Moje ogłoszenie

Anonim

To długo oczekiwane ogłoszenie było czymś, co nieumyślnie zbyt długo zwlekałem w tym roku. Zacząłem ten list kilka miesięcy temu w samolocie, a teraz znów siedzę na lotnisku, czekając na mój czterogodzinny lot do Denver, w nadziei, że w końcu uda mi się zakończyć chaos myśli w jednym kawałku. Bez wątpienia ostatnie 12 miesięcy było trudnych, obfitujących w wiele zmieniających życie wydarzeń, które wywarły ogromny wpływ na moje życie osobiste i zawodowe. Jedno zdarzenie prowadziło do drugiego i zacząłem chodzić w tę iz powrotem, kwestionując swoje działania i zamiary w kółko, aż w końcu podjąłem decyzję: Postanowiłem zrealizować swoje marzenie, aby zostać pełnoetatowym fotografem, pisarzem i pedagogiem.

Choć może się to wydawać dziwne, Photography-Secret.com jest moim pobocznym projektem od wielu lat. Chociaż spędziłem na tej stronie niezliczone godziny, nigdy nie sądziłem, że odwrócę się od mojej kariery w informatyce, którą realizowałem od drugiego roku studiów. Rzecz w tym, że zawsze myślałem, że moją prawdziwą pasją i miłością jest technologia i wszystko, co z nią związane. Spędziłem 15 lat budując swoje umiejętności i rozwijając swoją karierę w jednej dziedzinie, tylko po to, by skręcić o 90 stopni i zacząć od nowa na zupełnie innej drodze z własnym zestawem wyzwań. I to nie jest tak, że musiałem odwrócić się od złego lub nieudanego życia. Moje ostatnie stanowisko wiceprezesa ds. Informatyki w renomowanej firmie zarządzającej hotelami było całkiem satysfakcjonujące - praca, o której tylko marzyłem jako dziecko i coś, z której mógłbym odejść na emeryturę, gdybym chciał. Miałem całe wsparcie, szacunek i zachęty finansowe, aby kontynuować karierę, a mimo to miałem 35 lat, kwestionując wszystko, co osiągnąłem wcześniej i rozważając alternatywną drogę. „Dlaczego, u licha, miałbyś to zrobić?” - była typową reakcją moich przyjaciół i współpracowników. Trudno im było zrozumieć wybór, którego miałem dokonać. Ale moi najbliżsi widzieli, jak to się zbliża. Wiedzieli, że przez jakiś czas czułem się pusty.

Dlaczego czułem się pusty? Czego więcej potrzebowałem, czego jeszcze nie miałem? Czy po prostu przechodziłem kryzys wieku średniego? Nie byłem przygnębiony, ani trochę. Nie mam czterdziestki + i nie tęsknię za młodością. Nie oglądam się za siebie i nie myślę, że zostało mi mało czasu - optymistycznie myślę o swojej przyszłości, nawet jeśli moim przeznaczeniem jest krótkie życie. Więc kryzys wieku średniego lub depresja są zdecydowanie wykluczone. Po prostu nie mogłem sobie wyobrazić, że robię to samo, co przez resztę życia. Czy to wystarczający powód? Dla niektórych może to być. Dla innych trzymają się swoich wyborów i idą dalej. Całe życie należałem do tego drugiego typu - wolałem stabilność niż niepewność. Zawsze byłem pracoholikiem. Po prostu nie mogę istnieć inaczej. Prawdopodobnie coś, co odziedziczyłem po moim ojcu, który był zawsze niespokojny, zawsze w ruchu, zawsze chciał być osobą, która osiągnęła sukces (a on absolutnie był). W każdą pracę wkładałem cały swój pot i krew, ponieważ wychowywałem się, żeby albo robić coś dobrze, albo nie robić tego wcale. Moja ciężka praca w końcu się opłaciła. Dość szybko wspiąłem się po szczeblach korporacyjnego świata. Byłem opisywany w magazynach i występowałem jako gościnny mówca i panelista na różnych konferencjach. Nie mogłem narzekać, miałem świetną karierę.

