Jest niepokojąco wspólna cecha wśród fotografów, twórców obrazów, ludzi fotografujących itp. Czasami zapominamy, że powodem, dla którego mamy dostęp do tak niesamowitego sprzętu i technik, jest to, że ci, którzy byli przed nami w naszej branży, odkryli je, ćwiczyli, rozwinąć je, a następnie zostawić nam dziedzictwo wiedzy. Im dalej cofniemy się w historii fotografii, tym bardziej powszechna staje się ta apatia. Czego musisz się nauczyć od kogoś, kto używał aparatu mniej zaawansowanego niż otwieracz do drzwi garażowych? Cóż, jak się okazuje, musimy się wiele nauczyć. Może nie z technologicznego punktu widzenia, ale raczej w bardziej nieuchwytny sposób, trudniejszy do docenienia i łatwiejszy do przeoczenia.
Nie oznacza to, że nie możesz poprawić swojej fotografii, studiując metody niektórych mistrzów. Ich sprzęt był zróżnicowany i mniej zaawansowany, ale to tylko sprawia, że ich praca jest bardziej niezwykła, a umiejętności jeszcze bardziej pokorne.
Henri Cartier-Bresson

Zdjęcie: Gertrude Käsebier
Nawet jeśli imię nie dzwoni w Twojej pamięci, najprawdopodobniej w którymś momencie obejrzałeś jego pracę. Był dosłownie wynalazcą stylu fotoreportera… niech to zapadnie na minutę lub trzy. Przed Cartier-Bressonem właściwa fotografia uliczna, jaką znamy, i „reportaż martwej natury”, jak to nazywał, nie była dobrze praktykowaną ani sprawdzoną formą fotografii.
Cartier-Bresson, podobnie jak wielu znanych fotografów, urodził się w 1908 roku we względnie dobrze usytuowanej francuskiej rodzinie z wyższych sfer. Malowanie było jego głównym zajęciem, zanim sięgnął po aparat. Wszystko zmieniło się w 1931 roku, kiedy spojrzał na fotografię węgierskiego fotografa Martina Munkacsi. Był to obraz przedstawiający trzech młodych chłopców na falach jeziora w Afryce. Cartier-Bresson powiedział, że „nie mógł uwierzyć, że coś takiego można uchwycić aparatem” i że „nagle zrozumiał, że fotografia może w jednej chwili utrwalić wieczność”. Zdjęcie zmusiło go do rezygnacji z malowania i rozpoczęcia robienia zdjęć. Był dokładnym rejestratorem spontaniczności ludzkiego doświadczenia. Od Henri Cartier-Bressona można się wiele nauczyć, aby ulepszyć wszystkie aspekty tworzenia zdjęć.
Lekcje, których możesz się nauczyć od Henri Cartier-Bressona:
Staraj się być niewidzialnym
Kiedy pracujesz jako fotograf, szybko zrozumiesz, że ludzie mają tendencję do drastycznych zmian, gdy zdają sobie sprawę, że są fotografowani. Ich maniery, wyrażenia i wygląd stają się zauważalnie różne. Widoczność szybko odbiera realizm, jeśli nie jesteś ostrożny. Cartier-Bresson to zrozumiał i uformował się w coś w rodzaju fotograficznego ninja. Fotografował stosunkowo małymi aparatami, zwykle dalmierzami Leica 35 mm. Musisz zrozumieć, że większość fotografów jego czasów używała aparatów o większym formacie, które praktycznie krzyczały: „Hej, robię ci zdjęcie !!!” Anonimowość pozwoliła mu uchwycić istotę każdej sceny w surowy i dyskretny sposób.
Cartier-Bresson posunął się tak daleko, że ukrył wszystkie błyszczące powierzchnie swojego sprzętu czarną farbą, aby jeszcze bardziej zmniejszyć jego ślad jako fotograf. Możesz nie chcieć posuwać się tak daleko, ale pomoże ci to uchwycić lepsze zdjęcia, jeśli wtopisz się w otoczenie. Zaplanuj swoje sesje w praktyczny sposób. Nie bierz więcej sprzętu niż potrzebujesz i zachowaj niski profil. Poczekaj, aż będziesz gotowy do wykonania ekspozycji, zanim podniesiesz aparat. Poćwicz korzystanie z elementów sterujących aparatu i zapamiętaj ich rozmieszczenie. Unikaj też używania lampy błyskowej, jeśli prawdopodobnie będzie ona kolidować z fotografowanym obiektem. Cartier-Bresson podobno nigdy nie używał lampy błyskowej do swoich zdjęć, ponieważ uważał je za niegrzeczne i rozpraszające. Fotografia, zwłaszcza fotoreportaż, polega na szczerym uchwyceniu życia w całym jego pięknie i niestety, jego sporadycznej nędzy. Postaraj się, aby to było prawdziwe, dosłownie.
