Film a cyfrowy

Anonim

Gościnny post Rebecci Lily

Wraz z powrotem filmu w ciągu ostatnich kilku lat wielu fotografów cyfrowych zastanawia się, czy dokonać zmiany. To jest decyzja, nad którą również musiałem się zastanowić. Czy warto dodać Contax 645 do arsenału i kręcić wesela na filmie?

Chciałbym przedstawić moje szczere spojrzenie na film kontra cyfryzację w ramach mojej własnej specjalizacji jako profesjonalnego fotografa cyfrowego i hobbystycznego fotografa filmowego. Posiadam aparat fotograficzny Nikon D700 plus 2, zabytkowy Nikon FM2 i Nikon F100 - na nich nakręciłem zarówno Kodak Portra 400NC, jak i Fujifilm Pro 400H. Nie miałem bajecznie wspaniałego laboratorium, w którym rozwijam żadną z moich prac filmowych, tylko laboratorium lokalne (z różnymi rezultatami). Nigdy nie kręciłem filmu do żadnej pracy zawodowej, tylko moje osobiste projekty. Ale jestem zagorzałym wielbicielem kilku świetnych profesjonalnych fotografów filmowych i nieustannie studiuję fotografię - zarówno na arenie filmowej, jak i cyfrowej.

Film | Nikon FM2 | Nikkor 50 mm 1,2 przy f / 1,2 | Fujifilm Pro 400H

Zdaję sobie sprawę, że w debacie między filmem a cyfrą istnieją różne obozy. Jest obóz A, który kręci tylko filmy i twierdzi, że po prostu nie da się odtworzyć wyglądu, wrażenia i kolorów filmu na żadnym aparacie cyfrowym. Jest też Camp B, który kręci tylko cyfrowe zdjęcia i twierdzi, że film po prostu nie jest wart wszystkich kłopotów i wydatków. Następnie Camp C, którzy używają (lub przynajmniej tolerują) oba i przyznają, że oba formaty mają mocne i słabe strony. Mówiąc o mojej pracy zawodowej, określiłbym się gdzieś pomiędzy obozem B i C.Po samodzielnym pobawieniu się filmem i przestudiowaniu prac innych fotografów mogę z całą pewnością przyznać, że film ma kilka zalet w stosunku do cyfry - głównie zakres dynamiczny (lub zdolność do zachowania szczegółów w światłach i cieniach w szerokim zakresie stopni), a także wybaczający charakter filmu, gdy go prześwietlisz. Bardzo trudno jest zdmuchnąć film nawet przy prześwietleniu o 2-3 stopnie - a najciekawsze momenty na filmie pięknie się rozwijają. W związku z tym możesz się trochę zrelaksować podczas kręcenia filmu (zwłaszcza jeśli masz świetne laboratorium fotograficzne do wywoływania i skanowania, ale to zupełnie inny temat).

Film | Nikon FM2 | Nikkor 50 mm 1,2 przy f / 1,2 | Kodak Portra 400NC

Jednak film ma też słabości. Jednym z nich jest bieżący koszt samego filmu oraz czas i koszt wywoływania / skanowania. Inną kwestią jest dostępność Twojego ulubionego filmu (spójrz, co się stało z Portra 400NC…). Po prostu nie możesz zrobić tylu zdjęć, jeśli musisz ciągle zmieniać rolki filmu, ile możesz, mając w aparacie kartę CF o pojemności 32 GB. Kolejna wada? Nie możesz wykonać kopii zapasowej filmu; Jeśli coś dzieje się z twoimi rolkami między fotografowaniem a wywoływaniem, to staje się bardzo nieszczęśliwym fotografem - i jeszcze bardziej nieszczęśliwym klientem.

Następnie pojawia się kwestia laboratorium. Te piękne kolory, które wiele osób widzi na filmach profesjonalnych fotografów, są często po prostu wynikiem bardzo dobrego laboratorium opracowującego kliszę i stosowania określonych profili kolorów w procesie skanowania. Jeśli nie stać Cię na dobre laboratorium lub nie mieszkasz w pobliżu jednego (i jesteś zbyt zdenerwowany, aby wysłać 50 rolek filmu ze ślubu klienta), możesz poczuć się sfrustrowany, że nie możesz odtworzyć tych wyników nawet z tym samym aparatem, obiektywem i kombinacja filmów, z której korzysta Twój ulubiony profesjonalista.

Moim zdaniem, myślę, że cyfra ma tylko jedną poważną słabość w porównaniu z filmem, a mianowicie zakres dynamiki. Twój aparat cyfrowy po prostu nie radzi sobie ze światłem tak dobrze, jak film, a światło nie będzie wyglądać tak miękkie i równe jak w przypadku kliszy. Ale myślę, że ten problem z czasem ulegnie poprawie w przypadku aparatów cyfrowych, ponieważ opracowywane są nowsze modele z lepszymi czujnikami. Możesz już zrekompensować tę słabość, fotografując w formacie RAW, aby zmaksymalizować odzyskiwanie szczegółów w światłach i cieniach, oraz pracując nad poprawą techniczną, aby uzyskać bardziej konsekwentnie precyzyjną ekspozycję. Zawsze fotografuję w trybie ręcznym / RAW i punktowym, co jest ogromną pomocą. Zanim naciśnę spust migawki, wiem, czy nadal mam wystarczająco dużo szczegółów w światłach i cieniach, w których szczegóły są ważne. To efekt wielu ćwiczeń - i wciąż pracuję nad poprawą mojej ekspozycji.

