Recenzja aparatu bezlusterkowego Fujifilm X-T1

Spisie treści:

Anonim

Odporny na warunki atmosferyczne aparat bezlusterkowy Fujifilm X-T1

Byłem podekscytowany, gdy firma Fujifilm Canada wysłała mi swój nowy X-T1 do gry nieco ponad miesiąc temu. Wraz z samym korpusem aparatu przysłali mi trzy obiektywy, w tym obiektywy XF 55-200 mm F3,5-4,8 R LM OIS, XF 35 mm F1,4R i makroobiektyw XF 60 mm F2,4 R. Po wyjęciu tych elementów z pudełka od razu byłem pod wrażeniem profesjonalnego dopasowania i wykończenia korpusu aparatu, obiektywów i osłon obiektywu. Większe firmy, takie jak Canon, mogłyby dowiedzieć się czegoś o projektowaniu osłon przeciwsłonecznych od Fujifilm. Chociaż korpus aparatu jest odporny na warunki atmosferyczne, żaden z obiektywów dostępnych obecnie w czasie tej recenzji nie odłamuje tej cechy.

Wizjer elektroniczny

Aparaty bezlusterkowe wydają się być w dzisiejszych czasach wściekłością i nie bez powodu. Pozostawienie lustra poza torem światła pozwala na budowanie mniejszych, lżejszych i mniej skomplikowanych mechanicznie kamer. Ale bez lustra odbijającego światło w wizjerze, aparaty bezlusterkowe są zależne od dostarczania obrazu z wizjera przez wizjer elektroniczny (pomyśl o małym monitorze). Wcześniejsze próby używania wizjerów elektronicznych przez Fujifilm i innych producentów generalnie prowadziły do ​​wyników poniżej standardów z powodu opóźnionych (wolno reagujących) wizjerów elektronicznych, które były trudne do wyświetlenia.

Układ wizjera Fujifilm

Wizjer X-T1 nie ma żadnego z tych problemów. Wizjer jest duży, jasny i bardzo czuły. Zwykle fotografuję jednym z profesjonalnych aparatów Canona, a wizjer X-T1 był, co zaskakujące, trochę większy. Zaletą wizjera elektronicznego jest to, że na obraz można nałożyć dodatkowe informacje, dzięki czemu fotografowie mogą w czasie rzeczywistym korygować ekspozycje przed wykonaniem zdjęcia, patrząc na histogram, zamiast czekać, aż zdjęcie zostanie wykonane. tak jest w przypadku standardowej lustrzanki cyfrowej.

Autofokus

Kolejnym problemem, który nękał wiele aparatów bezlusterkowych, jest ich działanie autofokusa. Fujifilm poradził sobie z tym bezpośrednio, zapewniając 49 punktów ostrości rozmieszczonych na całym obrazie, a te punkty ostrości można regulować, aby można było je dostosować do rodzaju fotografowanego obiektu. Tam, gdzie większość bezlusterkowców opiera się na systemie autofokusa wykrywającym kontrast w celu określenia, czy obraz jest ostry, czy nie, dziewięć centralnych punktów ostrości aparatu X-T1 wykorzystuje szybszy, dokładniejszy system regulacji ostrości z modulacją fazową, co zapewnia doskonałe rezultaty.

Jakość obrazu

Uważam, że obrazy generowane przez czujnik X-T1 są szczególnie ładne; niski poziom szumów i większa rozdzielczość, niż się spodziewałem po 16-megapikselowej matrycy APS-C. Może to wynikać z faktu, że czujnik X-Trans CMOS II w X-T1 wykorzystuje unikalny układ filtrów barwnych, który rzekomo eliminuje potrzebę stosowania optycznego filtra dolnoprzepustowego, co skutkuje zwiększoną rozdzielczością i postrzeganą ostrością.

Model fotografujący uczniów - ISO 3200 - Obiektyw XF55-200mm F3,5-4,8 R LM OIS
1/25 przy F6,4, ISO 3200, 95 mm

WiFi

X-T1 ma również wbudowane funkcje WiFi, które umożliwiają pobranie bezpłatnej aplikacji na urządzenie inteligentne. Ta aplikacja umożliwia zdalne sterowanie aparatem na odległość. Sprytna aplikacja, która wymaga dodatkowego sprzętu w większości innych obecnych kamer, aby osiągnąć podobne wyniki.