Mój profil kierowniczy w magazynie

A jednak nigdy nie mogłem przyzwyczaić się do rutyny korporacyjnego świata. Praca dla kogoś oznaczała przestrzeganie cudzych zasad, nawet jeśli się z nimi nie zgadzałem. Zdałem sobie sprawę, że jestem marzycielem i spełnienie moich marzeń było trudne, gdy moje cele nie były zbieżne lub dzielone z innymi. Coraz bardziej przypominałem lwa w klatce iz roku na rok moja klatka stawała się coraz mniejsza.

Stałem się także częścią społeczeństwa konsumpcyjnego, robiąc to, co robi wielu innych - kupując więcej i ciesząc się mniej. Moje roczne dochody rosły z każdym rokiem i nie wzbogacałem się. Właściwie nigdy w życiu nie byłam tak zadłużona. Pamiętam, jak patrzyłem na swój rachunek zysków i strat pod koniec zeszłego roku, zastanawiając się, jak na świecie mi się to udało konsumować ćwierć miliona dolarów w ciągu jednego roku. Znalazłem się z zerowymi oszczędnościami i prawie 100 000 dolarów długu. I planowałem zaciągnąć jeszcze więcej długów na następne 30 lat, kupując dom za pół miliona dolarów. Ponieważ nigdy nie posiadałem domu, chciałem, aby ten był doskonały pod każdym względem. Pamiętasz, co powiedziałem o robieniu czegoś dobrze lub nie robieniu tego wcale?

Wybór projektu wnętrza dla naszego domu

Pamiętam ten dzień, kiedy wracałem z pracy do domu. Miałem w rękach plan naszego wymarzonego domu, który planowałem zeskanować i wysłać do budowniczego, z automatycznymi roletami okiennymi, w pełni okablowanym z telewizorami w każdym pokoju, systemem odkurzania na każdym piętrze i wszystkimi innymi nowoczesnymi udogodnieniami, jakie tylko można było myśleć o. Będąc maniakiem technologii, miał to być zaawansowany i nowoczesny dom. Kiedy pogrążałem się w marzeniach o posiadaniu takiego domu, siedząc w typowym piątkowym korku, zadzwonił do mnie bliski przyjaciel. Potrzebował mojej pomocy - zaraz po wyjściu z pracy miał atak lęku. Nie mógł oddychać, nie mógł się ruszyć. Znalazł sposób, by zjechać z autostrady i ledwo dotarł na parking przed restauracją. Odwróciłem się i natychmiast wróciłem, aby mu pomóc. Kiedy przyjechałem, leżał w samochodzie i ciężko oddychał, myśląc, że zaraz zemdleje. Wprowadziłem go do samochodu i poszliśmy prosto na pogotowie.

Mój przyjaciel miał świetne życie w firmie. Niedawno miał dziecko i kupił ładny dom, o którym zawsze marzył. Kilka dni wcześniej przypadkowo dowiedział się, że firma, w której pracował przez tyle lat jako menedżer, została sprzedana. Poza kilkoma osobami w firmie nikt inny nie wiedział, co się z nimi stanie. Większość pracowników korporacji miała zostać zwolniona, a jego stanowisko miało zostać całkowicie wyeliminowane, wraz z wieloma innymi. Ponieważ rynek pracy patrzył na najgorsze w branży technologicznej, wiedział, że zwolnienie poważnie go zrani. Ledwo wiązał koniec z końcem z nowym domem, a myśl o utracie pracy wywołała w nim panikę i atak lęku. Zanim szpital był gotowy na przyjęcie go, jego napad lęku się skończył i wrócił do zmysłów. Zabrałem go do domu i rozmawiałem z nim po drodze, starając się jak najlepiej złagodzić jego uczucia. I wtedy w końcu do mnie dotarło - zobaczyłem ten sam wzór w moim własnym życiu. Robiłem dokładnie to, co mój przyjaciel i wielu innych - stałem się niewolnikiem nowoczesnego społeczeństwa kapitalistycznego. Niekończące się błędne koło. Konsumpcjonizm w najlepszym wydaniu, zakorzeniony i wyryty w mojej duszy. Wróciłem do domu tego dnia z mocną decyzją: koniec z długami, koniec z niewolnictwem.

