
Zdjęcie: Tara Gimmer Photography
Jestem członkiem grupy fotograficznej, która niedawno została zaproszona na prezentację legendy fotografii Arta Wolfe'a. Podziwiam prace Arta przez ostatnie dwie dekady, podczas gdy eksplorowałem fotografię i miałem nadzieję, że będę miał okazję go poznać. Żyjąc zgodnie z zasadą: „Jeśli nie pytasz, odpowiedź zawsze brzmi nie” Przedstawiłem ten pomysł dyrektorowi wykonawczemu Seattle Photography Associates, kiedy Paddison. Kiedy był świetnym źródłem informacji dla tej grupy społeczności i mnie nie zawiódł. Mogła załatwić mi 15-minutowy wywiad z Artem przed prezentacją jego pracy w Kirkland Performance Center w Kirkland w stanie Waszyngton.
Zanim przejdę do wywiadu, powiem, że Art jest nie tylko wspaniałym fotografem, ale jest też przyziemny i przyjemnie się z nim rozmawia. Jest angażujący, ma łatwy, ale podekscytowany sposób i sprawia, że osoby, z którymi się kontaktuje, czują się swobodnie. Po naszym wywiadzie i przed prezentacją przeszedł przez publiczność Performance Center i spędził czas siedząc i rozmawiając z tymi, którzy przyszli zobaczyć jego prezentację. Jest prawdziwym aktorem klasowym i bardzo się cieszę, że mogłem z nim posiedzieć i wybrać jego mózg.
Uwaga: część 2 tego wywiadu z Artem Wolfem zostanie opublikowana jutro w DPS. Bądź na bieżąco z jedną z naszych metod subskrypcji, aby uzyskać tę aktualizację.
A teraz część 1 transkrypcji z wywiadu z Artem Wolfem
PIOTR: Uczyłeś się w sztuce, szczególnie malarstwie, na Uniwersytecie Waszyngtońskim, ale najbardziej znany jesteś ze swojej fotografii. Co z fotografią zmieniło Twój punkt widzenia?
ART WOLFE: To było w późnych latach 70., kiedy fotografia i 35 mm stawały się coraz bardziej przydatne. Dostałem aparat, kiedy byłem na zajęciach wspinaczkowych poza college'em i zacząłem robić zdjęcia tylko po to, aby udokumentować wspinaczki i po prostu zabrałem się do niego jak kaczka w wodzie. Szybkość, z jaką mogłem robić kompozycje i tworzyć wiele kompozycji, była znacznie bardziej dostosowana do mojego temperamentu.
To powiedziawszy, niedawno wróciłem do malowania po 30 latach. A teraz jest wspaniale, ponieważ idę o krok dalej i łączę razem moje obrazy i fotografie. Więc to trochę jak pełne koło.
PIOTR: Kiedy pytałem na Twitterze o pytania, które czytelnicy chcieliby zadać, @wrighttony powiedział mi, żebym poprosił o obejrzenie niektórych twoich obrazów.
ART WOLFE: To niesamowite, wiedziałem, ponieważ przez lata przeprowadzałem wywiady i ludzie zawsze pytali mnie, czy kiedykolwiek wrócę do malowania; Powiedziałem: „Kiedyś”. Nigdy nie wyrzucałem farb ani pędzli. I nagle wydaje mi się, że jeden z wywiadów zachęcił mnie do sprawdzenia, czy nadal mam jakąkolwiek koordynację wzrokowo-ruchową. I nigdy tego nie stracisz. Pod wieloma względami obrazy, które teraz maluję, są o wiele bardziej abstrakcyjne, są bardziej wyrafinowane, ponieważ intelekt ewoluował przez 30 lat. Więc było fajnie.
PIOTR: Jakie elementy najbardziej Cię interesują przy wyborze celu podróży?
