Pomiar punktowy… Eksponuj siebie

Anonim

Gościnny post Scotta Himelhocha z D Studio.

Czy kiedykolwiek byłeś sfrustrowany, że obiekt na zdjęciu jest albo ukryty w cieniu, albo prześwietlony jak śnieg w jasny, słoneczny dzień?

Sprawdzasz pomiar w aparacie i odczytuje idealnie 0 EV. Sfotografujesz tę scenę ponownie, ale znowu, przedmiot jest nadal nieprawidłowo naświetlony. Jednym z rozwiązań tego powszechnego problemu jest pomiar punktowy.

Jest to technika niedostatecznie wykorzystywana przez wielu fotografów. Ta funkcja daje fotografowi kontrolę nad tym, jaką dokładnie część kadru powinien użyć miernik do określenia właściwej ekspozycji.

Jeśli pozostawiono domyślne ustawienia fabryczne, większość lustrzanek cyfrowych korzysta z tak zwanego pomiaru matrycowego, wyrafinowanego procesu, który odczytuje natężenie światła z kilku punktów w scenie. Następnie system pomiaru światła określa, co „powinno” zapewnić Twojej fotografii odpowiednią ekspozycję. Wyzwanie związane ze spotkaniem matrycowym pojawia się, gdy ramka zawiera szeroki zakres natężenia światła lub jeśli szukasz konkretnego efektu na zdjęciu.

Na przykład, jeśli chcesz sfotografować sylwetkę na tle zachodu słońca, pomiar matrycowy spowoduje nadmierną ekspozycję tła podczas próby kompensacji obiektu na pierwszym planie.

Zamiast tego spróbuj pomiaru punktowego.

Może to wymagać odkurzenia instrukcji obsługi aparatu, ale możesz mieć pewność, że ustawienie aparatu na pomiar punktowy wymaga tylko kilku kroków.

Po ustawieniu pomiaru punktowego, wizjer wskaże konkretną strefę, w której dokonywany jest odczyt ekspozycji, zwykle mały punkt na środku celownika. Następnie skieruj strefę w stronę obiektu, który chcesz odpowiednio wyeksponować. W tym przypadku niebo około 15 stopni na lewo lub na prawo od zachodzącego słońca. Następnie wybierz odpowiednią kombinację czasu otwarcia migawki i przysłony, aby zrównoważyć ekspozycję do 0 EV (martwy środek miernika w celowniku).

Rezultatem jest piękna sylwetka na pierwszym planie z odpowiednio wyeksponowanym niebem.