I nigdy więcej kart kredytowych!

Tego wieczoru usiadłem z żoną, opowiedziałem jej o tym, co stało się z moją przyjaciółką i zadałem jej proste pytanie: „Jak bardzo byłbyś szczęśliwy, gdybyśmy porzucili nasz styl życia, pozbyliśmy się długów i prowadzili prostsze życie? ” Opowiedziałem jej o swoich planach rzucenia pracy i zrobienia czegoś zupełnie innego dla odmiany. Powiedziałem jej, że tak nasz wybór bycia szczęśliwym i zawsze powinniśmy. Przypomniała mi czasy, kiedy dopiero się poznaliśmy, mieszkając w małym mieszkaniu bez jednego mebla. Nie mieliśmy nic. Moim samochodem był Mercury Topaz, który kilka lat temu kupiłem od sąsiada za 750 dolarów w gotówce. Przez pierwsze kilka miesięcy po ślubie spaliśmy na śpiworach. „To były najlepsze dni w naszym życiu i byliśmy bardzo szczęśliwi”, przypomniała mi. Pamiętam tamte dni jak wczoraj i trudno sobie wyobrazić, że było to 9 lat temu. Tak wiele się zmieniło w międzyczasie…

Ale życie to nieustannie uczący się cykl. Jestem wdzięczny, że Lola i ja przeszliśmy przez to wszystko, ponieważ dało nam to przedsmak różnych stylów życia. To ulga, kiedy nie musisz martwić się o jedzenie na stole, ale jest to ciężar, kiedy myślisz o utracie pracy i spłacie długu, który narosłeś przez lata. Byłem nieodpowiedzialny wobec mojej rodziny i dzieci, ponieważ to było moje wybory.

Wtedy wspólnie zdecydowaliśmy, że czas się zmienić. Odejdź od życia, do którego przywykliśmy i rozpocznij nową podróż. Zapomnij o wymarzonym domu. Rzuciłem pracę.

Pieniądze nigdy nie były celem w moim życiu. Nigdy nie chciałem być bogaty, ponieważ wychowałem się w zamożnej rodzinie i nie kojarzyłem pieniędzy ze szczęściem. Zanim mój ojciec został politykiem, a później odnoszącym sukcesy biznesmenem, nasza rodzina była ze sobą ściśle powiązana i ceniliśmy ją każdego dnia. Potem nadeszły dni, kiedy mój ojciec wracał do domu, spał przez kilka godzin i wyjeżdżał. Nigdy więcej nie mogliśmy spędzać z nim czasu. W końcu polityka, władza i pieniądze zepsuły go. Zaczął pić i od tego momentu sytuacja się pogorszyła. W jednej chwili stracił wszystko, co miał. Stał się alkoholikiem i zbyt szybko zmarł. Nie jest to dobre zakończenie dla tak wielkiego człowieka. To on nauczył mnie, żebym nigdy nie gonił za pieniędzmi, że pieniądze przyjdą, jeśli będzie się uczciwie i ciężko pracować. Byłem świadkiem powstania i upadku naprawdę wielkiego człowieka. Nie trzymał się swoich zasad i idei, chociaż całe życie spędził na nauczaniu innych. Niemniej jednak wiele nauczyłem się zarówno z jego sukcesu, jak i porażki. Nawet gdy ciężko mi było sprzątać toalety za kwotę niższą od minimalnej pensji, przypomniałem sobie jego mądrość: życie wymaga cierpliwości, ciężkiej pracy i wytrwałości.

Moim celem jest zrównoważyć swoje pragnienia w moim życiu, tak aby moje skupienie stało się wartościowym ideałem, z którego mogę być zadowolony, podekscytowany i szczęśliwy.

