Oded Wagenstein jest fotografem podróżniczym i pisarzem. Zyskał sobie reputację dzięki intymnym portretom z całego świata i regularnie współpracuje z magazynem National Geographic Traveler (wydanie hebrajskie).
Stali czytelnicy będą zaznajomieni ze wspaniałymi zdjęciami i artykułami Odeda. Przeprowadzamy z nim wywiad w dPS, ponieważ właśnie opublikowaliśmy jego nowy ebook o fotografii podróżniczej.
Nazywa się Snapn Travel - całe życie wspomnień z podróży w mgnieniu oka i jest dostępne w naszej siostrzanej witrynie Snapn Guides. To fantastyczny ebook, który pomoże każdemu fotografowi planującemu wyjazd do innego kraju w robieniu lepszych zdjęć podczas pobytu w tym kraju.
W Snapn Travel Oded pisze o znaczeniu tworzenia obrazów, które opowiadają historie. Bada proces, który podejmuje podczas wszelkich zadań związanych z podróżą, od wstępnych badań po pracę w terenie, aby uzyskać potężne i sugestywne obrazy. W tym wywiadzie zagłębimy się nieco w niektóre z tych tematów.
Wywiad
W swoim ebooku zaczynasz od stwierdzenia, że fotografia podróżnicza polega na przedstawianiu historii i emocji, które odnajdujemy podczas naszych podróży. Czy możesz rozwinąć te pomysły? Jak przejść od robienia zdjęć miejsc, które widzisz podczas podróży, do robienia zdjęć, które w pełni wykorzystują emocje i historię?
Oded: Fotografia podróżnicza jest prawie tak stara jak sama fotografia. Magazyny i komercyjne wydawcy zdjęć wysyłali fotografów podróżniczych, takich jak Francis Bedford i James Ricalton, do „egzotycznych” miejsc na wschodzie, aby przywrócić trochę „orientalnego smaku”, którego wszyscy na Zachodzie tak bardzo odczuwali w XIX wieku. Nawet do niedawna, jeśli odwiedziłeś odległe plemię w Afryce i dostałeś zdjęcie kogoś z kością w nosie, otrzymałeś obraz „godny”.
Ale te dni się skończyły! Żyjemy w erze fotografii cyfrowej, w której aparaty są tak powszechne, że nawet to plemię może mieć własny aparat w smartfonie. Dziś naprawdę trudno jest tworzyć nowe obrazy, których świat jeszcze nie widział. Tak więc, z mojego punktu widzenia, dzisiaj sam obraz nie wystarczy, ponieważ trzeba umieć opowiedzieć wizualną historię. Nie pokazuj mi Indii, wiem, jak wyglądają Indie, opowiedz mi, jak czułeś się podróżując po Indiach. Jeśli chcesz podsumować moją filozofię: sfotografuj to, co czujesz i spraw, by Twój widz poczuł to samo.
Wiele twoich zdjęć to portrety. W jaki sposób znajdujesz chętne osoby do swoich portretów podczas podróży?
Oded: Fotografia portretowa to relacja „dawaj i bierz”, a nie „bierz i bierz”. Staram się, aby fotografowana przeze mnie osoba była jak najbardziej przyjemna. Jeśli chce mi opowiedzieć jakąś historię, słucham i zawsze staram się wysłać mu zdjęcie. Robię z tego rozmowę, a nie sesję zdjęciową. Dzięki temu moja osoba zapomina o aparacie.
Jedną z najważniejszych umiejętności, których się nauczyłem, jest zadawanie komuś pytania, strzelanie, gdy on odpowiada, a ja myślę o następnym pytaniu. To sprawia, że wszystko jest naturalne i „płynie”. Fotografia portretowa to znacznie więcej niż sterowanie przysłoną i czasem otwarcia migawki.
Jak pokonujesz przeszkody, takie jak różnice językowe czy podejrzliwość wobec obcokrajowców?
Oded: Zawsze podróżuję z naprawiaczem, który jest miejscowym, który może służyć jako przewodnik i tłumacz.
Jak angażujesz się w kontakt z ludźmi, których spotykasz? Jak wyglądasz jako podróżnik, który jest autentycznie zainteresowany ludźmi, a nie turystą, który być może postrzega miejscową ludność jako niewiele więcej niż przedmiot zdjęć?
Oded: Po pierwsze, choć może się to wydawać oczywiste, bardzo mnie to interesuje. Obraz jest dla mnie tylko produktem ubocznym: przyjemnym produktem ubocznym, ale nie celem. Jestem twórcą zdjęć, ponieważ aparat pomaga mi „widzieć” świat w lepszy sposób. Pozwala mi rozpocząć rozmowę z nieznajomym, a może napić się z nim herbaty. Kamera jest moim pomostem do świata i poza tym, że interesuję się historią danej osoby, zawsze staram się wejść w historię i nie oglądać jej z zewnątrz. Na przykład raz zostałem zaproszony na lokalny tadżycki ślub. Zrobiłem kilka zdjęć, ale potem odłożyłem aparat i wyszedłem na parkiet. Gdy następnym razem wyciągnąłem aparat, zdjęcia były dużo lepsze.