Elementy sterujące na górze aparatu

Sterowanie kamerą

Podczas pracy z X-T1 szczególnie polubiłem sterowanie przysłoną, czasem otwarcia migawki, czułością ISO i kompensacją ekspozycji. Przysłoną steruje się obracając pierścień na obiektywie, tuż obok korpusu. ISO, czas otwarcia migawki i kompensacja ekspozycji są kontrolowane za pomocą pokręteł na górze aparatu. Przypomniały mi się niektóre z moich lustrzanek ze starej szkoły, ale adaptacja do aparatów Canon, których używałem przez ostatnie 20 lat, nie zajęła mi praktycznie czasu.

Rozmiar i waga

Sam korpus aparatu jest niezwykle lekki, ale wygodnie mieści się w moich nieco gigantycznych dłoniach. Podejrzewam, że dodanie opcjonalnego uchwytu bateryjnego i / lub uchwytu ręcznego sprawiłoby, że byłby jeszcze lepszy i oczywiście uchwyty baterii zawsze pomagają w robieniu pionowych zdjęć. To powiedziawszy, większość elementów sterujących była łatwo dostępna, a sam korpus waży zaledwie 440 g (15,4 uncji), jest to aparat, który mogłem z łatwością nosić i fotografować przez dłuższy czas z niewielką lub żadną ręką / ramieniem / narastające zmęczenie ramienia. Nawet przy założonym obiektywie 55-200 mm waga wynosiła zaledwie 1020 g (36 uncji).

Dostosowywanie

Kolejną funkcją profesjonalnego aparatu, którą z radością odkryłem w X-T1, było w sumie sześć różnych, w pełni konfigurowalnych przycisków wielofunkcyjnych. Pozwoliło mi to precyzyjnie dostroić dostęp do funkcji, takich jak wybieranie punktów ostrości, podgląd głębi ostrości, tryb makro, tryb autofokusa i balans bieli, dzięki czemu mogłem zaprogramować najwygodniejsze dla mnie przyciski do funkcji, których używam najczęściej.

Studio Tulips - obiektyw makro XF60mm F2.4 R.
5,3 sekundy przy F8,0, ISO 200, 60 mm

Nie lubi

Jeśli zastanawiasz się, czy jest coś, co mi się nie podoba w aparacie, to jest. Bardzo nie podoba mi się czterokierunkowy kontroler z tyłu aparatu. Podczas gdy inne przyciski aparatu zapewniają dotykowe sprzężenie zwrotne po naciśnięciu, tego sprzężenia nie ma na czterokierunkowym kontrolerze. Ponieważ musiałem użyć czterokierunkowego kontrolera, aby wybrać różne punkty ostrości, ciągle używałem (lub próbowałem) czterokierunkowego kontrolera. Okazało się, że praktycznie nie można go używać bez spojrzenia w jego stronę (w ten sposób zdejmując oko z wizjera i tracąc szansę na wycofanie się poprzez zdjęcie krótkiego pojawienia się Sasquatcha, gdyby taka okoliczność się wydarzyła) i nieustannie tym frustrowałem. Mieszkając tam, gdzie mieszkam w Kanadzie, a zatem w niższych temperaturach, absolutnie niemożliwe jest używanie jakichkolwiek rękawiczek w połączeniu z czterokierunkowym kontrolerem, a na takim głównie profesjonalnym aparacie był to zły projekt lub produkcja decyzja.

Kolejnym problemem związanym z jakością korpusu aparatu są drzwi, które otwierają się, aby umożliwić wyjęcie karty pamięci SD. Wydaje mi się to absurdalnie słabe i czułem się szczęśliwy, że mogłem odesłać kamerę z powrotem do Fujifilm z nienaruszonymi drzwiami, ponieważ zawsze wydawało mi się, że ma się zepsuć.

