Uwagi dotyczące filmu w fotografii krajobrazowej

Anonim

Kiedy przesłałem zdjęcia Parku Narodowego Acadia jako gość na Photography-Secret.com, byłem zdumiony reakcją, zwłaszcza faktem, że większość zdjęć została zrobiona aparatem Nikon F100 z Fuji Velvia 50. Skontaktował się ze mną Nasim napisać artykuł na temat rozważań filmowych w fotografii krajobrazu jako kontynuację. Więc to jest moja próba.

Łubin tańczy o zachodzie słońca, wybrzeże San Mateo na Pacyfiku w Kalifornii.
Nikon FE z obiektywem AI 20 mm f / 4 @ f / 16 do głębi ostrości i gwiazdy słońca, długi czas otwarcia migawki do rejestrowania ruchu.

Po raz pierwszy sfotografowałem Velvię 50 (odtąd tylko Velvia w tym artykule) w kwietniu 2012 r. Przy użyciu obiektywu Nikon FE i obiektywu 24 mm f / 2.8 Ai. To był mój super lekki system spacerowy podczas mojej podróży do rodziny w Indiach. Ponieważ w moim Nikonie D700 używałem już ręcznych ogniskowania stałoogniskowego, dobrze rozumiałem system ekspozycji i stref, więc fotografowanie aparatem Nikon FE nie było dla mnie zbyt trudne. Nakręciłem dwie rolki w Indiach (obejmując prawie wszystkie ekspozycje), wywołałem je w Foto Express w San Jose, a potem obejrzałem slajdy na podświetlanym stole. Kolor, tonacja, rozjaśnienie i bogate cienie dobrze wyeksponowanych slajdów były naprawdę niesamowite i zaparły mi dech w piersiach. Następnie przeskanowałem kilka slajdów za pomocą aparatu Nikon Coolscan IV, do którego miałem dostęp na Uniwersytecie Stanforda. Skany nie były tak świetne (zwłaszcza kolor) i dla mnie było to poważne ograniczenie, ponieważ chciałem mieć elastyczność w skanowaniu moich slajdów i udostępnianiu mojej pracy. W rezultacie nakręciłem kilka rolek przez następne dwa lata, ale za każdym razem, gdy przeglądałem nowo opracowane slajdy na lekkim stole, zdawałem sobie sprawę, że ograniczony zakres dynamiki zmusił mnie do poszukiwania kompozycji, które zwykle przeoczyłem podczas fotografowania cyfrowego. Wyznaczanie granic zmusiło mnie do częstszego wstępnego wizualizowania, a także do większej selektywności i dyscypliny w strzelaniu. Naprawdę doceniałem wszystkie te aspekty, ale ograniczenie polegające na niemożności samodzielnego tworzenia dobrej jakości skanów (przy użyciu dostępnego wówczas skanera) powstrzymywało mnie od częstszego kręcenia filmów.

Na początku tego roku w końcu dostałem z serwisu eBay aparat Nikon Coolscan 5000. Po początkowej krzywej uczenia się, skany Velvii 35 mm ze względną łatwością były naprawdę ostre, miały delikatne, nie narzucające się ziarno, a co ważniejsze, kolory były zbliżone do tych na jasnym stole. Za pomocą tego skanera otrzymuję 16-bitowy plik tiff z natywnym rozmiarem wydruku około 12 x 18 cali przy 300 dpi (dla porównania, Nikon D610 ma natywny rozmiar wydruku 13,5 x 20 przy 300 dpi). Ten plik pięknie się drukuje do 20 × 30 lub nawet 24 × 36 (cali) i mogę zdecydować się na skanowanie bębnowe, aby wydobyć jeszcze więcej szczegółów, zwłaszcza jeśli wymagane są większe wydruki.

W tym miejscu mam ochotę przedstawić kilka moich ulubionych zdjęć z kilku pierwszych rolek Velvii.

Złote światło na młodej pszenicy niedaleko Jhansi w Indiach.
Nikon FE z obiektywem Velvia 50. Nikkor 24 mm f / 2.8 ai @ f / 16 do DOF, polaryzator kołowy.
Dęby i mech w porannym świetle, Santa Cruz Mountains, CA.
Nikon FE z Velvia 50. Nikkor 24 mm f / 2.8 ai. Mały otwór przysłony f / 11 dla DOF, polaryzator kołowy.
Wieczorne fale i mgła, wybrzeże San Mateo na Pacyfiku w Kalifornii.
Nikon FE z Velvia 50. Nikkor 75–150 mm f / 3,5 @ 105 mm. f / 11 dla DOF, polaryzator kołowy.

