Czy warto odwiedzić Racetrack Playa w Dolinie Śmierci?

Spisie treści:

Anonim

Prawdopodobnie już nigdy nie wrócę. Tak to się stało. Nie, chyba że coś się zmieni.

Jeśli interesujesz się fotografią podróżniczą i krajobrazową, prawdopodobnie byłeś lub masz na swojej liście rzeczy do zrobienia w Racetrack Playa w Death Valley National Park. Byłem już dwa razy, co jest o wiele trudniejsze, niż się wydaje, jeśli nie byłeś wcześniej. W tym artykule chcę omówić moje obecne przemyślenia na temat tego osobliwego i niesamowitego miejsca oraz wpływ, jaki wywierają na nie turyści i fotografowie. Uważam, że to ważny dialog, który należy otworzyć, więc mam nadzieję, że po przeczytaniu artykułu dołączysz do niej.

Co to jest Racetrack Playa?

Być może nigdy nie słyszałeś o Racetrack Playa, a może słyszałeś o nim, ale po prostu niewiele o nim wiesz? Racetrack Playa to odległe miejsce w głębi Death Valley National Park. Jest to masywne playa (dno suchego jeziora), które ma 2,8 mil długości i 1,3 mil (4,5 km na 2,1 km) szerokości. Playa jest znana wśród turystów i fotografów z powodu swoich tajemniczych „żaglowych skał”, które zostawiają za sobą ślady na playa. Mówi się, że nikt nigdy nie widział, jak skały się poruszają. Z tego powodu nie brakuje teorii na temat tego, jak poruszają się po playa. Chociaż Racetrack Playa jest niesamowicie odległa, w rzeczywistości nie jest tak daleko od głównych atrakcji parku, takich jak wydmy Mesquite. Problem polega na tym, że pomiędzy nimi znajduje się pasmo górskie (więc musisz jeździć dookoła).

Dostać się tam

Po dwóch godzinach jazdy na Scotty’s Castle Road i zatrzymaniu się w kraterze Ubehebe nadal masz do pokonania trudną 27-milową szutrową drogę. Od Furnace Creek do Racetrack Playa będziesz jechać pod górę przez całą drogę i zyskasz około 3500 stóp wysokości. Droga żwirowa jest dobra w kilku miejscach, ale w większości jest to absolutnie frustrujące. Przez cały czas omijasz duże skały i głazy na środku drogi, zatrzymując się, aby przepuścić nadjeżdżające pojazdy i próbując zachować równowagę między jazdą bezpiecznie i wolno, aby uniknąć przebicia opony, a szybkim i niebezpiecznym, aby uniknąć droga w stylu tarki i wszystkie nierówności i wibracje.

Obie moje wycieczki do Racetrack Playa przyniosły potencjalnie przerażające rezultaty, ale obie przyniosły również świetne zdjęcia do mojego portfolio. Pierwsza podróż odbyła się z moim kumplem Cliffem Baise w swoim VW Toureg. Zrobiliśmy to dobrze, ale w drodze z drogi okazało się, że to za dużo dla SUV-a. Jego układ napędowy w pewnym momencie uległ uszkodzeniu i musieliśmy przez trzy dni pokuśtykać do Las Vegas, podczas gdy samochód był naprawiany. Druga wyprawa odbyła się podczas pierwszego z dwóch warsztatów fotograficznych, które prowadziłem na terenie parku z Mikiem Mezeulem II w lutym tego roku. Podczas tych warsztatów zabraliśmy innego SUV-a i złapaliśmy gumę, kiedy wjechaliśmy na Tea Kettle Junction. Na szczęście mieliśmy zapasowe koło i wyszliśmy dobrze (ale mogłoby skończyć się znacznie gorzej, gdybyśmy złapali kolejną gumę przy wyjeździe).

Wszystko po to, żeby powiedzieć, że zanim dotarliśmy na parking playa - po 3 godzinach jazdy i pękniętej oponie - nie byłem w najlepszym nastroju i starałem się zachować spokój i radość moi studenci z warsztatów. W końcu to miejsce jest dla większości fotografów punktem na liście rzeczy do zrobienia, a samo bycie tutaj jest wielkim błogosławieństwem. Więc jeśli samo dotarcie do toru wyścigowego nie jest wystarczająco złe, oto, co nas przywitało, gdy wychodziliśmy na boisko…

Spodziewaliśmy się tego, ale nie mieliśmy pojęcia, w jakim stopniu było to złe. Strona Death Valley National Park na Facebooku udostępniła podobne zdjęcie na początku miesiąca, ale słyszeliśmy plotki, że zdjęcie zostało zrobione z dala od utartej ścieżki playa. Oto to zdjęcie:

Zdjęcie pierwotnie opublikowane na stronie Facebooka Death Valley National Park. Wykorzystano za zgodą.

Tak się dzieje, gdy logika wylatuje przez okno. To jest czysta głupota i samolubstwo w najgorszym przypadku. Matt Kloskowski napisał artykuł, który niejako bronił działań tego, kto to zrobił. W żadnym wypadku nie mówił, że to jest w porządku, tylko że nie wiedzieli nic lepszego i że to po prostu brud. Z całym szacunkiem się nie zgadzam. Kiedy zabrałem moją grupę warsztatową na tę plażę, było wystarczająco sucho, aby chodzić bez pozostawiania śladów. Gdyby było jeszcze wilgotno lub błotnisto, skręcilibyśmy w prawo i w lewo (grupa wiedziała, że ​​wchodzi do środka). Podczas eksploracji toru wyścigowego o zachodzie słońca praktycznie niemożliwe było znalezienie dobrej kompozycji, która nie miałaby śladów stóp zaśmiecających scenę. Było znacznie, znacznie gorzej, niż się spodziewałem. Nikt nie mógłby tego zrobić, nie myśląc przynajmniej o sobie, że może nie powinien tego robić. Nie wierzę inaczej.