Kowalik rudy - Obiektyw XF55-200mm F3,5-4,8 R LM OIS
1/800 przy f4,8, ISO 800, 200 mm

Ogólnie

Ogólnie rzecz biorąc, ten aparat to moim zdaniem gigantyczne zwycięstwo dla Fujifilm. Z natury jestem fotografem dzikiej przyrody i przeważnie takie właśnie zdjęcia robiłem aparatem. Byłem pod odpowiednim wrażeniem autofokusa i byłem zachwycony jakością obiektywów i rodzajem obrazów, które generował czujnik. Niezależnie od sytuacji (wysokie lub niskie ISO), zdjęcia zawsze były imponujące, a aparat wykonał świetną robotę przy ocenie balansu bieli, chociaż zawsze robiłem zdjęcia w trybie RAW tylko po to, aby dać mi dodatkową elastyczność na wypadek, gdyby aparat był strasznie źle .

Potrzeba dłuższych soczewek

Jednak dla fotografa przyrody największą słabością Fujifilm jest brak większych obiektywów. Największym obiektywem, jaki udało mi się zdobyć, był 55-200 mm (odpowiednik 84-305 mm w aparacie pełnoklatkowym). Chociaż jest to w porządku w przypadku zwykłej fotografii dzikiej przyrody, zatrzymuje się znacznie poniżej „prawdziwych” ogniskowych teleobiektywu. Na przykład, zaledwie kilka dni temu byłem na moim ulubionym bagnie z aparatem, obiektywem 500 mm z podłączonymi dwoma telekonwerterami (2,0x i 1,4x), co dało w sumie 1400 mm powiększenia obrazu. Jednak przedstawiciele Fujifilm mówią mi, że mają plany na większe szkło w przyszłości i jeśli tak się stanie, wiem, że byłoby to dla mnie kuszące opakowanie w moim zestawie.

Zając w rakietach śnieżnych - Obiektyw XF55-200mm F3,5-4,8 R LM OIS
1/200 przy f 4,8, ISO 400, 200 mm

Miejsce na ulepszenia w niektórych obszarach

Kolejnym obszarem wymagającym jeszcze trochę pracy jest system autofokusa. Chociaż X-T1 jest wielkim ulepszeniem w stosunku do innych systemów bezlusterkowych, które wypróbowałem, nadal ma problemy z wydajnością, ponieważ poruszające się obiekty szybko zmieniają odległości między ujęciami. Teoretycznie X-T1 może rejestrować 8 klatek na sekundę w trybach ciągłej jazdy i ustawiania ostrości. Jeśli jednak obiekt, na którym się koncentrujesz, szybko zbliża się do Ciebie, kamera działa wolniej i miałem szczęście, że udało mi się uzyskać 2 lub 3 klatki na sekundę.

Dodatkowym ulepszeniem, które chciałbym zobaczyć, jest zwiększenie liczby punktów autofokusa z detekcją fazy. Dziewięć na czterdzieści dziewięć nie jest złym stosunkiem, ale więcej byłoby lepiej. Uwielbiam kontrolę nad rozmiarem punktów ostrości, ale posiadanie większej liczby wysokowydajnych punktów wykrywania fazy bardzo pomogłoby również w komponowaniu poruszających się obiektów.

Aby uzyskać dokładne ekspozycje, uwielbiam mieć histogram na żywo nałożony na mój obraz w wizjerze. Jednak frustrujące było to, że histogram zniknął, gdy wcisnąłem do połowy spust migawki, aby ustawić ostrość na moim obiekcie. W trybie ciągłego ustawiania ostrości pozostawienie widocznego histogramu pomogłoby mi uzyskać ogólnie lepszą ekspozycję.

Kowalik rudy - Obiektyw XF55-200mm F3,5-4,8 R LM OIS
1/800 przy f5,6, ISO 400, 200 mm

Ostatnie słowo

Ogólnie bardzo polecam ten aparat. Każdego roku setki studentów fotografii uczę podstaw obsługi aparatów z wymiennymi obiektywami. Mogę śmiało stwierdzić, że studentowi z tym systemem aparatów prawdopodobnie nauka podstaw byłaby nieco łatwiejsza niż w przypadku standardowego systemu lustrzanek cyfrowych, choćby z innego powodu niż histogram na żywo dostępny w wizjerze elektronicznym i łatwy dostęp, logicznie ułożony. kontroli. Ponadto, dla doświadczonego użytkownika, korpus i soczewki X-T1 stanowią doskonałą kombinację do uzyskiwania profesjonalnych rezultatów o wysokiej jakości.

streszczenieRecenzentPaul BurwellData recenzji2014-05-29Przedmiot recenzowanyAparat bezlusterkowy Fujifilm X-T1Ocena autora4