Wpis gościnny autorstwa Prity Sujudi
Dla amatora, który dopiero co został wprowadzony w fotografię po urodzeniu dwójki dzieci w wieku siedmiu i sześciu lat, często uważam, że fotografia podróżnicza może być bardzo trudna, ponieważ nigdy nie miałem innego wyboru, jak nosić aparat i dzieci! Ale z miłości do podróży i fotografii zmusiłem się i żonglowałem między myśleniem o aperturze a jednoczesnym kąpaniem dzieci.
Miles of trip w końcu sprowadza się do dwóch sztuczek, które faktycznie zadziałały dla mnie.
Po pierwsze, bądź prosty i przygotowany. Podróżowanie z dziećmi oznacza lekkie podróżowanie. Warto dowiedzieć się więcej o celu podróży. Przed podróżą szukałem zdjęć, aby naprawdę poczuć, jakiego rodzaju scenerię chciałbym zrobić, a co za tym idzie, jakiego aparatu użyć i ustawień do ćwiczenia. Zostawiłbym swoje obiektywy zmiennoogniskowe w domu, gdy chcę uchwycić krajobraz, i zamiast tego zabrałbym obiektywy kitowe lub przyniosłem swój punkt widzenia i fotografowałem aparat w te dni, kiedy mam gorszy nastrój.
Na wycieczkę na Tiger Island zabrałem swoje zestawy obiektywów, ponieważ wiedziałem, że będę potrzebować szerokiego pola widzenia. (dzieci były zajęte snorkelingiem).
Wiedziałem, że wezmę latawce na Międzynarodowym Festiwalu Latawców w Dżakarcie; Zamontowałem teleobiektywy na mojej lustrzance cyfrowej. (dzieci patrzyły na latawce).
Po drugie, po prostu to zrób. W większości przypadków chwile mijają szybko. Osobiście nie chciałbym martwić się o korzystanie z ustawień zaawansowanych. W większości przypadków, aby być bezpiecznym i szybkim, po prostu używałbym programu (P) i dostosowywałbym tylko czułość ISO i balans bieli. Ale nawet jeśli nie zmienisz ustawienia w celu dostosowania scenerii lub czasami chcesz mieć w ręku statyw lub osłonę obiektywu, nie myśl po prostu o robieniu zdjęć. Będziesz zaskoczony, jak może wyglądać Twoje zdjęcie.
Byłem na przejażdżce konnej schodząc po wschodzie słońca w Mount Bromo, East Java. (dzieciaki na koniach podążały za mną od tyłu).
Zapomniałem zabrać ze sobą kaptur z soczewkami i musiałem zaakceptować ten piękny „incydent” z flarą. (dzieciaki spały w jeepie wyczerpane wczesnym wschodem słońca).
Close-up zdjęcie niebieskiej rozgwiazdy. (jedno dziecko było w wodzie, drugie spało mi na kolanach, byliśmy w tradycyjnej łodzi rybackiej).
Zapomniałem zwiększyć prędkość mojego wycelowania i strzelać do aparatu. (dzieci były zajęte pytaniem, kto jest sułtanem, a kto haremem i dlaczego jego pałac jest taki duży).
Baw się dobrze, naucz swoje dzieci piękna podróżowania i przyrody i nigdy nie zostawiaj aparatu!
Prita Sujudi to mama dwójki dzieci, która od niedawna zakochuje się w fotografii. Nadal cierpi na syndrom amatora - kamera kołysze się na jej ramieniu, gdziekolwiek się pojawi - i wciąż buduje pewność siebie, by dzielić się swoimi zdjęciami z innymi.