Ach tak, bezcenne pytania, które fotografowie zadają swoim klientom. Jeśli twoja praca obejmuje ludzi, możesz od czasu do czasu czuć, że jesteś uwięziony w wiecznej walce o pozostanie wiernym swojej wizji, jednocześnie uszczęśliwiając swoich klientów. Każde z tych pytań klienta fotografii brzmi znajomo:
- Czy możemy mieć wszystkie pliki RAW?
- Czy strzał z wyskoku w pobliżu tego stereotypowego celu turystycznego nie byłby wspaniały?
- Nie możesz tego po prostu naprawić w Photoshopie?
Chociaż może się wydawać, że możesz mieć tylko jedno lub drugie, jestem przekonany, że możesz mieć to na dwa sposoby: zadowolonych, dobrze obsłużonych klientów i wysoki standard nagrywania i udostępniania własnej pracy. Oto, jak radzimy sobie z trzema trudnymi pytaniami klientów, które otrzymujemy najczęściej:
1 - Czy możesz dostarczyć wszystkie pliki RAW w ostatecznej paczce?
WIEM, WIEM, że kiedy pojawi się to pytanie, Twoim pierwszym odruchem może być usunięcie ich wiadomości e-mail i nigdy więcej nie odpowiadanie (czy też jestem jedyną osobą dramatyczną?). Ale ten jest łatwy do rozerwania. Celem jest dotarcie do sedna tego, czego naprawdę chce klient. Dlatego zanim zaczniesz udzielać odpowiedzi, zadaj im wiodące pytania, aby dowiedzieć się prawdziwego źródła problemu.
Pierwsza możliwość jest czysta: czy obawiają się, że nie otrzymają wystarczającej liczby zdjęć? Czy mają nadzieję, że przejrzą je, aby upewnić się, że naprawdę wybrałeś dla nich najlepsze? Nadszedł czas, aby delikatnie wyjaśnić im swój proces. Wyjaśnij, dokładnie, co musisz zrobić, przedstawiaj tylko najlepszy obraz i oszczędzaj im cierpienia związanego z przeglądaniem wszystkich ujęć ich podwójnego podbródka lub półprzymkniętych oczu.
Edukacja klienta jest kluczowa
I odwrotnie, mogą nawet nie wiedzieć, czym właściwie jest plik RAW. Niektórzy klienci uważają, że RAW jest synonimem nieedytowanego i chcą później wypróbować własne sztuczki iPhoto na swoich zdjęciach. Nadszedł czas, aby przedstawić trochę informacji na temat zaawansowanych programów, które mogą otwierać pliki RAW, w tym fakt, że wymagają one sporo szkolenia, aby używać ich poprawnie. Zwykle jest to więcej informacji, niż przeciętny klient kiedykolwiek uzyskał na temat edycji zdjęć, i są oni w stanie przeformułować swoje pytanie, aby bardziej szczegółowo wyrazić swoje potrzeby.
Jest to również dobry moment, aby odrzucić stary „standard branżowy, aby nie dostarczać plików RAW, abyśmy my, fotografowie, mogli dostarczyć Ci dokładnie taki produkt końcowy, na który warto poświęcić swój czas”. Nie wchodzili do kuchni szefa kuchni i nie oceniali swojej pracy na podstawie surowego mięsa w lodówce, to samo dotyczy ich fotografa.
Gdy usłyszysz ich obawy i przeprowadzisz ich przez cały proces w profesjonalny i uprzejmy sposób, większość rozsądnych klientów zdaje sobie sprawę, że proszenie o pliki RAW po prostu nie jest realistyczne.
2 - Czy ten skok z wyskoku przed Space Needle nie byłby wspaniały?
Okej, strzały z wyskoku z końca lat 90. również nie są naszą torbą (jeśli jednak jest twój, mam nadzieję, że klienci, którzy o to proszą, znajdują cię!). Jednak uważamy, że nigdy nie odmawiamy pomysłu klienta. Nie tylko odrzuca energię sesji, ale także sprawia, że klient czuje, że jest oddzielony od procesu tworzenia obrazów; że ich pomysły nie są tak dobre, jak profesjonaliści. Krótko mówiąc, sprawia, że czują się źle, a osoba, która czuje się źle, nigdy nie stworzy takich obrazów bomb, jakie chcesz.
