Wygląd studia w białym pokoju stał się ostatnio bardzo popularny, zwłaszcza wśród dzieci. Uwielbiam to z wielu powodów:
- Dzieci są nieprzewidywalne, zwłaszcza gdy ich nie znasz. Usunięcie elementu nie tylko próby uchwycenia odpowiedniego momentu, ale także trzymania kciuków w nadziei, że `` moment '' wydarzy się we właściwej pozycji w ramach idealnego naturalnego światła (podczas gonienia ich po okolicy) daje mi więcej energii do skupienia się na dziecko.
- Jest to tańsza opcja dla klientów, których nie stać na zatrudnienie Cię do sesji zdjęciowej. W pracowni spędzam z dziećmi około 30 minut.
- Ustawienie oświetlenia jest łatwe i optymalne dla wszystkiego, co dzieci zdecydują się na ciebie rzucić (czasami dosłownie!)
Jest jednak kilka wad
- Jeśli nie jesteś całkiem przyzwoitym fotografem, może być trudno stworzyć takie obrazy, jakie widzisz w swojej głowie i bez elementu lokalizacji / otoczenia (słoneczny dzień w parku?), Jedynej emocji, którą przez to przekażesz. Styl fotografii to ten, który pochodzi bezpośrednio od dzieci i trzeba być cholernie dobrym, aby dzieci, które cię nie znają, czują się trochę dziwnie w białym pokoju wypełnionym dużymi, migającymi światłami, aby się otworzyły i pokazały ci emocje. A kiedy to zrobią, musisz być gotowy, aby złapać go w ułamku sekundy.
- Odpowiedni sprzęt może być naprawdę drogi. Jest kilka naprawdę fajnych i sprytnych sposobów na zrobienie high-key studio bez żadnych świateł, ale wcale nie są one idealne dla dzieci, ponieważ wymagają przebywania w tym samym miejscu w ustawieniu, a dzieci nigdy nie chcą siedzieć w to samo miejsce.
- Potrzebujesz dość dużej przestrzeni na tego typu ustawienie
Więc kiedy już ustalisz swoje ustawienia i przedmioty, to co wtedy? W zeszłym tygodniu napisałem artykuł zatytułowany Pomoc klientowi w przygotowaniu się do sesji - ubierz się na sofie. Pierwszym krokiem do stworzenia kolorowej sesji jest pomoc klientom w przygotowaniu. Coś, o czym zapomniałem wspomnieć, to fakt, że jeśli chodzi o ubiór, zwłaszcza dla chłopców, koszule z kołnierzykami świetnie sprawdzają się z bliska.
Na surowym, jasnym białym tle, jak sprawić, by ujęcie było kolorowe? Oczywiście ubranie jest ważne. Potem wystarczy mieć kilka sztuczek w rękawie, aby dzieci mogły się rozluźnić i dobrze się bawić.
Posiadanie entuzjastycznej asystentki jest koniecznością. Kogoś, kto może stanąć za tobą i wchodzić w interakcję z dziećmi w sposób, który ich zaangażuje i rozśmieszy. Czasami rodzice mogą być pomocni, a czasami mogą sprawić, że sytuacja stanie się bardziej napięta. Kiedy rodzina przychodzi, zwykle potrafię od razu powiedzieć, jaki jest typ i czasami proponuję im filiżankę herbaty i wygodne krzesło do relaksu podczas kręcenia, a czasem nawet kieruję rodziców, z której strony powinni angażować dzieci, aby spojrzały we właściwym kierunku.
Rzeczy, które robię podczas typowej sesji:
- Siadam na podłodze, kładę się na brzuchu i zachęcam ich do tego samego. Ukrywają twarz w dłoniach, opierają się na łokciach, nogi w górę, stopy w dół, przewracają się.
- Następnie oboje siedzimy ze skrzyżowanymi nogami i pokazuję im wszystkie pozy. Pozowane ujęcia nie zawsze są najlepsze, zwłaszcza pierwsze zestawy, ale to sprawia, że myślą o fajnych rzeczach do zrobienia, a stamtąd zwykle reżyserują własne zdjęcia!
- Mój asystent znalazł kiedyś duży worek piłek do basenów w miejscu, które wynajmowałem na cały dzień i szepnął mi do ucha „przygotuj się”. Otworzył torbę i rzucił całe 100 piłek na podłogę, a dziecko (około 18 miesięcy) oszalało. Sesja z napiętej do pełnej życia od razu wyszła naprawdę dobrze.
- Daj im coś, co zatrzyma ich na chwilę - jak całe ciasto! Uwielbiam, kocham, uwielbiam niechlujne sesje! Dostajesz mnóstwo uśmiechów, a dzieci są przez chwilę pochłonięte, chociaż nie siedzą w napiętej, wymuszonej pozie.
- Kiedy masz rodzeństwo, sprawienie, by dobrze współdziałało przed kamerą może czasami być trudne, ale przede wszystkim, jeśli po prostu pozwolisz im na to (i ubezpieczasz wszystkie swoje światła przed przewróceniem przez zapaśników!), To może być o wiele lepsze niż wtedy, gdy dzieci są same.
- Kiedy dzieci są niechętne, czasami zaczynam od fotografowania ich rodziców, aby mogli zobaczyć, że wszystko jest w porządku. Pozwalam im też naciskać przycisk, aby włączyć światło lub naciskać migawkę, aby zrobić zdjęcie. Lampy stroboskopowe mogą być przerażające, gdy jesteś mały, więc wiedza o tym, jak działają, pomaga, gdy dzieci mają obawy.
- Zawsze mam pod ręką drabinę, aby wykonać kilka ujęć w dół, aby przekazać poczucie małości (hej, dzieci są małe!) Lub zrobić je z innej perspektywy. Zmuszanie ich do skakania w twoją stronę z podniesionymi rękami na drabinie jest niesamowicie fajne, szczególnie z obiektywem typu rybie oko i szalonym kątem.
- Bieganie. Wydaje się łatwe, ale nie takie proste! Poproś dziecko, aby stanęło z tyłu pokoju lub w tle i pobiegło w twoją stronę. Lampy stroboskopowe potrzebują sekundy na ponowne uruchomienie, więc nie można zrobić 10 klatek, gdy są uruchomione. Czekam, aż ułamek sekundy znajdą się we właściwym miejscu, biegną prosto na mnie i uruchamiam spust. Możemy to zrobić do 10 razy, a dzieciaki to uwielbiają. To świetna rzecz na początek, ponieważ się rozluźniają.
- Krzyczeć. Wspomniałem o tym kiedyś w artykule o wskazówkach dotyczących fotografowania dzieci. Ale dziecko będzie twoim najlepszym przyjacielem, gdy tylko pozwolisz mu krzyczeć, jak kochają się w domu! Byłoby wspaniale z góry na drabinie, jak wspomniałem wcześniej. Powiedz im pewne rzeczy, żeby krzyczały „Uwielbiam kupę!” Rodzice mogą spojrzeć na nie z napięciem, ale w końcu pokochają zdjęcia i tylko to się liczy!
Przed rozpoczęciem pracy bardzo denerwowałam się częścią, w której musiałem wchodzić w interakcje z dziećmi i pomagać im w ich zdjęciach z pozami lub ogólnie po prostu zabawnymi pomysłami, ale przyszło to tak naturalnie i po pierwszych zdjęciach paru dzieci często przejąć i wymyślić mnóstwo ujęć. A jeśli jesteś pewny siebie, rodzice będą pewni, więc nie pozwól, jeśli potajemnie to robisz!