Po zakupie nowego skanera zacząłem regularnie kręcić filmy i bardzo spodobały mi się rezultaty. Noszenie lustrzanki z kliszą 35 mm razem z aparatem D610 stało się nawykiem i można było robić zdjęcia na zmianę. Zwłaszcza po wzięciu używanego F100 jest to teraz bardzo wygodne, ponieważ mogę podzielić się nowszymi obiektywami Nikkor „G” z redukcją drgań między nimi. Preferuję również format 35 mm (filmowy lub cyfrowy) ze względu na jego elastyczność i łatwość uchwycenia wysokiej jakości światła, do czego dążę w fotografii.

W tym momencie całkiem naturalne jest pytanie, w jaki sposób decyduję, kiedy kręcić film, a kiedy cyfrowo. Po pewnym czasie kręcenia obu na przemian, mam następującą mantrę: Jeśli miejsce jest nieznane i nie jestem pewien, jak szybko będzie się poruszać / zmieniać światło, sięgam po cyfrową lustrzankę. Dotyczy to również krajobrazów oświetlonych światłem księżyca, pól gwiazd i zdjęć Drogi Mlecznej oraz dzikiej przyrody. Ponadto fotografuję moim D610, gdy świadomie chcę mieć cały zakres dynamiczny mojego D610, a kompozycja jest nieodpowiednia do stosowania stopniowanych filtrów o neutralnej gęstości. Wręcz przeciwnie, jeśli znam miejsce, potrafię z całą pewnością odgadnąć światło lub potrafię zastosować stopniowane filtry o neutralnej gęstości, sięgam po aparat na kliszę 35 mm; zwolnij i wyobraź sobie, że każde kliknięcie jest święte. Przy takich okazjach zwykle wykonuję dobrą robotę.

Spokojne jesienne popołudnie, White Mountains National Forest, NH.
Nikon F100 z Velvia 50. Nikkor 18–35 mm obiektyw G @ f / 11 do DOF, polaryzator kołowy.
Popołudniowe chmury, Park stanowy Fremont Peak w Kalifornii
Nikon FE z Velvia 50, Nikkor 75-150 mm f / 3.5 ai @ f / 11 do DOF, polaryzator kołowy.

Fuji Velvia 50 jest znana (nawet krytykowana) ze swojego nasycenia kolorów, ale dla mnie to nie jest motywacją do używania filmu, ponieważ jeśli chodzi o tworzenie nasyconych kolorów, mogę po prostu nadużywać suwaka nasycenia w Lightroomie lub Photoshopie według własnego uznania. Zamiast tego lubię Velvię ze względu na jej ogólną paletę kolorów (szczególnie niebieskie i zielone) i, co ważniejsze, za ich separację kolorów. Sposób, w jaki ta folia przezroczysta niezależnie wypompowuje żółcie i błękity, jest raczej wyjątkowy. Jest to dla mnie ważne, ponieważ na marginesie dnia (kiedy fotografowie krajobrazu są najbardziej aktywni) różne części krajobrazu są oświetlone świetlikiem (chłodnym) i słabo nachylonym światłem słonecznym (złocistożółtym), co tworzy uderzający kontrast . Uważam, że Velvia bardzo dobrze podkreśla te krawędzie za pomocą światła. Na przykład na powyższym zdjęciu (popołudniowe chmury…) niebieskie odcienie chmur zostały oddzielone od żółtych bez uszczerbku. Pamiętam, że podczas wykonywania tego konkretnego zdjęcia obserwowałem ten kontrast kolorów w chmurach, ponieważ uważałem, że było to coś, co sprawiło, że światło było wyjątkowe.

Ogólnie podoba mi się sposób, w jaki film odwzorowuje rozjaśnienia obrazu, zachowując jednocześnie bogatą czerń. Ponadto przechodzenie od bieli do neutralnej do czerni jest naturalne i bliższe temu, co postrzegam. To powiedziawszy, ważne jest, aby nie zdmuchiwać świateł podczas fotografowania Velvii. Odkryłem, że ma większą swobodę w cieniu i te informacje mogą być wyciągnięte przez skanery wysokiej jakości. Oceniam Velvię przy ISO 50 i mierzę szczegóły głębokich cieni, które mnie interesują, przy -2 EV. Jeśli przy tym ustawieniu ekspozycji rozjaśnione obszary zostaną zdmuchnięte, użyję stopniowanego filtru o neutralnej gęstości, aby je zatrzymać. Na przykład na następnym zdjęciu zmierzyłem spaloną trawę w środkowym tonie, a następnie użyłem kombinacji 3-stopniowych i 2-stopniowych miękkich stopniowanych filtrów o neutralnej gęstości, aby zachować kolory na niebie.

