Niezależnie od tego, czy masz iPhone'a, kieszonkowy aparat fotograficzny, czy lustrzankę cyfrową, prawdopodobnie pierwszą rzeczą, jaką robisz po zrobieniu zdjęcia, jest zerknięcie na tylny ekran LCD, aby zobaczyć, jak to się skończyło. Czy udało Ci się uchwycić ten nieskazitelny blask zachodu słońca? Czy ten płatek kwiatu jest idealnie ostry? Czy wszyscy na zdjęciu grupowym się uśmiechali?
Prosta czynność patrzenia na ekran LCD (czasami określana jako „brzęczenie”) wydaje się tak naturalna, że często nie zastanawiamy się nad tym, a prawie każdy aparat ma domyślnie włączoną funkcję automatycznego przeglądu. Jak na ironię, wyłączenie tej opcji może mieć głęboki wpływ na twoją fotografię. Chciałbym podzielić się z poniższymi trzema powodami, dla których warto to wyłączyć.
1. To sprawia, że jesteś bardziej pewny siebie
Od dłuższego czasu fotografowałem bez automatycznego podglądu w aparacie, ale kiedy po raz pierwszy zdecydowałem się go wyłączyć, byłem trochę nerwowym wrakiem.
- Skąd będę wiedzieć, czy mój strzał się powiódł?
- A jeśli nie uzyskam prawidłowej ekspozycji?
- Czy ludzie nie oczekują, że sprawdzę, czy mam zdjęcie?
Zadawałem sobie różnego rodzaju pytania, pozostając zdeterminowanym, aby wyłączyć funkcję automatycznego podglądu i ku mojemu zdziwieniu te myśli szybko zniknęły. To dziwne uczucie, kiedy robię zdjęcie i nie wyświetla się go od razu na tylnym ekranie aparatu. Na początku zauważyłem, że ciągle klikam przycisk Sprawdź, aby mimo wszystko sprawdzić moje zdjęcia.

Zamiast sprawdzać aparat po każdym ujęciu, zaufałem swojemu instynktowi i doświadczeniu, aby zrobić dobre zdjęcie. Dzięki temu mogłem po prostu zwrócić większą uwagę na kaczkę i moje otoczenie.
Wkrótce zauważyłem, że coraz rzadziej patrzę na swoje zdjęcia i zamiast tego polegam na swojej wiedzy na temat kompozycji, kadrowania i prawidłowego odczytu światłomierza aparatu, aby uzyskać zdjęcie od samego początku. Nauczyłem się zwracać większą uwagę na moje ustawienia ekspozycji, takie jak przysłona, czas otwarcia migawki i czułość ISO, i zacząłem ufać mojemu instynktowi jako fotografa, zamiast robić kilka zdjęć, sprawdzać tylny ekran, robić kilka więcej, sprawdzać ponownie i… cóż znasz wzór. Jeśli widziałeś pierwszy film z Gwiezdnych Wojen, być może pamiętasz koniec, kiedy Luke Skywalker wyłącza swój komputer celowniczy i decyduje się zaufać swoim instynktom (lub Mocy) zamiast polegać na technologicznych sztuczkach, co przypomina trochę wyłączenie automatycznej oceny funkcji w aparacie.
Brak automatycznego pojawiania się zdjęć po każdym zdjęciu może początkowo wydawać się przerażający, ale im mniej polegasz na ciągłym sprawdzaniu, czy wszystko jest w porządku, tym bardziej przekonasz się, że jesteś pewien swoich umiejętności jako fotograf. Jest to podobne do nauki jazdy na rowerze bez kółek treningowych, a dodatkowy krok, jakim jest faktyczne naciśnięcie przycisku przeglądania, wymaga tylko tyle wysiłku, że prawdopodobnie przestaniesz to robić przez większość czasu. Na szczęście, jeśli zdecydujesz, że chcesz sprawdzić swoje ujęcia, wystarczy nacisnąć przycisk.

Wiedziałem, że nie wrócę w to miejsce przez co najmniej rok, ale zrobiłem to przy przysłonie f / 8, 1/1500 sekundy, ISO 280 i nigdy nie patrzyłem na to zdjęcie, dopóki nie dotarłem do domu 400 mil później. Obraz wyszedł dokładnie tak, jak chciałem.
2. Pomaga ci być bardziej obecnym w danej chwili
Czy jadłeś kiedyś kolację z kimś, kto ciągle sprawdzał swój telefon? A może byłeś na spotkaniu, na którym jedna osoba jest wyraźnie skupiona na wysyłaniu SMS-ów do swojej przyjaciółki, a nie na rozmowie ze współpracownikami? Jest oczywiste, że ci ludzie nie byli zaangażowani w to, co się wokół nich działo, a ich zachowanie prawdopodobnie sprawiało, że byłeś bardziej niż trochę zirytowany. Podobnie, włączenie automatycznego podglądu w aparacie może zmienić Cię w fotograficzny odpowiednik chronicznego sprawdzania telefonu; kogoś, kogo bardziej interesuje oglądanie swojego elektronicznego gadżetu niż uczestniczenie w wydarzeniach wokół ciebie.

