3 sposoby na to, aby klienci robili to, o czym myślę, bez słowa

Anonim

Wstań wysoko

Zachęcanie klientów do portretowania do zachowania może czasami przypominać opiekę nad dziećmi. Szczerze mówiąc, bycie przed kamerą jest trudne, nawet dla mnie. Gdybym nie miał własnej rady, która przemknęła mi przez głowę, też zamarłabym. Ale kiedy kręcisz, nie zawsze chcesz rozmawiać z klientami. Zwłaszcza jeśli próbujesz uchwycić coś prawdziwego i bez wysiłku. Rozmowa z klientem na każdym etapie może uczynić całość tak sztywną i wymyśloną. Oto 3 sposoby, dzięki którym moi klienci robią dokładnie to, o czym myślę, bez słowa. Cóż… może jeden.

1. Naćpać się - Jeśli twój klient siedzi na ziemi lub gdziekolwiek możesz wznieść się wyżej, po prostu powiedz szybko „zostań tam”, wskakując na pobliską ścianę, ławkę lub po prostu stań wyżej. Będą naturalnie podnosić wzrok. Prawdopodobnie da im to wspaniałe reflektory z nieba, wyeliminuje zbędne podbródki i, zwłaszcza w przypadku kobiet, jest to niewątpliwie pochlebny punkt widzenia. Jeśli nie podniosą wzroku, zrób kilka zdjęć, zanim to zrobią. W przypadku dzieci skupiam się na ich rzęsach, ustach lub kręconych włosach w tym momencie, zanim spojrzą w górę.

Jeśli się ruszysz, oni też się ruszą

2. Niezręczny moment - To jest zawsze niezręczne, zanim się opłaci. Kiedy klient siedzi tam nerwowo i tępo wpatruje się w mój obiektyw, czasami odwzajemniam spojrzenie przez kilka dodatkowych niewygodnych sekund. Jeśli jestem dostatecznie blisko, ledwo wyszeptam zza aparatu: „Nie śmiej się”. I zawsze to robią! Nie tylko się śmieją, ale „rozumieją” to od tego momentu i często nerwy znikają. Czuli się niezręcznie. Czułeś się niezręcznie. Dzieliliście się niezręcznym momentem i teraz możecie razem przejść dalej.

3. Skopiuj Cat - To działa naprawdę dobrze z dziećmi. Szczególnie w studio odkrywam, że dzieci w naturalny sposób naśladują mnie, kiedy na siebie patrzymy. Zamiast skrupulatnie wyjaśniać pozy i ruchy, robię je, gdy strzelam, a oni robią to z powrotem.

W fotografii tak ważne jest, abyśmy nauczyli się rozumieć ludzi i nawiązywać z nimi kontakt na głębszym poziomie. Ogólnie rzecz biorąc i jako pojedynczy osobnicy. Kiedy będziesz w stanie to zrobić, przekonasz się, że czas spędzony na fotografowaniu ich mniej przypomina opiekę nad dziećmi, a bardziej siedzenie na portretach.