Wpis gościnny autorstwa Hannah Gordon
Zbyt często widzę początkujących fotografów, którzy próbują nadużywać efektów. Nie wiem, czy jest to próba ukrycia ich braku doświadczenia, czy też naprawdę myślą, że to poprawia wizerunek. Jednak klienci zauważą oczywistą różnicę między portretami wykonanymi z fachową wiedzą a tymi wykonanymi z nadmiernym wykorzystaniem efektów.
Nadużywanymi efektami „Top 2” są:
- Winieta - Co mogę powiedzieć? Użyty oszczędnie, efekt ten może dodać głębi i uwydatnić obiekt na portrecie. Nadużywany, wygląda tandetnie i horrendalnie przyciemnia środek portretu.
- Zmiękczający - Ponownie, efekt zmiękczenia może uwydatnić obiekt, ale zbyt dużo sprawia, że wydaje się on prześwietlony i rozmyty.
Mój pierwszy przykład to plenerowa sesja portretowa z trzyosobową rodziną. W oryginale wszystko wygląda całkiem nieźle.
Pierwsze ulepszenie to po prostu odrobina winiety, która naprawdę sprawia, że środek jest wyskakujący i akcentuje rodzinę.
Niestety trzecia jest dosłownym przykładem tego, co ostatnio często widziałem, przeglądając strony i strony internetowe fotografów amatorów na Facebooku.
To o wiele za dużo, zaciemniając część fotografowanych osób, a właściwie odbiera głębię, jaką portret powinien przedstawiać.
Mój drugi przykład to sesja portretowa w pomieszczeniu. Po pierwsze, robienie czarno-białego w pomieszczeniu może być trochę trudne, a pierwszym błędem, jaki widziałem, jak pokazano, jest zrobienie czarno-białego obiektu na czarnym tle.
Wtedy częstym dodatkowym błędem jest dodanie winiety. Duża winieta i duży błąd (sample2-2).
Mój trzeci przykład to kolejna sesja portretowa w plenerze. Ta rodzina wpadła na wspaniały pomysł dopasowania butów i dżinsów, a ja po prostu musiałem zrobić to zdjęcie! Jak widać, frekwencja była spektakularnie ostra i czysta.
Dodaj zmiękczenie i po prostu… nie… działa.
Sprawia, że jest zamazany i, szczerze mówiąc, boli oczy, gdy patrzy się na niego przez ponad milisekundę.
Kiedy edytujesz zbyt dużo, jest to oczywiste, a klientom nie spodoba się to tak bardzo. Fotografowie powinni postawić sobie za cel zrobienie jak największej liczby zdjęć podczas sesji, aby zmniejszyć ilość edycji lub ulepszeń potrzebnych po zakończeniu sesji.
Hannah Gordon jest zawodową fotografką mieszkającą w Tulsa w stanie Oklahoma, która specjalizuje się w portretach i fotografii komercyjnej. Jej usługi są prezentowane na http://www.photographybyhannah.net oraz na Facebooku w sekcji Photography by Hannah.