
Autofokus w Sony A9 jest niesamowity! Ustaw go na oko AF, wyceluj w obiekt i pozwól mu zająć się resztą. To prawie za łatwe.
W dzisiejszych czasach każdy jest fotografem. Tworzenie dobrej jakości zdjęć nigdy nie było łatwiejsze ani tańsze. Ludzie szczerze wierzą, że aparat jest tym, co robi te niesamowite zdjęcia. Jestem pewien, że słyszałeś to tyle razy, co ja; „Robisz piękne zdjęcia, musisz mieć świetny aparat”.
Jednak w przypadku technologii, którą teraz widzimy, czasami się zastanawiam, czy mają rację?
Mamy teraz aparaty w telefonach komórkowych, o których nie tak dawno marzyliby profesjonalni fotografowie, płacąc za swoje aparaty tysiące ludzi. Spójrz na kampanię „shot on iPhone” i codziennie przeglądaj Instagram. Ludzie mogą robić niesamowite zdjęcia za pomocą kilku kliknięć i minimalnego wysiłku.
Czy nowoczesna technologia zdemokratyzowała fotografię, czy też oznacza, że fotografia stała się łatwa?
Technologia wciąż ułatwia sprawę. Ale to nie zaczęło się od technologii cyfrowej!
Technologia zawsze dążyła do uproszczenia rzeczy. Czy to pilot do telewizora, czy aparat cyfrowy. Aparat cyfrowy był po prostu odpowiedzią branży technologicznej na siły rynkowe. Konsumenci chcieli aparatu, który mógłby robić niekończące się zdjęcia. Firmy, dostrzegając tę potrzebę, wykorzystały powstającą technologię, aby odpowiedzieć na wołanie swoich klientów. Tym samym tworzenie aparatów cyfrowych i zmiana oblicza fotografii na zawsze.
Usuńmy to wcześnie. Nie było porównania między fotografowaniem cyfrowym a filmowaniem. Po pierwszych pokoleniach, z ich nieuniknionymi początkowymi problemami i ogromną ceną, fotografia stała się niesamowicie łatwa dzięki cyfrowemu. Natychmiastowe informacje zwrotne powiedziały Ci, czy masz strzał, czy nie. Nie byłeś ograniczony 24 lub 36 ekspozycjami (lub mniej, jeśli robiłeś zdjęcia w średnim formacie). Wreszcie, po początkowych nakładach, fotografia stała się znacznie tańsza, ponieważ po prostu nie było rachunków za przetwarzanie.
W zależności od tego, kogo zapytasz, cyfrowa ewolucja to albo moment, w którym ktoś zajął się fotografią, albo początek upadku. Jednak pomyślmy trochę wstecz. Gdybyś nakręcił mokre płyty, wyobraź sobie, jak łatwo mieli to punkowie używający 35 mm folii.
Wyobraź sobie, że aparaty z autofokusem oznaczają, że nie potrzebujesz już umiejętności ręcznego ustawiania ostrości? Cóż, to po prostu śmieszne! Wyobraź sobie błysk, który nie wymagał niewiarygodnie niebezpiecznego użycia proszku błyskawicznego na litość boską. Możliwość ponownego ustawienia ostrości po wykonaniu zdjęcia jest w powijakach, ale widzę, że jest to podstawa każdego aparatu za mniej niż dziesięć lat.
Technologia pomaga uczynić życie lepszym dla ludzi. Najczęstszym sposobem na poprawę sytuacji jest często ułatwienie. We współczesnym świecie szybko się dostosowujemy, a następnie szybko polegamy na nowych technologiach, których używamy. Staje się częścią naszego życia i uwalnia niezbędną przestrzeń mózgową. Każda innowacja fotograficzna, począwszy od pierwszego aparatu, miała na celu ułatwienie zachowania chwili w czasie.
Pamiętaj, że mieliśmy tylko 18 megapikseli, 12 lub sześć! Jak poradziliśmy sobie z zaledwie dziewięcioma punktami autofokusa zamiast punktów ostrości na całym czujniku? Punkty ostrości, których tak naprawdę nie musisz używać, ponieważ aparat znajduje oczy ludzi (lub zwierząt), namierza je, a wszystko, co musisz zrobić, to zdecydować, na które oko chcesz ustawić ostrość.
Chodzi mi o to, że wyobraź sobie, jak fotoreporterzy w latach 80. zareagowaliby na nowoczesny aparat cyfrowy? Cofając się jeszcze dalej, wyobraź sobie, jak mówisz malarzom w XVI wieku, że pewnego dnia pojawi się pudełko, które uchwyci obraz osoby w najdrobniejszych szczegółach, a wszystko, co musisz zrobić, to wpuścić światło do pudełka?
