Wpis gościnny autorstwa Elizabeth Tsung
W żadnym wypadku nie jestem zawodowym fotografem. Nie studiowałem tej sztuki od bardzo dawna, ani nie znam aparatu do samego rdzenia, w jego najbardziej prążkowanej i anatomicznej formie. Jestem właściwie innym typem artysty - muzykiem. Obecnie mam jeszcze jeden rok studiów licencjackich na skrzypcach, a ostatnio zająłem się nową umiejętnością hobbystyczną, jeśli mogę, własną.
Rok temu zdiagnozowano u mnie zespół cieśni nadgarstka. Dla muzyka to największy koszmar. Ponieważ w przeciwieństwie do innych urazów, takich jak zapalenie ścięgien, które wpływa tylko na mięśnie, zespół cieśni nadgarstka obejmuje uszkodzone nerwy. Moją pierwszą myślą było to, że nie będę mógł grać na moim instrumencie? Co więc, u licha, zrobię ze swoim całym wolnym czasem? Muzycy spędzają wiele godzin dziennie na doskonaleniu swojego rzemiosła, dostarczając swoją energię muzyce, aż robi im się niedobrze, czasem nawet przez 8-10 godzin. Znam takich ludzi, wiem.
W ramach wczesnego prezentu urodzinowego tata kupił mi moją pierwszą lustrzankę cyfrową. Fotografowałem przez ostatni rok, po tym, jak dostałem się do tumblr i zainspirowały mnie wszystkie wspaniałe zdjęcia innych członków. W dniu, w którym otrzymałem swoje nowe dziecko, byłam tak zakochana. Nie dlatego, że miałem błyszczącą, nową rzecz do zabawy, ale dlatego, że wiedziałem, że pustka, którą czułem, nie grając już na skrzypcach, zostanie wypełniona tą formą życia - moim małym Nikonem!
Kontynuowałem fizjoterapię, starałem się ćwiczyć, kiedy tylko mogłem, i codziennie podziwiałem innych fotografów, zwłaszcza podczas wykładów. Odczepiałbym się od tego, co mówił mój profesor, i byłbym tak wciągnięty w pracę. To mnie pochłonęło. Zacząłem uczyć się wszystkiego o moim aparacie, a szkoła fotografii cyfrowej była moim największym źródłem. Jeśli chodzi o projekty i prace eksperymentalne, zacząłem używać siebie jako modelki, robić autoportrety, a także używać moich przyjaciół jako modeli. Gdybym nie był szczególnie wesoły tego dnia, zrobiłbym zdjęcie, na którym jestem szczęśliwy. Stworzyłem życie, w którym chciałem żyć, które mnie uszczęśliwiło. Dało mi to poczucie celu i coś, w czym mógłbym się zakochać - mój rozwój.
W końcu znów znalazłem swoją drogę. Nie byłem już przygnębiony życiem, które zaplanowałem w mojej głowie, odkąd po raz pierwszy dotknąłem skrzypiec w wieku 6 lat, wiedząc, że nie potoczy się tak, jak chciałem. Nie jestem pewien, dokąd zaprowadzi mnie teraz moje życie, ale zdecydowanie chcę robić karierę fotograficzną i nauczyć się wszystkiego, co mogę. Przez ostatnie kilka miesięcy, kiedy trzymałem aparat, zdałem sobie sprawę, że muzyka zawsze będzie niesamowitą rzeczą, za którą jestem wdzięczny, ale to nie muzyka pomogła mi się rozwijać, to była sztuka.
Dla niektórych będą to skrzypce. Kolejny pędzel. Inni, może aparat lub dwa. Ale to naprawdę nie ma znaczenia; to, co Cię wyzwala i sprawia, że jesteś całością. Ponieważ zdałem sobie sprawę, że bez sztuki w twoim życiu zawsze będzie niewytłumaczalna część ciebie, której brakuje. Jakby nie widzieliście wystarczająco tego świata lub że moglibyście po prostu być lepsi w życiu. Po prostu głupie oczekiwania, które przywołuje nasz umysł, ponieważ nie widział wystarczająco piękna na tym świecie. Kiedy ta osoba odnajdzie piękno, zda sobie sprawę, że te oczekiwania nie są warte rozpaczy.
Nawet jeśli nie jesteś zawodowym artystą, samo otoczenie się pięknymi rzeczami i podziwianie codziennej estetyki przyniesie Ci wrodzone poczucie wewnętrznego spokoju.
Obiecuję ci. Znajdź swoją sztukę. Nigdy nie będziesz szczęśliwszy.
Elizabeth Tsung to 20-letnia studentka, która uwielbia fotografię. Jest właścicielką www.whiteowlphotos.com