Skomponuj w aparacie
Wiem wiem. Prawdopodobnie słyszałeś to już wcześniej i najprawdopodobniej masz dość rzucania w siebie tym zwrotem. Czuję twój ból. Zawsze przewracałem oczami za każdym razem, gdy doświadczony fotograf lub pisarz z dobrymi intencjami mówił o tym, jak ważne jest robienie rzeczy dobrze w aparacie. Bądźmy tu prawdziwi. Tak łatwo jest przyciąć obraz na komputerze zamiast używać wizjera aparatu. O wiele wygodniej jest uratować obraz, który nie jest prawidłowo naświetlony, niż przemyśleć kombinacje przysłony i migawki.
Zdjęcia post-processing to wspaniała rzecz. Jednak całkowita zmiana zdjęcia nie zawsze jest idealna. Cartier-Bresson był absolutnie przeciwny manipulacji zdjęciami i uważał, że każde zdjęcie powinno zostać przycięte w wizjerze, zanim zostanie zrobione. Prawie wszystkie jego fotografie zostały wydrukowane w pełnej klatce, a nawet zawierały około jednego milimetra nienaświetlonego negatywu, tak że jego gotowe odbitki miały cienką czarną obwódkę, aby dodatkowo udowodnić brak przycinania.
Każdy obraz jest tak dobry, jak składniki użyte do jego wykonania. Postaraj się więc włożyć do swojej pracy najlepsze możliwe składniki, aby gotowy produkt był czymś, z czego będziesz dumny prezentować i powiedzieć „Zrobiłem to”.
Skoncentruj się zarówno na sztuce, jak i na nauce
To, co robimy jako fotografowie, już wcześniej byłoby uważane za magiczne. Nawet na poziomie podstawowym to niesamowita nauka. Rejestrujemy światło, które jest zupełnie wyjątkowe i ulotne. Nigdy nie zrobisz dwa razy dokładnie tego samego zdjęcia. Nauka tworzenia obrazów jest istotną częścią naszego procesu twórczego, ale nigdy nie może być postrzegana jako jedyna.
Co zaskakujące, Cartier-Bresson wielokrotnie wyrażał swój prawie całkowity brak zainteresowania bardziej techniczną częścią robienia zdjęć. Wywoływanie i drukowanie jego negatywów, działania tak skrupulatnie kontrolowane i strzeżone przez najpoważniejszych fotografów tamtych czasów, były dla niego ważne tylko w przypadkach, w których pozwalały skuteczniej wyrazić jego wizję. Postrzegał aparat jako narzędzie, a rozwój i drukowanie jedynie jako środek do bardzo oczekiwanego celu. Powiedział, że „ludzie za dużo myślą o technikach, a za mało o widzeniu”.
Podczas tworzenia obrazu możesz stracić orientację. Czasami pozwalamy, aby techniczny perfekcjonizm przesłaniał naszą początkową wizję. Dogłębna znajomość sprzętu jest niezbędna do rozwoju jako fotograf. Jednak, jak mówi nam Cartier-Bresson, nie pozwól sobie tak skupiać się na swoich narzędziach, że zapominasz o swoim rzemiośle.
Alfred Stieglitz
Alfred Stieglitz urodził się na tym świecie 1 stycznia 1864 r. I opuścił go 13 lipca 1946 r. Wszystko, co mogę powiedzieć o wpływie życia człowieka na świat fotografii i sztuki twórczej, będzie niewiarygodnie niższe niż w pełni. zawdzięczamy mu jako fotografom wdzięczność. To nie jest hiperbola. Przed Stieglitzem fotografia nie była uważana za formę artystycznego wyrazu. Nie było prawdziwych szkół fotografii iz pewnością nie była to sztuka wysoka na poziomie malarstwa i rzeźby. Stieglitz dał artystom możliwość zaprezentowania publiczności ich prac i był katalizatorem, który pomógł rozpocząć karierę wielu uznanych artystów, w tym obrazy Georgia O'Keeffe i legendarne zdjęcia wielkiego Ansela Adamsa. Stieglitz był zawsze otwarty na nowe techniki i nowatorskie myślenie o sztuce.
Jego twórczość została usunięta z naszych czasów przez prawie sto lat, a wiele z stosowanych przez niego mechanizmów technicznych jest obecnie przestarzałych. Mimo to Alfred Stieglitz i jego wkład można uzyskać wiele informacji. Z jego podejścia do świata sztuki jako całości możemy się nauczyć, jak doskonalić siebie jako fotografów.