Zawsze mów tak, pomysły klientów
Zawsze mówimy tak, jeśli klient ma pomysł na obraz, który nie jest nam szczególnie interesujący. Pokazuje im, że są integralną częścią procesu, i zachęca wszystkich do kreatywności podczas sesji. Nie tylko to, ale czasami myślimy, że dana pozycja lub scena nie będzie dobrze wyglądać i kończy się to świetnym pomysłem, którego sami nigdy byśmy nie wymyślili. Tego rodzaju odkrycie jest złotem. Nigdy nie myśl, że Twój styl jest tak zakorzeniony, że nie możesz usłyszeć nowych pomysłów i zawsze bądź gotowy do nauki i eksperymentowania, gdy masz klientów, którzy są z Tobą.
Biorąc to wszystko pod uwagę, czasami zdarza się, że kończysz na ujęciach, które nie są tobą, nie twoim wyglądem i niekoniecznie czymś, co koniecznie chcesz reprezentować. Zgadnij co? Możesz wybrać, co udostępniasz, jak blogujesz, czym będą się wyświetlać Twoje media społecznościowe i jak chcesz, aby wyglądało Twoje portfolio. Dostarczaj obrazy klienta z uśmiechem, uszczęśliwiaj go i udostępniaj te, które kochasz na własnych stronach. Nie ma zasady, że musisz udostępniać każde zdjęcie z sesji. Wybierz ulubione i przejdź dalej.
3 - Nie możesz tego po prostu naprawić w Photoshopie?
Będę pierwszym, który przyzna, że niezmiernie pochlebia mi, gdy ludzie zakładają, że jestem czarodziejem Photoshopa, tylko dlatego, że jestem fotografem. Dzięki za wotum zaufania, chłopaki.
Jednak rzeczywistość jest taka, że jestem w tym dość fatalny. Wolałbym raczej spędzać czas na strzelaniu, niż w środku przyklejonego do komputera, sprawiając, że ludzie wyglądają na o dziesięć funtów cieńszych lub usuwając billboard zza sali. Po prostu nie, dziękuję.
Kiedy więc pojawia się pytanie o Photoshopa, staram się jak najlepiej zarządzać oczekiwaniami z wyprzedzeniem. Kiedy rodzic na weselu bardzo poważnie pyta, czy sprawisz, że będą wyglądać na szczuplejsze, odpowiadam w stylu: „Absolutnie nie ma potrzeby korzystania z Photoshopa w tak doskonały dzień jak dzisiaj. Każdy tutaj cię kocha i chce, żebyś był taki, jakim jesteś. Również nie."
Jeśli istnieje obiekt, który można łatwo przenieść ze sceny (kosze na śmieci, szyld, śmieci), to przed zrobieniem zdjęcia staram się go przesunąć, aby klient miał świadomość, że nie wszystko jest magią postprodukcji.
Postępuj zgodnie z tą ogólną zasadą
Nasza ogólna zasada dotycząca retuszowania w Lightroomie polega na tym, że jeśli czegoś nie będzie w ciągu dwóch tygodni (np. Siniak, pryszcz itp.), Zrobimy lekkie wymazanie, nie ma problemu. Jeśli są większe rzeczy, o które klient prosi, aby załatwiono w Photshop, jak mama pana młodego, która nalegała, żebym edytować wszystkie zdjęcia jej grymasów w tle (nie możesz tego zrobić), informujemy ich indywidualnie, że mamy stawkę za obraz dla Photoshoppingu. Jeśli chcą to zrobić, to w porządku, ale jest to przyjazne przypomnienie dla klientów, że Photoshop nie jest magicznym przyciskiem, który fotografowie naciskają za kulisami, aby zmienić każdego Furbie w model Victoria’s Secret.
Planuj iść naprzód
Morał tej historii polega na tym, aby być miłym, zadawać pytania i docierać do sedna tego, czego naprawdę chcą Twoi klienci, gdy zadają ci te przerażające rzeczy.
Daj mi znać w komentarzach poniżej. Jakich pytań się boisz? Jak na nie odpowiadasz? Bardzo chciałbym usłyszeć, jak radzisz sobie z trudnymi.