Wiadomości: Promocyjny film Fujifilm X100V przeszkadza fanom, zostaje usunięty

Anonim

W zeszłym tygodniu Fujifilm wypuścił X100V, aktualizację popularnej serii aparatów kompaktowych X100. Obejmuje obiektyw 23 mm f / 2, czujnik 26,1 BSI i szybki autofokus zapewniający obrazy o profesjonalnej jakości.

Obejmuje również obie wizjer elektroniczny i wizjer optyczny, między którymi można przełączać się za pomocą przełącznika na korpusie aparatu. Możesz także oglądać jednocześnie wizjer EVF i OVF, korzystając z wizjera elektronicznego, który pojawia się jako część wyświetlacza wizjera optycznego.

Wraz z premierą X100V pojawiła się seria filmów promocyjnych, w tym jeden przedstawiający prace Tatsuo Suzuki, ulicznego fotografa, który stosuje… nietypowe metody.

Film promocyjny pokazuje, jak Suzuki podchodzi do ludzi, gdy są w miejscach publicznych, a następnie popycha swoje X100V w twarze, aby zrobić zdjęcie.

Prawie wszyscy bohaterowie Suzuki wyglądają na nieswojo podczas spotkania, a wielu z nich podnosi ręce lub uchyla się w bok, aby uniknąć jego aparatu.

Zobacz ten post na Instagramie

Tokio

Post udostępniony przez Tatsuo Suzuki / ?? ?? (@ tatsuo_suzuki_001) 3 lutego 2022-2023 o 6:21 PST

Zobacz ten post na Instagramie

Tokio

Post udostępniony przez Tatsuo Suzuki / ?? ?? (@ tatsuo_suzuki_001) w dniu 27 stycznia 2022-2023 o 6:04 PST

Po upadku tego filmu promocyjnego wielu widzów było zaniepokojonych i złych, co doprowadziło do tego, że Fujifilm usunęło go ze swojego kanału YouTube.

Zwróć uwagę, że wydaje się, że Fujifilm zrobił coś więcej niż tylko usunięcie wideo. Ostatnie doniesienia sugerują, że firma usunęła Suzuki ze stanowiska ambasadora, prawdopodobnie w odpowiedzi na protesty.

Ale podczas gdy niektórzy wyrażali głęboką urazę metodami Suzuki, inni uważają jego pracę za imponującą lub nawet inspirującą.

Wielu porównuje Suzuki do słynnego amerykańskiego fotografa ulicznego Bruce'a Gildena, który jest znany ze swojego zdecydowanego podejścia; Styl fotografowania Gildena obejmuje maszerowanie prosto do fotografowanego obiektu i przykładanie mu aparatu oraz zewnętrznej lampy błyskowej w twarz.

Co nasuwa pytanie:

Czy metody Suzuki są dopuszczalne?

Z jednej strony zdjęcia Suzuki są niezaprzeczalnie potężne. Jego styl jest intymny i niepowtarzalny.

Z drugiej strony, jeśli Suzuki powoduje taki dyskomfort, to czy zastrzyki są naprawdę warte swojej ceny? Czy cel uświęca środki?

Należy wziąć pod uwagę również inne koszty. Na przykład, im więcej nieprzyjemnych doświadczeń ma publiczność z fotografami ulicznymi, tym mniejsze jest prawdopodobieństwo, że w przyszłości będą się z nimi kontaktować, co może zrujnować możliwości dla reszty społeczności.

Prawdę mówiąc, dziwię się, że Fujifilm nie rozpoznała tego problemu w swoich materiałach od samego początku. Nawet jeśli firma nie ma problemu ze stylem filmowania Suzuki, nieuniknione było, że nie wszyscy widzowie docenią jego podejście.

Co myślisz? Czy masz problem z metodami Suzuki? A czy Fujifilm powinien go porzucić jako ambasadora?

Podziel się swoimi przemyśleniami w komentarzach!