Cyfrowy | Nikon D700 | Nikkor 24-70mm 2.8 @ f / 2.8

Prawidłowe naświetlanie i robienie zdjęć w formacie RAW już jest na najlepszej drodze do lepszych wyników (i miejmy nadzieję, że producenci aparatów cyfrowych zwrócą na nas uwagę i zapewnią nam lepszy zakres dynamiki w najbliższej przyszłości!). Ale co z tymi pięknymi, przejrzystymi kolorami?

Tutaj pojawia się post-processing i osobiście znalazłem punkt zwrotny, który sprawił, że trzymałem się technologii cyfrowej.

Cyfrowy | Nikon D700 | Nikkor 24-70mm 2.8 @ f / 2.8

Po pierwsze, ważne jest, aby zrozumieć, że obrazy cyfrowe muszą być wywoływane tak samo, jak obrazy filmowe. Wiele osób myli film „sooc” jako naprawdę nieprzetworzony, ale tak nie jest. Każdy obraz kliszy jest przetwarzany przez laboratorium, które go wywołuje, i jest korygowany kolorystycznie podczas procesu skanowania - a czasami także w początkowym procesie wywoływania (na przykład obróbka typu push lub pull lub przetwarzanie krzyżowe). Obrazy cyfrowe również wymagają opracowania, aby uzyskać optymalne rezultaty.

Cyfrowy | Nikon D700 | Nikkor 24-70mm 2.8 @ f / 2.8

Uwielbiam kolory i miękki, „matowy” dotyk filmu. Ale dla mnie nie chodzi o wygląd żadnego filmu - nie utknąłem na replikowaniu jednego konkretnego zestawu tonów, na przykład tonów w pchniętym Fujifilm Pro 400H (które są naprawdę piękne!). Po prostu uwielbiam ten ogólny „przejrzysty” wygląd - jasne, czyste kolory, pastele, delikatne, przytłumione tony, stonowane pasemka, ziarno - wszystko to. Przy odrobinie postprocessingu stwierdzam, że mogę powielić lub zinterpretować tę wizję w niektórych moich pracach cyfrowych, tam gdzie to pasuje. Może nie wyglądać identycznie jak jeden konkretny film (chociaż mogę to zrobić dość blisko, jeśli taki jest cel). Ale dzięki odrobinie Lightrooma lub Photoshopa mogę uchwycić esencję tego, co kocham w wyglądzie filmu w ogóle, z moim własnym artystycznym znaczkiem. Dla mnie to bardzo ważna część tego, jak wyrażam swoją pracę - poprzez proces postu. Lubię mieć kreatywną kontrolę nad tym, jak chcę, aby moje kolory wyglądały podczas każdej sesji, którą wykonuję, zamiast przekazywać tę kontrolę laboratorium.

Jednym z najważniejszych etapów przetwarzania końcowego obrazu cyfrowego w celu odtworzenia kliszy jest staranne kontrolowanie światła i świateł. W normalnym toku pracy najpierw opracowuję plik RAW w Lightroomie, albo z ustawieniem wstępnym, albo z indywidualnymi poprawkami (takimi jak odzyskiwanie świateł i korekta ekspozycji). Zwykle kończę obrazy w Photoshopie akcjami. Ogólnie rzecz biorąc, efektowny wygląd powinien mieć niższy kontrast, zmniejszone nasycenie, zmiękczone i kontrolowane światło, subtelne kremowe pasemka i matowe wykończenie. Jeśli znasz się na Photoshopie i potrafisz tworzyć takie efekty, możesz łączyć ciekawe kombinacje, aby nadać swoim obrazom efektowne wykończenie. Jeśli potrzebujesz pomocy w osiągnięciu tych efektów, istnieje wiele profesjonalnych produktów, które mogą pomóc. Wiele moich własnych ustawień i działań jest specjalnie zaprojektowanych do tworzenia tego wyglądu.

Jeśli jesteście zainteresowani tym, w jaki sposób uzyskuję niektóre z moich inspirowanych filmem wyglądów moich cyfrowych obrazów, udostępniam niektóre z moich przepisów na obróbkę końcową na mojej stronie internetowej www.rebeccalily.com, w sekcji „Samouczki”.

Cyfrowy | Nikon D700 | Nikkor 24-70mm 2.8 @ f / 2.8

Więc jaki jest wniosek? Myślę, że to zależy od ciebie. Film zawsze będzie miał swoje miejsce w świecie fotografii, podobnie jak cyfrowy. To, co zdecydujesz za siebie, zależy od tego, co jest dla Ciebie ważne.

A może, tak jak ja, przekonasz się, że jest miejsce na jedno i drugie.

Cyfrowy | Nikon D700 | Nikkor 24-70mm 2.8 @ f / 2.8

Rebecca Lily jest profesjonalnym fotografem ślubnym i komercyjnym w ramach Bondshots, które założyła wraz ze swoim mężem, Johnnym Patience. Jest również projektantką ustawień wstępnych Lightroom i działań programu Photoshop, które można znaleźć na jej stronie internetowej. Johnny i Rebecca mieszkają w pięknym West Cork w Irlandii.