Recenzja oprogramowania: AfterShot Pro 3 firmy Corel

Spisie treści:

Anonim

Pamiętam plakat na ścianie mojej klasy w podstawówce w czwartej klasie, na którym było napisane: „To, co dobre, nie zawsze jest popularne, a to, co popularne, nie zawsze jest właściwe”. Cytat przypisuje się Albertowi Einsteinowi i chociaż najprawdopodobniej mówił o kwestiach etyki, sprawiedliwości i równości społecznej, równie dobrze mógł odnosić się do obecnego stanu oprogramowania do edycji obrazów.

Królem wzgórza, jeśli chodzi o programy do edycji zdjęć, jest firma Adobe z obszernym zestawem aplikacji przeznaczonych dla kreatywnych profesjonalistów i hobbystów. Ale to, że ich oprogramowanie jest powszechnie używane, nie oznacza, że ​​jest najlepsze. Corel, firma programistyczna z siedzibą w Kanadzie, od lat tworzy własne programy do edycji obrazów i wideo i jest niezłomna w stale zmieniającej się branży oprogramowania, której korzenie sięgają początków rewolucji komputerów osobistych w połowie. -1980.

Najnowsza wersja ich oprogramowania do edycji zdjęć, AfterShot Pro 3 firmy Corel, może nie mieć tak wielu funkcji oferowanych przez Lightroom lub Photoshop, ale ma kilka sztuczek w rękawie, które sprawiają, że jest bardzo atrakcyjną alternatywą dla osób poszukujących za solidne rozwiązanie poza ofertą Adobe.

Interfejs użytkownika jest od razu znany każdemu, kto używał programu Lightroom lub innych programów do edycji obrazów.

Przegląd

Zasadniczo AfterShot Pro 3 to kompleksowe rozwiązanie przepływu pracy, które zostało zaprojektowane z myślą o potrzebach wymagających fotografów, a także hobbystów. Umożliwia sortowanie obrazów, edytowanie ich i eksportowanie do drukowania, udostępniania lub używania w innych programach. Jego podstawowe funkcje koncentrują się na solidnym zestawie narzędzi, które pozwalają mieć dużą kontrolę nad kilkoma parametrami obrazów i dostosowywać dość podstawowe elementy, takie jak balans bieli, ekspozycja, nasycenie i kontrast, jednocześnie zapewniając dobre- ziarnista kontrola nad ustawieniami, takimi jak indywidualny balans kolorów RGB, odcień / nasycenie / luminancja i krzywe tonalne.

Podglądacze pikseli i tweakerzy obrazów nie będą tutaj narzekać, chociaż niektórych narzędzi trochę brakuje w porównaniu z tymi oferowanymi przez Lightroom. Wyostrzanie i usuwanie szumów działają całkiem dobrze, ale nie zapewniają takiego samego stopnia kontroli, jak w oprogramowaniu Adobe, ale istnieją pewne automatyczne opcje „Perfectly Clear” usuwania szumów i dopasowywania kolorów, które okazały się całkiem przydatne.

Możesz oczywiście edytować metadane, używać ustawień wstępnych, a nawet wstawiać znaki wodne lub uzyskiwać dostęp do rosnącej biblioteki wtyczek, ale właściwa ocena tego programu niekoniecznie polega na porównywaniu funkcji tit-for-tat, aby zobaczyć, jak wypada na tle konkurencji . Każdy, kto patrzy na samą liczbę opcji i suwaków regulacji, prawdopodobnie znajdzie tutaj wszystko, o co mógłby poprosić. Zamiast tego, podjęcie decyzji, czy jest to odpowiedni program dla Ciebie, prawdopodobnie sprowadzi się do tego, czy jest on dostosowany do Twojego własnego sposobu rzeczywistego wykorzystania posiadanych funkcji.

Wbudowane narzędzie do znakowania wodnego może pomieścić tekst lub umożliwić wstawienie logo lub innej grafiki.