Pamiętam pierwszy aparat cyfrowy 0,5 MP, jakiego kiedykolwiek używałem. To było jak magia. Możesz natychmiast zobaczyć zdjęcie i nigdy nie musiałeś płacić za przetwarzanie. Natychmiast się uzależniłem. Mimo, że miałem kiepską pracę, zaoszczędziłem dużo pieniędzy na cyfrowe wycinanie i strzelanie, po czym ponownie zacząłem robić zdjęcia. Czasami kręciłem lustrzanką, ale rzadko mogłem pozwolić sobie na zakup filmu i jego obróbkę. Wziąłem nawet zajęcia w szkole wieczorowej, aby uzyskać dostęp do ciemni i nakręciłem wszystko w czerni i bieli.
3-megapikselowy aparat Pentax, który posiadałem od miesięcy, zmienił mój świat. Jakość nie była tak dobra. Nie miałem kontroli nad czasem otwarcia migawki ani przysłoną, ale mogłem robić zdjęcia. Setki z nich. Cały czas. To zmieniło życie. Bardziej zająłem się kręceniem filmów, ale ten aparat cyfrowy przywrócił mnie z powrotem. Znowu się wciągnęłam. Gdyby nie ten aparat o rozdzielczości 0,5 megapiksela, którego używałem w pracy, prawdopodobnie nawet bym tego nie napisał.

We właściwym miejscu, we właściwym czasie, ale tylko telefon i żadna lustrzanka cyfrowa. Jednak wciąż mam taki obraz.
Czy sprzęt czyni cię lepszym fotografem?
Jesteśmy fotografami i uwielbiamy pożądać sprzętu. Im najnowsze to, tym lepsze tamto. Firmy produkujące aparaty wydają miliony, próbując przekonać nas, że potrzebujemy nowego sprzętu. Czy najnowsze Sony z niesamowitym autofokusem naprawdę sprawi, że Twoje zdjęcia będą lepsze? Nie. Czy to im ułatwi? Niewątpliwie tak.
Ale dzięki innemu wspaniałemu wynalazkowi technologicznemu - internetowi - wielu z nas spędza więcej czasu na rozmowie o megapikselach niż na ich rzeczywistym używaniu.
Jesteśmy tak samo winni jak wpływowi ludzie, którzy „nawet nie używają prawdziwego aparatu”, ponieważ jesteśmy przeciwni. Zamiast tego siedzimy pikselami podglądając ostrość narożnika na poziomie czterech milionów procent, a następnie mówimy, jak producent mógłby wypuścić takie bzdury.
Aparat w telefonie może zrobić najbardziej zapierające dech w piersiach zdjęcie, godne galerii sztuki. I odwrotnie, wielomegapikselowy aparat średnioformatowy z najlepszym obiektywem może zrobić zdjęcie.

50 lat temu to zdjęcie zostało zrobione zmodyfikowaną kamerą filmową. Sprzęt nie ma tak dużego znaczenia, jak myślisz. Zdjęcie dzięki uprzejmości NASA.
Technologia cyfrowa sprawia, że jest to łatwe, ale o wiele trudniejsze, aby się wyróżnić
Szacunki sugerują, że w 2022-2023 roku wykonano ponad bilion zdjęć (jeśli chcesz zobaczyć zera, jeden bilion to 1000000000000). Każdego dnia na Instagram trafia dziewięćdziesiąt pięć milionów zdjęć. Dodajmy do tego trzysta godzin materiałów przesyłanych do YouTube co minutę, a liczba zdjęć i filmów, które produkujemy, jest po prostu oszałamiająca. Chociaż nie można zaprzeczyć, że technologia cyfrowa sprawiła, że stało się to możliwe, technologia cyfrowa znacznie utrudniła również wyróżnienie się.
Producenci aparatów świetnie potrafią przekonać ludzi, że są artystami - że każdy ma niesamowity film. W ten sam sposób, w jaki każdy ma w sobie wspaniałą powieść, piosenkę lub obraz błagający o wyjście. W rzeczywistości to nieprawda. Fotografia (przynajmniej dla mnie) to sztuka. A sztuka jest na dobre i na złe elitarne.
Niektórzy ludzie nie są świetnymi artystami, a niektórzy nie są świetnymi autorami tekstów. A wielu ludzi nie jest świetnymi fotografami.
Problem w tym, że przy tak wielu słabych i przeciętnych rzeczach, jak możesz zobaczyć dobre rzeczy? W niektórych przypadkach nie. Są fotografowie, którzy robią zdjęcia, które są po prostu jednymi z najlepszych, jakie kiedykolwiek zrobiono. Jednak nigdy ich nie zobaczymy. Są filmowcy, którzy tworzą filmy krótkometrażowe, które powinny zobaczyć, jak wyważają drzwi Hollywood, ale tak się nie dzieje. Zamiast tego nasze kanały są wypełnione jeszcze większą liczbą memów kotów i przeciętnymi zdjęciami, które widzieliśmy już tysiące razy.
Toniemy w treści.
Dochodzi do tego, że fotografia wydaje się być raczej konkursem popularności niż kunsztem.
Zobacz, jak Canon potraktował Yvette Roman, ponieważ nie miała co najmniej 50 000 obserwujących w YouTube. Niech to zapadnie w pamięć. Fotograf, którego styl pracy kochali i którego zgodzili się zatrudnić, został zastąpiony po prostu z powodu braku numerów. To pokazuje, w jaki sposób firmy chcą zatrudniać fotografów, którzy mogą wykorzystać ich kanały społecznościowe, aby dodać do kampanii marketingowej.