Ale to tylko brud - kogo to obchodzi?

Ma to znaczenie, ponieważ na playa i całym parku spada rocznie tylko około jednego do dwóch cali deszczu. Oznacza to, że te ślady prawdopodobnie pozostaną na playa przez wiele lat. Niestety, to nie koniec problemu.

Dziecinne psoty

Kolejną rzeczą, która staje się boleśnie oczywista podczas zwiedzania Racetrack Playa, jest coraz większa ilość psot. Pierwszy rockowy szlak, na który trafiłem na playa, nie miał żadnej skały na żadnym końcu. Następny szlak, do którego doszedłem, miał około 15-20 cali szerokości (dość duży jak na playa), ale na końcu miał tylko malutki kamień (może 6 cali). Jeszcze inny skalny szlak, który znalazłem, był dokładnie odwrotny; około 6 cali szerokości, ale na końcu ze znacznie większą skałą. Były szlaki bez skał, szlaki ze skałami na obu końcach, skały ze zbyt ekstrawaganckimi szlakami za nimi i tak dalej.

Jest całkiem jasne, że ludzie majstrują przy skałach na Racetrack Playa. Niestety, prawdopodobnym źródłem tej psoty są inni fotografowie. Potrzeba dużo chodzenia i dużo cierpliwości, aby znaleźć idealną skałę, z idealnym szlakiem za nią, z doskonałym tłem. Problem w tym, że niektórzy ludzie nie mają tyle cierpliwości, ile potrzeba, aby zrobić takie zdjęcie. Domyślam się, że fotografowie znajdują dobre szlaki i dobre tła, a następnie zastępują skały przed nimi większymi skałami z innego miejsca. Rozmawiałem z jednym fotografem, który usłyszał plotkę, że inny fotograf zrobił zdjęcie skały, a następnie odsunął go tak daleko, jak tylko mógł, upewniając się, że nikt inny nigdy nie zrobi tego samego zdjęcia.

Za każdym razem, gdy odwiedzałem plażę, były też ślady opon, prowadzące w stronę skał. Więc kto jest za to odpowiedzialny? Czy to turyści czy fotografowie, którzy po prostu nie chcą wędrować po dobrych skałach? Czy to ludzie zabierają swoje ciężarówki na plażę, aby ciągnąć skały? Kto wie. Tak czy inaczej, istnieje wiele znaków zakazujących wjazdu na plażę.

Więc co możemy zrobić?

Myślę, że najważniejszą rzeczą, jaką możemy zrobić, to po prostu rozgłosić wieści. Jestem przekonany, że przytłaczająca większość fotografów to dobrzy ludzie i szanują to, co fotografują. To po prostu niefortunne, że niewielki odsetek ludzi, którzy nie należą do tej kategorii, może całkowicie zrujnować dobrą rzecz, taką jak Racetrack Playa.

Nienawidzę tego mówić, ale myślę, że w tym momencie całkowicie poparłbym Death Valley National Park, zmieniając Racetrack Playa na miejsce docelowe, a nawet czyniąc z niego system loterii, podobny do Vermillion Cliffs National Monument. Ci, którzy zostaną przyjęci, zostaną poinformowani o playa, o tym, jak się nią zająć i środki ostrożności, jakie należy podjąć, gdy wychodzisz. Znikałyby ślady stóp, odchodziłyby psoty, a fotografowie na całym świecie by się cieszyli.

Wniosek

Moje doświadczenie z Racetrack Playa było co najmniej frustrujące. Dlatego naprawdę chcę, aby wszyscy wiedzieli o jego kształcie i żeby ludzie o tym mówili. Co o tym wszystkim myślisz? Jaka jest Twoja opinia? Jak powinniśmy to naprawić? Daj mi znać w komentarzach pod spodem!

Uwaga redaktora: Myślę, że to ważny temat do dyskusji. Niektórzy fotografowie, tacy jak Ansel Adams, odegrali kluczową rolę w ochronie parków narodowych w USA, a on był wielkim orędownikiem pozostawienia natury naturalnej. Jak więc zboczyliśmy z toru od czasów Ansela Adama? Gdyby fotografowie jego epoki byli tak nieostrożni i samolubni, dziś może nawet nie byłoby parków, którymi moglibyśmy się cieszyć. Więc jakie dziedzictwo pozostawi nasze przyszłe pokolenie? Jak możemy się postarać i coś zmienić? Właśnie użyłem tego cytatu na kimś innym i pomyślałem, że warto podzielić się tutaj również:

Jestem tylko jeden
Ale nadal jestem jednym.
Nie mogę zrobić wszystkiego
Ale nadal mogę coś zrobić;
A ponieważ nie mogę zrobić wszystkiego,
Nie odmówię zrobienia czegoś, co mogę zrobić.

Edward Everett Hale (często błędnie przypisywany Helen Keller, ponieważ użyła go również w swoim piśmie)

Więc, co zrobisz?