Przepływ pracy

AfterShot Pro 3 ma swój własny, unikalny przepływ pracy, który w pewnym stopniu przypomina działanie Lightrooma i innych programów. Jednak, aby w pełni wykorzystać możliwości programu, może być konieczne nauczenie się robienia rzeczy w sposób, który na początku wydaje się dziwny, ale z czasem będzie wyglądał jak druga natura.

Jedną z najbardziej zauważalnych różnic jest to, że AfterShot Pro 3 nie importuje twoich zdjęć do bazy danych i nie przechowuje zmian w plikach w jednym głównym katalogu, takim jak Lightroom. Zamiast tego działa, pozostawiając zdjęcia dokładnie tam, gdzie się znajdują i nie kopiuje ich, nawet z karty pamięci aparatu. Najpierw musisz zapisać swoje obrazy tam, gdzie chcesz, a następnie podczas edycji zapis wszystkich zmian, które wprowadziłeś w obrazie, zostanie zapisany w unikalnym pliku XMP.

Zamiast przechowywać główny plik katalogu ze wszystkimi edycjami, tworzony jest jeden plik danych dla każdego zmienionego zdjęcia. Aby pozwolić komuś innemu edytować zdjęcie, które już rozpocząłeś, daj mu oryginał i plik XMP.

Na początku takie podejście może wydawać się nieproduktywne, ponieważ otrzymujesz tysiące plików XMP zamiast jednego, obejmującego wszystko katalogu. Jednak dzięki temu edycja jest znacznie bardziej przenośna i elastyczna, ponieważ możesz przesyłać swoje zdjęcia i ich instrukcje edycji między urządzeniami oraz udostępniać je innym użytkownikom w sposób, którego Lightroom po prostu nie oferuje. Jeśli edytuję obraz na moim komputerze i chcę przekazać go innemu członkowi zespołu, aby mógł go jeszcze bardziej ulepszyć, wystarczy, że wyślę jej oryginalny plik RAW lub JPG.webp wraz z bardzo małym powiązanym plikiem XMP. Może teraz otwierać obraz na swoim komputerze, wprowadzać zmiany w moich edycjach i dodawać własne. Mogę nawet edytować zdjęcie bezpośrednio na karcie pamięci aparatu bez kopiowania go na dysk twardy, a następnie fizycznie przekazać tę kartę komuś, kto może dokonać dalszych edycji lub cofnąć się i skorygować wprowadzone przeze mnie zmiany.

Z tego punktu widzenia AfterShot Pro 3 może być dobrodziejstwem dla tych, którzy pracują w środowisku współpracy lub w szybkim tempie, a także dla fotografów okazjonalnych lub hobbystów, którzy chcą nieco większej elastyczności.

Miejsce do pracy

AfterShot Pro 3 działa również w jednym połączonym środowisku, w przeciwieństwie do dyskretnego podejścia modułowego stosowanego przez Lightroom, w którym do porządkowania i sortowania obrazów używasz modułu Library, modułu Develop do edycji, modułu Print podczas wykonywania wydruków itp. W AfterShot Pro 3 wszystko dzieje się w ramach jednego modułu, od porządkowania zdjęć, przez ich edycję, dodawanie znaków wodnych, aż po drukowanie lub udostępnianie. Żadne z nich nie jest koniecznie dobre ani złe, a żadnego z podejść nie można powiedzieć, że jest obiektywnie lepsze od drugiego, ale osobiście uważam, że interfejs w AfterShot Pro 3 jest odświeżającą zmianą w porównaniu z Lightroomem, w którym jestem zmuszony przełączać się między Biblioteką a Rozwijaj się, aby robić proste rzeczy, a nawet funkcja klawiszy szybkiego dostępu zmienia się w zależności od tego, w którym module jestem w danym momencie. Twój przebieg może się różnić, ale ważne jest, aby wiedzieć, czy rozważasz przejście na program firmy Corel, czy nawet po prostu wypróbowanie go.

Stosowanie warstw i elastyczność

Warstwy zawierają zestaw zmian i mogą być mniej lub bardziej nieprzezroczyste oraz włączane lub wyłączane w dowolnym momencie.