Czy możesz opowiedzieć nam o różnicach między pracą nad oficjalną sesją magazynową a wyjazdem w miejsce z własnej inicjatywy?
Oded: Oba scenariusze traktuję dokładnie tak samo. W obu przypadkach odpowiedzialność za powrót z najlepszymi efektami spoczywa na barkach fotografa i nikt nie jest w stanie powiedzieć dokładnie, co należy fotografować i dokąd się udać. Magazyn może pomóc Ci w pomysłach lub zatrudnieniu naprawiacza (lokalnego przewodnika), ale jesteś swoim własnym szefem, na dobre i na złe.
Prowadzę badania wizualne i poznaję kulturę (historię, jedzenie, muzykę, religię itp.). Na miejscu zatrudniam pomocnika i robię wszystko, co w mojej mocy, aby wrócić z najlepszymi zdjęciami, nawet jeśli zajmuje mi to długie dni, ciężkie spacery i znoszenie ekstremalnych warunków pogodowych.
Na moich warsztatach fotografii podróżniczej zawsze kieruję swoich uczniów do „klienta”. Z mojego punktu widzenia wszyscy, zarówno profesjonaliści, jak i amatorzy, mamy klientów. Nasi klienci to nasi widzowie i przyjaciele, a moich widzów na Facebooku i redaktora magazynu traktuję z takim samym wysiłkiem i profesjonalizmem.
Podoba mi się ta rada: „Odkryj rzeczy, które nie są często fotografowane, a Twoje historie zawsze będą dwa kroki przed tłumem”. Czy możesz to wyjaśnić bardziej szczegółowo? Jak znajdujesz rzeczy, które nie są często fotografowane?
Oded: Nie musisz podróżować daleko ani wędrować kilometrami, aby znaleźć te miejsca. Musisz tylko myśleć nieszablonowo. Na przykład niedawno nagrałem historię o Bollywood. Indie są tak złożone i bogate, ale myślę, że w tym kraju zawsze widzimy to samo: biednych ludzi w naprawdę kolorowych ubraniach. Chciałem więc pokazać inną stronę Indii: bogatą i czarującą.
Moi uczniowie mają trudności ze znalezieniem interesujących rzeczy do sfotografowania we własnych miastach. I mówię im, że zwykłe śniadanie lub droga do pracy dla kogoś to „egzotyczny” kraj.
W zeszłym roku spędziłem tydzień na północy Nowej Zelandii na Wyspie Południowej. Zrobiłem kilka zdjęć krajobrazów, ale nie byłem zadowolony z rezultatów. To sprawiło, że zdałem sobie sprawę z tego, jak trudna może być fotografia krajobrazu - polegasz na pogodzie i świetle, które wykonują swoją część, a jako fotograf pod wieloma względami masz związane ręce. Musisz pracować z krajobrazem takim, jakim jest, i (pomijając cyfrową manipulację) nie możesz nic zrobić, aby go zmienić. Mając na uwadze, że w tej części świata niewiele dzieje się w sensie kulturowym, jaką radę dałbyś mi, gdybym miał wrócić w to samo miejsce i spróbować ponownie? Jak mogę przejść od robienia mało inspirujących zdjęć krajobrazów do znalezienia i opowiedzenia interesującej historii?
Oded: To jest dobre pytanie. Tutaj masz dwa podejścia:
Podejście pasywne lub przyjście we właściwym czasie. Po prostu przyjdź we właściwym czasie, we właściwym dniu i we właściwym czasie. Powiedz pochmurny zimowy dzień złotymi promieniami wschodu słońca.
Aktywne podejście, czyli stworzenie odpowiedniego czasu. Dobre oświetlenie jest zawsze potrzebne, ale weź ze sobą statyw, dobrze wyglądającą czapkę, plecak i uwiecznij siebie, ciesząc się widokiem. Zobaczysz, jak obraz staje się lepszy, ponieważ dodałeś do niego „głównego bohatera” i ponieważ ludzie uwielbiają oglądać innych ludzi. Nie unikaj ludzi w swojej fotografii krajobrazowej, to moja rada.
Podróż do odległego i egzotycznego miejsca to jedno, ale biorąc pod uwagę, że większość ludzi może spędzać na tym tylko krótki okres w roku, co z pomysłem fotografowania podróży na własnym podwórku?
Oded: Kup przewodnik Lonely Planet (lub inny przewodnik) po własnym kraju i podróżuj nim. Weź kapelusz głupiego turysty i obejrzyj kilka pocztówek. Zobacz własne podwórko jako turysta. Pomyśl o miejscach, do których masz specjalny dostęp - może jest jakaś ciekawa historia lub osoba w Twojej rodzinie (mam kilka), może Twoja praca nie jest zwyczajna, a może Twoja mama właśnie ugotowała lokalne danie, które ja jako obcokrajowiec , chciałbym zobaczyć.
Czy masz jakieś pytania do Odeda dotyczące fotografii podróżniczej? Dajcie nam znać w komentarzach. I nie zapomnij sprawdzić Snapn Travel - całe życie wspomnień z podróży w mgnieniu oka.