Lekcje, których możesz się nauczyć od Alfreda Stieglitza:
Wyraź siebie, kiedy tylko możesz
Stieglitz stworzył serię obrazów o nazwie „Ekwiwalenty”. Jest to zbiór fotografii przedstawiających różnorodne formacje chmur. Każdy obraz był autorefleksją myśli, emocji i doświadczeń, które odczuwał w momencie, gdy kadr był odsłonięty. To sprawiało, że każdy obraz był wyjątkowy tylko dla niego. Był jedyną osobą, która naprawdę rozumiała, jak się czuł przy każdym zwolnieniu migawki. Więc idź i sfotografuj coś, co cię uszczęśliwia. Udostępnij to innym, jeśli chcesz, lub po prostu zachowaj dla siebie. Idź i zrób zdjęcia czegoś, co jest tylko piękne lub ma dla ciebie znaczenie. Sam akt jest bardzo wyzwalający.

To miejsce ma szczególne znaczenie tylko dla mnie. Zrobiłem to zdjęcie dla siebie i nikogo więcej.
Możesz pomyśleć „Wyrażam siebie całą swoją pracą”, ale naprawdę pomyśl o tym przez chwilę. Czy kiedykolwiek robisz zdjęcie i od razu zastanawiasz się, w jaki sposób może ono zostać przyjęte lub odrzucone przez inne osoby? Czy czasami dzielisz się obrazem, który osobiście uważasz za wyjątkowy, ale nikogo innego nie obchodzi? Wszyscy robiliśmy to częściej, niż moglibyśmy to przyznać.
Złam zasady, jeśli chcesz
Mówiąc najprościej, każde zdjęcie, które kiedykolwiek zostało wykonane, było wynikiem połączenia następujących zmiennych: wielkość przysłony, czas otwarcia migawki, głębia ostrości, ogniskowa, czułość receptora obrazu i kompozycja (klisza, czujnik cyfrowy, itp.) I to jest wszystko. Kluczem do stworzenia świetnego obrazu jest połączenie tych wszystkich elementów w taki sposób, aby przekształcić to, co było widoczne tylko w Twoim umyśle, w fotografię. To jedyne żelazne zasady w fotografii. Ostatecznie to Ty dokonujesz wyborów i obsługujesz kamerę.

Nie bój się myśleć nieszablonowo!
Wyjście z głównego nurtu przyniosło naprawdę świetną pracę. Istnieje wiele oszałamiających obrazów, które całkowicie ignorują zasadę trójpodziału, linii prowadzących, horyzontów i tak dalej. Nigdy nie odrzucaj całkowicie wytycznych, ale nie wmawiaj sobie, że jesteś z nimi na stałe związany. Nauka i ćwiczenie przetestowanych i sprawdzonych elementów składowych silnej fotografii bardzo Ci pomoże. Pamiętaj tylko, że przełomowe prace często wynikają z naginania zasad.
Szukaj inspiracji wszędzie
Stieglitz promował wszystkie formy sztuki. Otworzył galerie, aby pokazać prace malarzy, rzeźbiarzy i oczywiście fotografów. Nie ograniczał się tylko do fotografii, malarstwa czy prac wykonanych z kamienia i gliny. Zamiast tego wypił to wszystko. Zrozumiał, że wszystko jest splątane i splecione.
Jako fotografowie jesteśmy w stanie niemal natychmiast wyświetlić to, co czasami zajmuje innym artystom dni, tygodnie, a nawet miesiące. Jednak ta względna łatwość tworzenia może stopniowo oślepiać nasze twórcze myślenie. Możemy dojść do punktu, w którym szukamy inspiracji tylko na innych fotografiach. Takie myślenie ogranicza nasze możliwości artystyczne. Ten sposób myślenia jest szczególnie niebezpieczny dla nowych fotografów i może prowadzić do frustracji, rozczarowania, a co gorsza, emulacji, która przeradza się w plagiat.
Nie pozwól sobie na artystyczną wizję tunelu. Zacznij szukać wszędzie inspiracji, aby napędzać swoją fotografię. Czarno-białe szkice, obrazy, rzeźby w drewnie, architektura, malowanie palcami dla dzieci - wszystko to może dać ci odrobinę kreatywności, którą możesz przekształcić w inspirację fotograficzną. Prawda jest taka, że tak naprawdę nigdy nie wiesz, co Cię zainspiruje.
Podziel się swoimi pytaniami i komentarzami poniżej. Czy słyszałeś już o tych dwóch mistrzach? Czy wpłynęli na twoją fotografię?