Żyjemy w epoce influencerów, w której niesamowici fotografowie są odrzucani do pracy z powodu braku obserwujących. Z drugiej strony, ktoś, kto używa telefonu tylko do fotografii, może otrzymać tysiące za pokazanie, że używa określonego sprzętu. Podróżują po świecie za darmo tylko dlatego, że są popularne na Instagramie.
Ten system ma sens, jeśli spojrzeć z perspektywy marketingowej. Jednak na tych platformach większość z nas spędza czas i na których odkrywamy nowe treści. Dlatego algorytmy kontrolują teraz ilość fotografii, na które jesteśmy narażeni.
Algorytm nie dba o jakość; dba o metryki. Celem jest znalezienie popularnych treści i udostępnienie ich większej liczbie osób. Czy to oznacza, że fotografia jest redukowana do polubień? Na wiele sposobów tak, ale pokazuje też siłę opowieści.

To zdjęcie zrobił mój 6-latek. Ostry, dobrze wyeksponowany i przyzwoity kolor. Nawet lustrzanka cyfrowa, tylko kompakt.
Kamera jeszcze nie wie, jak opowiedzieć historię
Żyjemy w czasach, w których możesz wyrzucić swoją pracę, aby cały świat mógł ją zobaczyć. Poziom fotografii nigdy nie był wyższy. Mogę dać mojemu sześciolatkowi aparat, a on może robić ostre, dobrze naświetlone zdjęcia, opowiadając historie swoich figurek lego. Ale kamera, w rzeczywistości żadna technologia, nie jest jeszcze w stanie stworzyć obrazu, który opowiada historię.
Świetne zdjęcie zawsze opowiada historię. To sprawia, że chcemy wiedzieć więcej o tej chwili. Pozwala nam stworzyć własną historię w oparciu o to, co widzimy na obrazie i nasz światopogląd. Historia, którą widzę na zdjęciu, będzie inna niż Twoja. W rzeczywistości możesz nienawidzić zdjęcia, które kocham i na odwrót.
Jest to po prostu niemożliwe nawet z najlepszym aparatem. Nie ma Ai, który wybierze idealny moment na kliknięcie przycisku migawki. Tak, kamery mogą robić 20 klatek na sekundę lub więcej, ale nawet wtedy nie można w sposób ciągły nagrywać każdej sekundy dnia. Musisz znaleźć kąt, wykadrować obiekt w sposób opowiadający Twoją historię, a następnie nacisnąć migawkę. Naprawdę, aspekt techniczny (bez względu na to, jak bardzo firmy produkujące aparaty wmawiają nam inaczej) nie dotyczy miejsca wykonywania zdjęcia. Nie ma w ostrych rogach - wiele świetnych zdjęć nie jest ostrych. To jest historia, którą opowiadasz.
Historia jest tym, czego musisz się nauczyć. Opowiadanie historii jest trudne. To zawsze było trudne, a technologia nie jest w stanie zrobić tego za nas.
Decyzje podejmujesz zanim naciśniesz spust migawki. Używasz światła, tematu i znajdujesz kąt. Następnie otwierasz pudełko i wpuszczasz trochę światła. Zawsze było tak samo. Po prostu technologia przez lata ułatwiła wpuszczenie światła do pudełka i uzyskanie ostrego obrazu, jeśli jest to dla Ciebie ważne.

Bez względu na aparat, znajomość momentu naciśnięcia migawki jest nadal umiejętnością, która nie jest jeszcze kontrolowana przez komputer.
Przyszłość
Jestem pewien, że wszyscy to widzieliście? W końcu się wydarzyło - para wynajęła robota, aby nakręcił ich ślub! Tak, wiem, że na razie to tylko alternatywa dla stylu fotobudki, ale wskazuje na przyszłość. Czy będziemy przyzwyczajeni do wesel, na których drony automatycznie robią zdjęcia lepsze, niż może uchwycić człowiek? Zdjęcia, które mogą być następnie dostosowywane przez pannę młodą i pana młodego za naciśnięciem przycisku (lub polecenia głosowego)? Czy to oznacza, że w wielu dziedzinach fotografii ludzie staną się przestarzali? Czy będą potrzebować tylko urządzenia; robot?
Czy moja przyszłość jako właściciela firmy fotograficznej będzie wymagała posiadania kilku robotów? Dziesięcioletnia wersja mnie modli się, że to prawda. Ewentualnie, czy ludzie nie będą musieli nikogo zatrudniać? Może fotografia zostanie wbudowana w ich codzienne urządzenia? Czy staniemy się tak próżni, że urządzenie podąży za nami, rejestrując nasze codzienne życie, a następnie za pomocą algorytmu wybierze najlepsze momenty do udostępnienia w mediach społecznościowych? (Miejmy nadzieję, że nie! - redaktor)
Co myślisz? Podziel się z nami swoimi komentarzami poniżej.