Niezwykle użytecznym aspektem AfterShot Pro 3, który naprawdę wyróżnia się na tle konkurencji, jest intuicyjne korzystanie z warstw. Możesz zastosować dowolną liczbę zmian w zakresie odcienia, odcienia, krzywych itp., A następnie umieścić je wszystkie w jednej warstwie, którą można następnie ustawić na dowolne krycie w zakresie od 100% do 0%. Jest to niezwykle pomocny sposób nakładania na siebie różnych typów zmian i jestem zaskoczony, że nie jest dostępny w Lightroomie. Na przykład możesz łatwo utworzyć warstwę, w której konwertujesz obraz na czarno-biały, ale następnie ustawisz ogólne krycie warstwy na 25%, co nadałoby subtelny, zdesaturowany wygląd rzeczywistemu obrazowi. Możesz użyć wielu warstw edycji na jednym obrazie, a nawet użyć warstw specjalnie do klonowania i naprawiania korekt. To sprytny i bardzo przydatny sposób edytowania zdjęć. Kiedy już się do niego przyzwyczaisz, możesz już nigdy nie chcieć się bez niego obejść.

Czy oprogramowanie jest odpowiednie dla Twoich potrzeb

Nowością w wersji 3 programu jest narzędzie do odzyskiwania podświetlenia, które pozwala wydobyć nieco więcej z plików RAW niż wcześniej, wraz z innymi poprawkami i ulepszeniami w porównaniu z wcześniejszymi iteracjami. Jednak, jak wspomniałem w pierwszym akapicie, zwykłe porównanie listy funkcji przy podejmowaniu decyzji, czy edytor obrazów jest odpowiedni dla Ciebie, nie jest tak naprawdę produktywnym ćwiczeniem, ponieważ prawie wszystkie z nich mają rozbudowane opcje, które prawdopodobnie będą odpowiadać Twoim potrzebom.

Liczy się to, czy program odpowiada Twoim potrzebom i przepływowi pracy, aw przypadku AfterShot Pro 3 z pewnością warto się zastanowić, czy jesteś zwykłym użytkownikiem, który chce czegoś o znacznie większej mocy i elastyczności, czy po prostu poszukujesz godnego (i znacznie tańsza) alternatywa dla jednego z bardziej popularnych edytorów, takich jak Lightroom.

Jedną z moich ulubionych części AfterShot Pro 3 jest jego szybkość, która, szczerze mówiąc, może być decydującą decyzją, jeśli porównujesz programy. Zdjęcia ładują się prawie natychmiast, a przełączanie się między plikami RAW jest tak płynne, jak masło, co jest dalekie od innych programów, w których równie dobrze możesz zrobić sobie kawę, czekając na załadowanie zdjęcia.

Możesz wyświetlić do sześciu obrazów naraz i zastosować edycję do pojedynczych zdjęć w widoku wielu obrazów.

Ostatecznie uznałem, że najnowszy wpis firmy Corel na temat edycji obrazów jest godnym konkurentem, który z pewnością może sobie poradzić z konkurencją. Szczególnie podoba mi się to, że kosztuje znacznie poniżej 100 USD, co jest zakupem jednorazowym, w przeciwieństwie do miesięcznej subskrypcji.

Znalazłem kilka rzeczy, o które warto się spierać, na przykład brak suwaka jasności (który można złagodzić za pomocą kombinacji innych suwaków) i funkcja konwersji czarno-białej, która jest moim zdaniem daleko w tyle za wykorzystaniem Lightrooma filtry kolorów, aby precyzyjnie kontrolować konwersje monochromatyczne. Jest to jednak szybki iw pełni funkcjonalny program do edycji obrazów, który z pewnością warto sprawdzić.

Uwaga redaktora: jeśli chcesz to sprawdzić, firma Corel oferuje bezpłatną wersję próbną i możesz wziąć udział w konkursie, aby wygrać kopię tutaj, na dPS.

streszczenieRecenzentSimon RingsmuthData recenzji2016-07-12Przedmiot recenzowanyCorel's AfterShot Pro 3Ocena autora4