudnionym przedsiębiorcą jest to, że jeśli w poniedziałek pogoda jest świetna, a przyjaciel dzwoni i sugeruje długi lunch na jakimś patio, w tym momencie możesz powiedzieć: „Jasne, brzmi wspaniały!" A może, jeśli jesteś bardziej zdyscyplinowany niż ja, mówisz: „Może następnym razem naprawdę muszę trochę popracować”. Ale chodzi o to, że masz opcję. Wolność jest całkiem niezła.
Oczywiście ma to swoją cenę, ponieważ w zależności od tego, jak na to spojrzysz, nigdy nie jesteś naprawdę wolny. Możesz wyznaczyć granicę między pracą a zabawą, gdziekolwiek zechcesz, tak, ale to zarówno dobra, jak i zła rzecz. Ponieważ nigdy nie pracujesz. Czasami zazdroszczę moim przyjaciołom, którzy mają regularne prace od poniedziałku do piątku, ponieważ kiedy widuję się z nimi w weekend, są naprawdę bez pracy. Nie ja.
Poza tym wakacje? Prawie nigdy. Chodzę do wielu wspaniałych miejsc, nie zrozum mnie źle, ale głównie sam. Wiem, że to brzmi jak sen, ale uwierz mi, nadal działa. Idziesz gdzieś na zlecenie i mówisz znajomym, że pojechałeś w takie a takie miejsce, a oni myślą tylko: „Ach, wakacje”. Ale bycie w miejscu wakacyjnym i faktyczne bycie na wakacjach to dwie zupełnie różne rzeczy. Rozumiem, bo wakacje są super - szkoda, że nie mogę.
# 4. Utrata wkładu twórczego
W zależności od rodzaju fotografii, którą robisz, może być trudno zachować osobistą wizję lub w ogóle jakiekolwiek kreatywne podejście. Byłem kiedyś w studiu mojego przyjaciela, fotografa komercyjnego, który przyciąga wielu znanych klientów. Nie byłam w żaden sposób zaangażowana w sesję, po prostu zaprosił mnie do siebie, więc spędziłam czas i patrzyłam, jedząc darmowe sushi, kiedy nikt nie patrzył.
Sesja dotyczyła młodej pary, która znalazła swój wymarzony dom. Miała to być całostronicowa reklama w magazynach i gazetach. Był tam dyrektor artystyczny i dokładnie wiedział, czego chce. Miał wycinek zdjęcia zrobionego przez kogoś innego, dał je mojemu przyjacielowi i zasadniczo powiedział: „Skopiuj to. Właśnie tego chcemy ”.
To skrajny przykład, ale chodzi o to, że jeśli chcesz zarabiać na robieniu zdjęć, fotografujesz to, co chcą inni. Przynajmniej kręcisz to, co chcą inni ludzie, ale w swoim stylu, i to jest najlepszy scenariusz.
Dlatego wielu fotografów podejmuje mniej płatne prace, które pozwalają im na większą kreatywną kontrolę. Jeśli nie, zdarza się, że jesteś tylko robotem, ustawiając kamerę tam, gdzie inni tego chcą, i naciskając przycisk, gdy tak mówią. Chyba że jesteś supergwiazdą komercyjnego fotografa, ale jeśli tak jest, jestem pewien, że już zapłaciłeś składkę.
Zwykle nie mam dyrektora artystycznego nad moim ramieniem, który mówi mi, co mam robić, ale nadal przesyłam zdjęcia do fotoedytorów i projektantów, a oni mogą wybrać, które z nich zostaną wykorzystane, a nie ja.
# 5. Mit bycia swoim własnym szefem
Niektórzy ludzie, którzy mają stałą pracę, cokolwiek to jest, mówią mi: „Masz szczęście, jesteś swoim własnym szefem”.
Cóż, przypuszczam, że jestem w pewnym sensie swoim własnym szefem. Ale to zależy od tego, jak na to spojrzysz. Z mojej perspektywy jest dużo gorzej, ponieważ nie mam tylko jednego szefa, mam wielu. Każdy z moich klientów jest moim szefem.
Miałem szczęście, że znalazłem wielu wspaniałych ludzi do pracy (dla?), Ale miałem też wielu klientów z koszmarów. Niektórzy z tych ludzi płacą całkiem dobrze i chociaż bardzo chciałbym im powiedzieć, żeby zrobili sobie coś, czego tutaj nie można wydrukować, no cóż, wiesz, jak to się dzieje. Czasami mam odwagę zwolnić dobrze płacącego klienta, a czasami nie. Ale jeśli myślisz, że bycie wolnym strzelcem pozwala uciec przed przykrością związaną z koniecznością radzenia sobie z niektórymi bossami, pomyśl jeszcze raz.
Myślisz o zostaniu zawodowcem? Oto kolejna dobra lektura na ten temat z perspektywy innego profesjonalnego fotografa: 6 rzeczy do rozważenia przed zostaniem profesjonalnym fotografem
Mike Randolph jest profesjonalnym pisarzem i fotografem od ponad 20 lat. Jego zdjęcia ukazały się w publikacjach National Geographic, a także setkach innych. Wskazówki dotyczące zdjęć, techniki i prezentacje sprzętu znajdziesz na jego blogu poświęconym fotografii podróżniczej.