Zmierzch w burzowy, wietrzny dzień, góry Santa Cruz w Kalifornii.
Nikon FE z Velvia 50, obiektyw Nikkor 24 mm f / 2.8 ai @ f / 11 dla DOF i długiego czasu otwarcia migawki, polaryzator kołowy.

Kolejny przykład pięknego renderowania świateł w Velvia pokazano na poniższym zdjęciu. Bardzo podoba mi się sposób, w jaki oddano tu niebo o zmierzchu. Przejście od niebieskiego cienia ziemi (po lewej) do różowo-fioletowych odcieni pasma Wenus, a następnie do ciepłych kolorów nieba po zachodzie słońca jest bardzo gładkie i naturalne. Ponadto blask na piasku z jego teksturą został oddany prawie idealnie.

Wieczorny zmierzch, wybrzeże Pacyfiku w pobliżu Santa Cruz w Kalifornii.
Nikon FE z Velvia 50. Obiektyw Nikon 24 mm f / 2.8 ai @ f / 11 do DOF.

Oprócz zdjęć do Velvii 50, ostatnio eksperymentowałem również z Kodak Ektar 100, Kodak Portra 160 i Kodak Portra 400. Ektar 100 to ładny kolorowy film negatywowy z dobrym nasyceniem kolorów i ostrością, ale nie podobała mi się ogólna paleta kolorów. Skany miały również cyjanową poświatę, którą musiałem poprawić w Photoshopie. Niemniej jednak zrobiłem z nim kilka dobrych zdjęć (np. Poniższy obraz). Ponownie spójrz na subtelne szczegóły podświetlenia w wodzie.

Rozbijające się fale i skały, wybrzeże Pacyfiku w pobliżu Santa Cruz w Kalifornii.
Nikon F100 z Ektar 100. Nikkor 85 mm f / 1.8G

Podczas mojej ostatniej podróży do Varanasi w Indiach fotografowałem Kodak Portra 160 i 400 wyłącznie do portretów aparatem Nikon F100. Portra 160 jest bardzo ostry z drobnym ziarnem i dobrze sprawdza się również w krajobrazach. Jako film negatywowy ma dużą szerokość naświetlania i jest znacznie bardziej wyrozumiały w przypadku nieprawidłowej ekspozycji (w porównaniu z Velvią). Portra 400 ma bardziej wyraźne ziarno (jest to szybki film) i użyłem go do sfotografowania niektórych scen w słabym świetle, fotografując przy ISO 1600 i przesuwając film o pełne 2 stopnie w wywoływaniu. Ogólnie rzecz biorąc, ten eksperyment poszedł bardzo dobrze.

Wodospad Lingmala w szczycie monsunu, Mahabaleshwar, Indie.
Nikon F100 z Portra 160. Nikkor 85 mm f / 1.8 G @ f / 2.8, polaryzator kołowy.
Sprzedawca kwiatów, Varanasi, Indie.
Nikon F100 z Portra 400, strzał z 1SO 1600 i przesunięty o 2 stopnie. Nikkor 50 mm f / 1.2 ais @ f / 2.

Mój film jest wywoływany w Foto Express w San Jose w Kalifornii lub korzystam z formularza zamówienia wysyłkowego ze Slideprinter w Denver, Kolorado lub z koperty Fuji oferowanej przez Dwayne’s Lab w Parsons, KS (sprzedawanej przez B&H). Wszystkie trzy miejsca dały mi doskonałe wyniki z bardzo rzetelną obsługą. Ponieważ w mojej codziennej pracy spędzam dużo czasu pracując przy komputerze, uważam, że to odświeża
po weekendzie fotografowania z kamerą filmową mogę nie spędzać czasu przed cyfrowym ekranem, wywołując surowe pliki i majstrując przy profilach kolorów. Po prostu wysyłam film do wywołania, mając całkowitą pewność co do uchwyconych kolorów i tonacji. Potem czuję się jak w Boże Narodzenie, kiedy wywołane slajdy wracają pocztą i kładę je na jasnym stole, aby ponownie przeżyć chwile.

Mgła i zieleń zachodnich Ghatów podczas monsunu, w pobliżu Mahabaeshwar w Indiach.
Nikon FE z Velvią 100. Nikkor 75–150 mm f / 3,5 @ f / 8 zapewnia głębię ostrości i ostrość.