ART WOLFE: Elementy są takie same, które sprawiłyby, że chciałbym udać się w to miejsce. Innymi słowy, mam poczucie, że widziałem tę scenę w kółko na zdjęciach ludzi lub w programach telewizyjnych. Czy też jest poczucie zdziwienia i przygody, aby pójść i zobaczyć coś, czego wcześniej nie widziano. A jeśli widziano to już wcześniej, czy możemy, co ważniejsze, nadać temu inny punkt widzenia. Więc to są niektóre z motywacji. Ale wybieram najwspanialsze miejsca na świecie (uśmiech). Najbardziej odległe kultury, największe góry. Najbardziej surowe, odległe pustynie. To świetny punkt wyjścia. Jeśli pokaz będzie trwał przez 5 lat, jestem pewien, że zabierzemy się za zwiedzanie mokradeł Kent, ale w tej chwili nadal mamy wiele miejsc, do których możemy się dostać.
PIOTR: Jesteś zawodowym fotografem od ponad 30 lat i widziałeś kilku świetnych fotografów przychodzących i odchodzących. Kto cię dzisiaj inspiruje?
ART WOLFE: Łał. To wielu moich kolegów spoza natury. Uwielbiam prace Grega Gromana, jego akty i zdjęcia celebrytów. Wiesz, że to… jak on ma na imię… wiesz, że jestem w wieku, w którym muszę rozluźnić mózg, aby uzyskać dostęp do pamięci krótkotrwałej. Wróćmy do tego, ponieważ jest ich kilka, ale wiesz, że to tak, jakby wyciąganie nazwisk z kapelusza było dla mnie naprawdę trudne.
PIOTR: Ok, nie ma problemu. Jak ważny jest dla Ciebie profesjonalny sprzęt?
ART WOLFE: Oczywiście, wcale nie jestem technikiem ani kimś, kto poleruje najnowszy aparat i bawi się najnowszymi gadżetami. Nie interesuje mnie technologia i to jest sedno sprawy. Powiedziawszy to, byłbym idiotyczny, gdybym miał zabrać na teren cokolwiek mniej niż najlepszy sprzęt. Ponieważ wydaję tyle energii, ile możesz sobie wyobrazić, aby dostać się na środek Sahary i mieć coś, co uchwyci kulturę i warunki atmosferyczne, które są mniejsze niż to, co mogłem przynieść, byłby śmieszny.
Dlatego zabieram ze sobą naprawdę wysokiej klasy kamery i obecnie pracuję nad projektem, który obejmuje ludzkie akty, streszczenia i używam sprzętu Phase 45, więc jest to ogromny plik. Ponieważ bardzo szybko zmierzam w stronę wydruków dzieł sztuki i druków kolekcjonerskich i chcę mieć najlepszy sprzęt, aby to uchwycić.
PIOTR: Digital Photography School ma wielu początkujących fotografów, którzy są stałymi subskrybentami. Ktoś, kto odkrył, że ma pasję do fotografii, powiedziałbyś, że jest dla niego najlepszą rzeczą, na której może się skupić od samego początku?
ART WOLFE: Aby realizować swoją pasję i nie martwić się o pieniądze. Innymi słowy, myślę, że tak wielu fotografów naprawdę chce dowiedzieć się, gdzie jest ekonomia i czy mogą uzasadnić swoje zainteresowanie fotografią kwotą, jaką mogą na niej zarobić. Myślę, że to zły pomysł. Myślę; nie myśl o pieniądzach, podążaj za swoją pasją, rób wszystko, co możesz, kontynuując swoją przygodę z fotografią, a któregoś dnia, jeśli tego chcesz, pieniądze przyjdą.
Ale myślę, że ludzie czują, że jeśli nie sprzedają swojej pracy lub nie zarabiają na niej, to ich praca jest gorsza i nie sądzę, by kiedykolwiek była miarą tego, czy Twoja praca ma wartość, czy nie. Kilku z nas, neurotycznych ludzi, zarabia na życie z pracy, ale nie jest to bynajmniej łatwe zajęcie i nie sądzę, że jest to ani miara tego, czy twoja praca jest dobra, czy nie.
Dlatego uważam, że ludzie powinni podążać za swoją pasją, niezależnie od tego, czy zarabiają pieniądze, czy nie.
W drugiej części wywiadu Art Wolfe mówi o tym, jak wykorzystywał wzornictwo w robieniu i nauczaniu fotografii, a także o tym, że podczas podróży na Antarktydę przechodził wyłącznie do fotografowania cyfrowego.