Zanim zagłębiłem się w świat fotografii (nie było dla mnie okresu przejściowego w wodzie), nigdy nie zastanawiałem się ani nie nauczyłem się o kompozycji. Myślałem, że ma to coś wspólnego tylko z malowaniem. Gdybym miał robić zdjęcia prawdziwego życia, nie wyobrażałem sobie, że powiem do człowieka biegnącego do autobusu: „Przepraszam, czy mógłbyś wejść do tego trzeciego tutaj?” Całkowicie zignorowałem kompozycję. Potem nadszedł moment, w którym bez większego zastanowienia zacząłem intuicyjnie ustawiać ustawienia ręczne. Nagle zostałem z mnóstwem czasu na rękach podczas robienia zdjęć, niekoniecznie przeszkadzając moim obiektom poruszaniem się w scenie, ale aby się odpowiednio poruszać i być wystarczająco szybkim, aby złapać coś w ułamku sekundy, gdy było to naturalnie dobrze skomponowane.
Jeśli więc jesteś podobny do mnie i nie zastanawiałeś się jeszcze nad kompozycją, oto kilka zasad, które pomogą Ci zacząć. Oczywiście zasady są po to, by je łamać. Ale nie możesz łamać zasad, dopóki ich nie opanujesz. Więcej o tym innym razem. Oto cztery twarde i szybkie zasady kompozycji, bez których nie mogę żyć:
Trzecie - To chyba najbardziej znana wśród fotografów zasada kompozycji. W większości lustrzanek cyfrowych jest nawet opcja włączenia siatki wizualnej w wizjerze. Zasada ta mówi, że aby obraz był wizualnie interesujący, główny punkt skupienia obrazu musi znajdować się wzdłuż jednej z linii zaznaczonych w tercjach. Na przykład, zgodnie z tą zasadą, horyzont nie powinien znajdować się na środku zdjęcia, ale w dolnej trzeciej części. Pojedyncze drzewo na polu powinno być wyrównane z jedną z dwóch pionowych linii.
Reguła szans - Reguła prawdopodobieństwa mówi, że obrazy są bardziej atrakcyjne wizualnie, gdy występuje nieparzysta liczba obiektów. Na przykład, jeśli zamierzasz umieścić więcej niż jedną osobę na zdjęciu, nie używaj dwóch, użyj 3, 5 lub 7 itd. Oczywiście jest to dość głupie pojęcie na sesję zaręczynową, prawda? Albo sesja ślubna. Albo rodzina z dwójką dzieci. Ale kiedy to możliwe, kiedy nie tylko fotografujesz prawdziwe życie, ale komponujesz obrazy (martwa natura, grupy rodzinne, kwiaty), pamiętaj o zasadzie prawdopodobieństwa. Badania wykazały, że ludzie czują się bardziej swobodnie i komfortowo podczas oglądania zdjęć z nieparzystą liczbą obiektów. Bardzo chciałbym poznać różne opinie czytelników, dlaczego tak jest. Podzielę się swoim w komentarzach poniżej.
Zasada przestrzeni - Myliłem tę zasadę z zasadą trójpodziału. Reguła przestrzeni prawdopodobnie przychodzi ci naturalnie i nawet nie wiesz, że to reguła kompozycji. Zasada przestrzeni mówi, że aby zobrazować ruch, kontekst i ideę, że zdjęcie jest większe niż tylko część, którą widzisz, musisz zostawić „białe” przestrzenie wolne od bałaganu. Na przykład, jeśli fotografujesz biegacza, daj mu przestrzeń, na którą może wpaść. Nie fotografuj go z całą przestrzenią świata za nim, ponieważ nie pomaga to widzowi wyobrazić sobie ruchu do przodu i przestrzeni, którą jeszcze nie pokonał. Jeśli robisz portret kobiety śmiejącej się z czegoś, czego nie ma na zdjęciu, zostaw miejsce w kierunku, w którym się śmieje. To prowadzi widza do zastanowienia się, co znajduje się tuż poza granicami zdjęcia. Z czego ona się śmieje? Powodem, dla którego pomyliłem to z zasadą trójpodziału, jest to, że naturalnie, dając fotografowanym przestrzeń, zostaną one umieszczone na jednej trzeciej zdjęcia.
Punkt widzenia - Często określany jako POV, punkt widzenia jest najbardziej podstawową regułą kompozycji. Wystarczy kliknąć migawkę. Jesteś swoim widzem. Twój aparat jest ich okiem. Jeśli fotografujesz psa na wysokości oczu, twój widz będzie patrzył na psa na wysokości oczu (co daje wyobrażenie / poczucie równości). Jeśli fotografujesz psa od dołu, twój widz będzie widział psa od dołu (niskie ujęcie daje pojęcie dominacji). Fotografując psa z góry, dajesz widzowi poczucie wyższości w stosunku do psa.
Jaka jest Twoja ulubiona zasada kompozycji? Co dzieje się w Twojej głowie za każdym razem, gdy komponujesz ujęcie?