Jak udało mi się rzucić okiem na nieuchwytny „czynnik WOW” i co możesz zrobić, aby uzyskać własne

Spisie treści:

Anonim

Wszyscy chcemy zadziwić naszych przyjaciół, rodzinę i miejmy nadzieję nawet naszych szalonych fanów naszymi zdjęciami, ale aby to zrobić, musimy najpierw dowiedzieć się, jak wyróżnić nasze zdjęcia - musimy wykorzystać nieuchwytny „czynnik zachwytu” i niech nam pomoże zdefiniować nasz styl.

Czy kręcisz, aby nagrać chwilę lub opowiedzieć historię?

To pytanie należy sobie zadać za każdym razem, gdy bierzesz do ręki aparat. W moich oczach widzę dwa rodzaje fotografii - te, które rejestrują moment w czasie i te, które opowiadają historię. Każdy służy swojemu celowi i nie mam nic przeciwko żadnemu z nich, ale myślę, że fotografowanie w celu opowiedzenia historii jest bardziej podatne na zdjęcia „wow-factor”.

Nie oznacza to, że nie da się zrobić dobrych zdjęć chwil w czasie, przecież każdego dnia wokół nas dzieją się niesamowite i piękne rzeczy. Weźmy na przykład ten dziki kwiat.

Technicznie to dobre zdjęcie, prawda? Jest ostry, specjalnie skomponowany i przetworzony tak, aby pokazać naturalne piękno kwiatu, ale to nic innego jak uchwycona chwila czasu. Jeśli nie masz obsesji na punkcie białych kwiatów, prawdopodobnie nie wyskoczy to dla ciebie ze strony.

Chwile w czasie mogą być jednak spektakularne. Zrób to zdjęcie błyskawicy, które zrobiłem kilka tygodni temu, a jeśli jesteś ciekawy, możesz przeczytać tutaj, jak to zrobiłem.

Jest to zdjęcie, którym wiele osób było podekscytowanych, kiedy je opublikowałem. Sprzedałem nawet kilka jego odbitek, ale czy ma to „wow-czynnik”, o którym mówię dzisiaj? Nie sądzę. W rzeczywistości ta fotografia nie różni się niczym od fotografii kwiatu nad nią. Zapisuje moment w czasie, ale niewiele opowiada historii. Jednak w pewnym sensie jest to nieodparte, co można przypisać temu, że zazwyczaj nie widzimy uderzenia pioruna dłużej niż ułamek sekundy.

Wciąż mi brakuje sensu tego posta, który jest „czynnikiem wow”, który pochodzi z fascynującej historii na zdjęciu.

Jak więc udało mi się rzucić okiem na „czynnik wow”

W weekend dostrzegłem coś, co sprawiło, że zatrzymałem się i pomyślałem „Wow to super” i ostatecznie to właśnie zainspirowało mnie do napisania tego posta dla DPS.

Fotografowałem wesele w miejscu, gdzie budynek rozciąga się na główną ulicę miasta. Przedstawiono mi pomysł, aby para pocałowała się pod łukiem budynku, ale aby to zrobić, musieliśmy zatrzymać ruch w obu kierunkach na kilka minut - nie było to łatwe zadanie w piątkowe popołudnie, więc to było jedno oferta zdjęciowa.

Chociaż zawsze są inne rzeczy do wypróbowania i chciałbym mieć drugą, trzecią i czwartą szansę na zrobienie tego zdjęcia, jestem zadowolony z wyniku tego zdjęcia. Myślę, że udaje mu się opowiedzieć historię i wiem, że panna młoda i pan młody absolutnie to uwielbiają, więc ostatecznie to i tak jest dla mnie najważniejsze.

Trzy klucze, które pomogą Ci znaleźć własne spojrzenie

Używałem w tym poście słowa „spojrzenie”, ponieważ wierzę, że „wow-factor” to coś, co dla wielu z nas będzie przychodzić i odchodzić, dopóki nie będziemy w stanie precyzyjnie dostroić naszego celu.

Nie wierzę, że można się tego konkretnie nauczyć, ale wierzę, że można się tego nauczyć. Może to zabrzmieć trochę dziwnie, ale mam na myśli to, że każdy z nas musi dowiedzieć się, co działa dla naszego własnego stylu, poprzez własny proces. Po latach doświadczeń dopracujemy nasze umiejętności i ostatecznie wykorzystamy „czynnik wow” do zdefiniowania naszego stylu.

To powiedziawszy, oto trzy kluczowe kwestie, o których należy pamiętać za każdym razem, gdy rozpoczynasz tworzenie zdjęcia, które, jak sądzę, pomoże Ci przyspieszyć proces tworzenia fotografii z „czynnikiem wow”, którego szukasz.

  1. Strzelaj z celem - Kiedy klikasz przycisk migawki, jak często myślisz o tym, dlaczego klikasz przycisk? Zamiast tego spróbuj dokładnie powiedzieć sobie, dlaczego robisz zdjęcie, które robisz, zanim je zrobisz - robiąc to, będziesz fotografować celowo i miejmy nadzieję, że uzyskasz lepsze ujęcie, które pokaże swoje wysiłki.
  2. Opowiedzieć historię - Obraz jest wart tysiąca słów, prawda? Cóż, ten frazes jest prawdziwy tylko wtedy, gdy obraz faktycznie opowiada historię. W przeciwnym razie jest to tylko kolejne zdjęcie dodane do stosu.
  3. Przekraczać coś - Nie musiałem zatrzymywać ruchu, żeby zrobić zdjęcie mojej pary całującej się na środku ulicy. Mogłem celowo strzelić i opowiedzieć historię na chodniku lub w ogrodzie, ale robiąc wszystko, co w naszej mocy, mogliśmy uchwycić bardziej fascynujący obraz.

Myślę, że wszyscy mamy szansę stworzyć zdjęcia z „wow-factor”. Nie zdarzają się często i potrzeba czegoś więcej niż zwykłe kliknięcie spustu migawki, aby uzyskać wizję, która sprawia, że ​​zdjęcie jest czymś więcej niż kolejną zatrzymaną w czasie chwilą.