Kiedy naprawdę interesujesz się fotografią, kiedy opanowałeś już swój aparat i całkowicie skupiłeś się na aspekcie kreatywnym, pojawia się prawdziwe piękno, które pojawia się w grze. Całkowite pochłonięcie swojej aktywności i myślenie o niczym innym. W pewnym sensie fotografia jest sposobem medytacji. Droga zen. Skupiasz się całkowicie na obrazie i nic innego nie wydaje się mieć znaczenia.
Medytacja, praktyka samorealizacji i świadomości, może wiązać się z fotografią na wiele sposobów i moim zdaniem wzmocnić swoje umiejętności fotograficzne.
Kiedy ktoś medytuje, zaczyna skupiać się na jednej konkretnej rzeczy, czy to na oddychaniu, czy na obrazie. To ćwiczy osobę, aby oczyściła umysł i była głęboko skoncentrowana. To samo można zastosować do fotografii i wykorzystać do rozwijania zmysłów, zwłaszcza wzroku.
Kiedy większość ludzi rozgląda się po świecie, widzi rzeczy, ale tak naprawdę nie „widzi”. Ich umysł szybko nadaje etykiety przedmiotom, klasyfikuje je i nie widzi piękna wbudowanego we wszystko. ?
Ćwicz widzenie wszystkiego
Chociaż nie polecam siedzenia w pozycji lotosu, polecam spędzenie pięciu do dziesięciu minut na medytacji przed każdym strzelaniem. Poświęć ten czas na obserwację swojej lokalizacji.
Nie myśl o niczym
Po prostu obserwuj. Zwróć uwagę na światło i sposób, w jaki uderza ono w określone obiekty i jest blokowane, powodując cienie w innych. Zwróć uwagę na jakość i kolor światła. Zwróć uwagę na kształty i linie obiektów oraz naturalną, wbudowaną kompozycję terenu. Użyj również innych zmysłów. Zwróć uwagę na zapach w powietrzu. Poczuj wiatr i posłuchaj dźwięków otoczenia. Daj się całkowicie pochłonąć miejscu, w którym się znajdujesz. Bądź tam i naprawdę bądź tam, a nie gdzie indziej w swoim umyśle myśląc o czymś bardzo nieistotnym. Kiedy zaczynasz sesję zdjęciową w ten sposób, znacznie lepiej rozumiesz swoją lokalizację. Fotografowie rozumieją, jak ważne jest poznanie osobowości fotografowanych osób przed zrobieniem zdjęcia. To samo dotyczy fotografów przyrody, architektów itp.
Podczas kadrowania zdjęcia…
Nigdy po prostu nie celuj i nie rób zdjęć. Wielu fotografów uważa, że mają dobre ujęcie i po prostu robią zdjęcia, spędzając co najwyżej kilka sekund na patrzeniu przez wizjer. To najważniejszy krok w fotografii i powinien zająć znacznie więcej czasu. Spójrz przez wizjer i naprawdę „zobacz” wszystko w kadrze. Często zdarza się, że wpadasz na jeszcze lepsze pomysły, po prostu powstrzymując chęć naciśnięcia spustu migawki.
„Obserwowanie” na co dzień
Chociaż głębokie obserwacje przypominające zen są świetne podczas sesji zdjęciowej, należy to robić codziennie. Spacerując po parku, mijając ciemną uliczkę lub udając się w dowolne miejsce, w którym będziesz mijać piękno (trudno nie). Zamiast myśleć, co masz zrobić, dokąd iść lub z kim rozmawiać, po prostu obserwuj. Muszę cię jednak ostrzec, jeśli zaczniesz robić to często, możesz odczuwać nagłą potrzebę posiadania aparatu przez cały czas.
Kiedy naprawdę otworzysz oczy, wszystko staje się „fotogeniczne”.
Al Sanchez jest twórcą PhotoTechniques.info, strony z poradami dotyczącymi fotografii cyfrowej.