Wszyscy wiemy, że kurz na czujniku lustrzanki cyfrowej może wahać się od lekko irytującego do wręcz problematycznego. Możesz spróbować tego uniknąć, ale prosta, niefortunna prawda dotycząca pyłu z czujnika jest taka, że niezależnie od tego, jak ostrożny jesteś, na każdy czujnik kiedyś spadnie trochę kurzu. Najbliżej Ciebie moc unikania tego byłoby założenie obiektywu stałoogniskowego w aparacie, gdy jest on zupełnie nowy, i nigdy go nie zmienianie ani zdejmowanie. Zawsze. Wszyscy wiemy, że to się nie wydarzy, więc usuwanie kurzu staje się krytyczną częścią regularnej konserwacji aparatu. Jednak część wykorzenienia każdego wroga wymaga najpierw pewnej wiedzy o tym, gdzie się ukrywa i jak się tam dostał.
Faktem jest, że nasze aparaty spędzają dużo czasu w zapylonym otoczeniu. Bez względu na to, jak czyste jest twoje studio i jak wolne są twoje torby na aparat, ci mikroskopijni twórcy chaosu w pewnym momencie osiądą na twoim aparacie. I to zanim jeszcze pomyślimy o wyniesieniu naszych aparatów na zewnątrz lub zmianie obiektywów. Podczas korzystania z tańszych lub ekonomicznych obiektywów zmiennoogniskowych prosta czynność polegająca na wielokrotnym powiększaniu i pomniejszaniu obiektywu może „wdychać” cząsteczki kurzu do obiektywu, które z czasem mogą przedostać się do aparatu. Po wejściu do środka mogą osiąść na lustrze lub czujniku. Gdy zaczniesz zmieniać soczewki, prawdopodobieństwo przedostania się kurzu do czujnika gwałtownie rośnie. Istnieją kroki, które możesz podjąć, aby zminimalizować ilość kurzu (trzymając aparat z mocowaniem obiektywu skierowanym w dół podczas zmiany, nie zmieniając obiektywu na zewnątrz itp.), Ale prędzej czy później Cię znajdzie.
Lustro czy czujnik?
Pierwsza istotna różnica między kurzem, który osadza się na czujniku, a tym, który osadza się na lustrze, polega na tym, że na zdjęciach pojawi się tylko jeden z nich. Podczas gdy lustro jest niezbędne do oglądania sceny i robienia zdjęcia, pył lustrzany nie będzie miał absolutnie żadnego wpływu na twoje zdjęcia. Różni się także od kurzu z czujnika tym, że często można zobaczyć gołym okiem pył lustrzany, patrząc przez wizjer. Może to być denerwujące, ale zwykle jest to również dość łatwe do naprawienia za pomocą dmuchawy powietrza. Z drugiej strony pył z czujnika nie pojawi się, dopóki nie pozostawi na zdjęciach ciemnych plam różnej wielkości. Jeśli widzisz go w wizjerze, nie ma go na czujniku.
Dostrzeganie plam
Po pierwsze, będziesz w stanie rozpoznać plamkę kurzu na zdjęciach, jeśli pojawi się w tym samym miejscu na wielu zdjęciach, szczególnie na zdjęciach wykonanych przy małych przysłonach, takich jak f / 8 lub mniejszych. Jeśli jesteś ogólnie fotografem „szeroko otwartym”, musisz wiedzieć, że większość cząstek kurzu nie pojawi się przy bardzo szerokich przysłonach, takich jak f / 1.8, na jasnym tle. Kurz może być również mniej zauważalny na zdjęciach z dużą ilością szczegółów, ale to nie znaczy, że zniknął. Jeśli drobina kurzu jest widoczna po szybkim spojrzeniu na obraz, istnieje prawdopodobieństwo, że patrzysz na dość zły punkt na czujniku - taki, który nie zniknie tylko dlatego, że wepchniesz do niego trochę powietrza. Aby pozbyć się najgorszych przestępców, możesz potrzebować dokładnego czyszczenia czujnika. Ale niezależnie od tego, czy płacisz za profesjonalne czyszczenie czujnika, czy czujesz się wystarczająco komfortowo, robiąc to samemu, można z tym przesadzić. Czujniki mają delikatną powłokę, która może zostać uszkodzona przez nadmierne czyszczenie, nie wspominając o tym, że tym częściej czyścisz czujnik, tym większe jest prawdopodobieństwo uszkodzenia. Jak więc przeprowadzić szybką i łatwą ocenę, aby sprawdzić, czy czujnik naprawdę wymaga czyszczenia?
Strzał próbny
Możesz przeprowadzić ten test na czystym niebie, białej kartce papieru, a nawet na ekranie komputera. Zacznij od przełączenia aparatu w tryb priorytetu przysłony, a także pomiaru matrycowego / wielosegmentowego i najniższej możliwej czułości ISO. Następnie wyłącz autofokus i ustaw jak najmniejszą przysłonę (pamiętaj - wyższa liczba = mniejsza przysłona). Wypełnij ramkę pustym obszarem docelowym, ręcznie wybierz obiektyw całkowicie nieostry i kliknij ramkę. Kiedy otwierasz obraz na swoim komputerze, szukaj ciemnych plam - to są twoi winowajcy.
Upewniając się
Żaden system nie jest doskonały, a ten nie jest inny. Jest jednak fajna sztuczka, którą możesz uruchomić w Photoshopie jako dodatkową warstwę wykrywania. Przytrzymując Command + I (CTRL w Windows), odwrócisz obraz, tworząc w zasadzie negatyw. Ciemne plamy (jeśli występują) będą teraz wyglądać na białe na ciemnym tle, dzięki czemu będą łatwiejsze do zobaczenia. W poniższym przykładzie niektóre plamy były wyraźnie widoczne na oryginalnym zdjęciu. Jednak dopiero wtedy, gdy odwróciłem obraz, mogłem zobaczyć kilka dodatkowych kłopotliwych punktów na moim czujniku.

Na oryginalnym obrazie po prawej stronie nieba widoczne są pewne drobinki kurzu.

Odwrócenie zdjęcia i utworzenie negatywu ujawnia kilka dodatkowych obszarów problemowych.
Oszczędność czasu w poczcie
Oczywiście jest to jedna z tych rzeczy, które można naprawić w Lightroomie lub Photoshopie bez większego kłopotu, ale po co spędzać więcej czasu przed komputerem, kiedy nie musisz? Jeśli jesteś fotografem, który stara się, aby wszystko było dobrze w aparacie (a powinieneś być), jest to absolutnie jedna z tych rzeczy, które należy trzymać na półregularnej liście kontrolnej. Dostępnych jest wiele opcji czyszczenia czujnika zrób to sam. Jeśli czujesz się komfortowo, wykonując to zadanie samodzielnie, świetnie. Jeśli nie - i nie winię cię - lokalne sklepy fotograficzne świadczą usługi czyszczenia czujników za symboliczną opłatą. Tak czy inaczej, wiedząc, jak szybko zidentyfikować problem, jesteś w znacznie lepszej sytuacji, aby coś z nim zrobić i wrócić do robienia czystych, wyraźnych i pozbawionych kurzu zdjęć.