Ponieważ poświęcałem tej dziewczynie moją niepodzielną uwagę, zamiast patrzeć w tył mojego aparatu, oboje mogliśmy po prostu wygłupiać się i dobrze się bawić, jednocześnie robiąc dobre portrety.
Rozważ następujący scenariusz: Twoje dzieci bawią się ze swoimi kuzynami w parku, a Ty przyniosłeś swoją zaufaną lustrzankę cyfrową, aby udokumentować popołudnie. Ale masz włączony automatyczny podgląd, więc po każdym zdjęciu patrzysz w dół na ekran LCD aparatu, zamiast patrzeć, jak dzieci bawią się i bawią razem. To może nie wydawać się wielkim problemem, ale dla maluchów wokół ciebie ta ciągła rutyna robienia zdjęć, sprawdzania zdjęć i sprawdzania zdjęć wysyła wiadomość, że twój aparat jest ważniejszy niż ich kołysanie się, przesuwanie lub ślizganie się po piasku.
A może jesteś z aparatem i statywem na wieczór fotografowania krajobrazów, ale po każdym skrupulatnie sprawdzasz tylny ekran LCD, aby sprawdzić, czy wszystko jest w porządku. Każda sekunda spędzona na przeglądaniu zdjęć to sekunda, w której nie cieszysz się widokami i dźwiękami otaczającej Cię scenerii, a ten czas się sumuje.

Oglądanie tych dzieci na pokazie koni było tak zabawne, że nie chciałem tego zepsuć patrząc na aparat po każdym ujęciu.
Wyłączając automatyczny podgląd, nauczysz się nie tylko ufać swoim instynktom i budować zaufanie do swoich umiejętności, ale po prostu być bardziej obecnym w otaczającym Cię świecie. Będziesz mniej martwić się tym, czy masz idealne zdjęcie swoich dzieci bawiących się, czy zrobisz zdjęcie idealnego krajobrazu, a zamiast tego zaczniesz cieszyć się piskami i krzykami dzieci lub poczuć się częścią natury, a nie jej obserwatorem. Pamiętaj, że nadal możesz użyć przycisku przeglądania, aby sprawdzić swoje ujęcia! Po prostu nauczysz się używać go bardziej celowo niż domyślnie.
Co zaskakujące, ostatnie badanie sugeruje, że ludzie, którzy są zajęci robieniem zdjęć z danego wydarzenia, są mniej skłonni do zapamiętania szczegółów wydarzenia niż ci, którzy w ogóle nie robili zdjęć. Chociaż naukowcy nie zbadali konkretnie, czy skutki ciągłego spoglądania na ekran, aby spojrzeć na zdjęcia, miały jakikolwiek wpływ na wynik, myślę, że można bezpiecznie stwierdzić, że zrobienie tego wyprowadziłoby cię z tej chwili nawet bardziej niż jeśli robisz zdjęcia i nie patrzysz na ekran. Wystarczy powiedzieć, że pozornie nieszkodliwa czynność sprawdzania tylnego ekranu LCD w aparacie może mieć większy wpływ, niż mogłoby się wydawać, a wyłączenie automatycznego podglądu jest dobrym pierwszym krokiem, aby pomóc Ci przeżyć chwile zamiast po prostu robić ich zdjęcia. .

Po prostu dobrze się bawiąc i nie koncentrując się na tym, czy trafiłem idealnie, mój brat i ja mogliśmy po prostu dobrze się bawić i cieszyć się popołudniem, kiedy bawiliśmy się z jego synem.
3. Przywraca magię filmowania
Czy pamiętasz czasy kręcenia filmów, kiedy trzeba było czekać dni, a nawet tygodnie, żeby zobaczyć, czy zdjęcia się okażą? Podniecenie związane z upuszczaniem rolek filmu, oczekiwanie na ich odzyskanie i nerwowe uniesienie, gdy widzisz, jak Twoje obrazy ożywają w twoich rękach, to coś, co zostało prawie utracone we współczesnej erze fotografii natychmiastowej. Mimo że mogę sprawdzać tył aparatu tak często, jak chcę, stwierdziłem, że w ogóle nie przeglądam swoich zdjęć, dopóki nie włożę karty pamięci do komputera wiele godzin lub nawet dni po zakończeniu fotografowania. To coś więcej niż powrót do nostalgii, ale dzięki temu stałem się bardziej świadomym strzelcem. Dokładnie myślę o zdjęciach, które chcę i jak je uchwycić, spędzam czas na byciu obecnym w danej chwili, a przede wszystkim nie martwię się tak bardzo o moje zdjęcia. Dostaję zdjęcia, które dostaję, i jeśli kilka dni później dowiem się, że nie zrobiłem zdjęcia tak, jak chciałem, wykorzystuję je jako inspirację i okazję do nauki.

To był jeden z tych momentów, kiedy musiałem przeglądać każde ujęcie, ponieważ moja głębia ostrości była tak płytka, że musiałem mieć pewność, że dostaję właściwą część ogrodzenia.
Chcę wyjaśnić, że nie sądzę, abyś całkowicie przestał używać ekranu LCD do przeglądania zdjęć, zwłaszcza jeśli jesteś profesjonalistą lub półprofesjonalistą, który wykonuje prace fotograficzne za pieniądze. Ważne jest, aby wiedzieć, kiedy przeglądać, a kiedy nie. Jeśli robię sesję portretową, często zatrzymuję się, aby sprawdzić i spojrzeć, czy ustawiłem ostrość lub oświetlenie działało tak, jak chciałem. Nie mówię, że nigdy nie powinieneś patrzeć w tył aparatu, aby sprawdzić swoje zdjęcia, ale warto rozważyć, czy aparat ma automatycznie pokazywać je za każdym razem, gdy klikniesz migawkę.
Oczywiście, jeśli robisz zdjęcia bez lustra lub innym aparatem z wizjerem elektronicznym, większość tego artykułu jest kwestią sporną. Ale cała lekcja pozostaje nienaruszona; nie patrz tak często na swoje zdjęcia, kiedy je robisz.
A co z twoim doświadczeniem? Czy korzystasz z automatycznego podglądu, czy też go wyłączyłeś? Zostaw swoje przemyślenia w sekcji komentarzy poniżej!