Moja żona przechodziła podobne zmagania w swoim życiu i przeżywała dni chaosu, decydując się na samodzielne dorastanie w Stanach Zjednoczonych. Prawdopodobnie dlatego tak szybko się z nią połączyłem po pierwszym spotkaniu. Przeszła przez rozwód i nie szukała w swoim życiu kolejnego nieudanego romansu. A jednak kiedy ją poznałem, była to miłość od pierwszego wejrzenia. Patrzyłem na kobietę, która miała mnie zmienić, kobietę, która w końcu nadała sens mojemu życiu. Oświadczyłem się jej następnego dnia, kiedy się spotkaliśmy. Myślała, że ​​zwariowałem, ale nigdy w życiu nie czułam się bardziej pewna siebie. Była jedyną dla mnie i to wszystko. Po tygodniu mojej wytrwałości, wielu godzinach rozmów i wielu odmowach, w końcu powiedziała „tak”. Jesteśmy małżeństwem od 9 lat, mamy 3 piękne dzieci i kochamy się bardziej niż kiedykolwiek. Była moim największym zwolennikiem i pomagaliśmy sobie nawzajem w rozwoju.

Równoważenie mojego życia korporacyjnego i Photography-Secret.com było trudne. Przez ostatnie 3 lata mój typowy dzień pracy trwał około 18-20 godzin. Uwielbiałem soboty, bo to były jedyne dni, kiedy mogłem spać dłużej niż kilka godzin. Nie zrozum mnie źle - nikt mnie nie zmuszał! Zrobiłem to, bo to kochałem. Pisanie i nauczanie to coś, co zawsze kochałem i chciałem robić. Widok kogoś, kto odniósł sukces dzięki moim wskazówkom i wysiłkom, nadał mi znacznie większe znaczenie mojemu życiu i zmotywował mnie do zrobienia więcej. Więc zrobiłem.

Drogi Czytelnikudlaczego ci to wszystko mówię? Jeśli dotarłeś tak daleko, prawdopodobnie znalazłeś w mojej historii coś, co łączy się z tobą. Chcę, żebyś wiedział, że ta strona to nie tylko coś, co zacząłem chwalić lub wabić Cię do zakupu produktu. Nic z tego nie ma dla mnie znaczenia. Chcę, żebyś wiedział, że jestem taki jak ty, nie lepszy od ciebie w żaden sposób. Jestem zwykłym facetem i naprawdę zależy mi na tym, co robię i kocham każdą jego część. I naprawdę zależy mi na tobie - każdym czytelniku, który odwiedza tę stronę, bez względu na wiek, płeć, status społeczny / polityczny czy wybór religijny. Jestem dumny, że mam zespół podobnie myślących ludzi, którzy przeszli przez własne zmagania w swoim życiu i mają do opowiedzenia jeszcze lepsze historie. Wszyscy jesteśmy ludźmi, wszyscy jesteśmy podatni na błędy. Nie mogę powiedzieć, ile razy popełniałem błędy i po prostu się myliłem. Przyznanie się do błędów nie przeraża mnie ani nie rani dumy. Nie mam poczucia wyższości, że jestem źródłem ostatecznej prawdy i wiedzy. Uważam, że nie odniesiemy sukcesu bez popełnienia wielu błędów. Sukces nie ma znaczenia bez porażki.

I dlatego wybrałem nowy sposób życia. Moim jedynym celem jest teraz Photography-Secret.com. Wierzę w ten projekt, ponieważ wiedza to potęga, a szerzenie wiedzy jest jeszcze potężniejsze. Mogę ci obiecać, że odtąd będzie tylko lepiej - nie ma innego wyjścia. Dziękuję, że jesteś naszym czytelnikiem. Dziękujemy za przybycie na tę stronę i podzielenie się swoją wiedzą. Photography-Secret.com jednoczy nas wszystkich w jednym celu: aby uczyć się i kształcić tych, którzy chcą się uczyć. Zainspiruj się i zainspiruj innych.

Bardzo chciałbym poznać Twoją historię. Obiecuję, że przeczytam i odpowiem każdemu. Zawsze czytam komentarze i Twoje e-maile, nawet jeśli nie zawsze mam czas na odpowiedź.

Kolaż rodziny Mansurovów

Jeszcze raz Ci dziękuję. Jesteś dla mnie źródłem inspiracji każdego dnia.