Frustrujące, prawda? Jesteś gotowy do wyjścia, aparat jest w twoich rękach, jest miły dzień na zewnątrz, a kiedy już znajdziesz się tam, gdzie są ludzie… panik zaczyna się osiedlać. To ten stary strach przed fotografią uliczną.
To prawie tak, jakbyś przyłożył aparat do oka, serce zaczęło bić szybciej, a Ty zaczynasz się pocić. Nie możesz już myśleć o tym obrazie, zniknął. Jesteś prawie pewien, że możesz zrobić niezłe ujęcie, jeśli tylko uda ci się podejść wystarczająco blisko. Ale zdecydowałeś się grać bezpiecznie i zadowalać się szerokimi kątami, w których wszyscy są dość daleko.
To, moi przyjaciele, nazywa się strachem przed fotografią uliczną. A jeśli to czytasz, jestem prawie pewien, że chcesz się tego pozbyć, prawda? Dobra wiadomość jest taka, że nie tylko możesz, ale prawdopodobnie nie jest tak, jak myślisz. Aha, i weź to od faceta, który nie mógł nawet spojrzeć w oczy swojemu starszemu bratu.
Ale zanim zagłębimy się w logistykę strachu, wyjaśnijmy najpierw dwie rzeczy.
1 - Zbliżanie się nic nie znaczy
Wśród fotografów ulicznych istnieje niewypowiedziane przekonanie, że zawsze trzeba być blisko, aby zrobić dobre zdjęcie. Chociaż prawdopodobnie lepiej być bliżej niż nie, to tylko jedna rzecz. Zły wizerunek to zły obraz, niezależnie od tego, czy jest blisko, czy daleko. Samo zbliżenie się nie sprawi, że obraz będzie dobry. Spójrz na poniższy obrazek. Nie jestem zbyt blisko faceta w środku, a on nawet nie patrzy na mnie!
Nie chodzi tylko o to, żeby się zbliżyć. Są obrazy z daleka, które są świetne, a obrazy bardzo bliskie, które są uosobieniem nudy. Jeśli już, możesz NIE chcieć zbytnio zbliżać się do ludzi, aby móc uwzględnić ich i ich otoczenie. Wszystko po to, żeby powiedzieć, co? Fotografia uliczna to forma sztuki, chodzi o obrazy, a zbliżenie się czasami nie ma wpływu na ostateczne rezultaty!
2 - Mniejszy aparat jest lepszy
Niektóre aparaty zwracają na nie większą uwagę niż inne. Nikt tak naprawdę nie zauważyłby kieszonkowego aparatu, ale wyciągnij podwójną baterię DSLR z dużym obiektywem i zostaniesz zauważony. Więc używaj małego aparatu, to de facto mniej uwagi na tobie, przynajmniej na razie.
Mając to na uwadze, przejdźmy do sedna strachu!
Ludzi tak naprawdę nie obchodzi to, co robisz
Przepraszam, że ci to mówię. Nie jesteś tak ważny, że wszyscy ludzie na ulicy chcą cię zauważyć. Chyba że jesteś Bradem Pittem lub Beyonce. Jeśli tak, zadzwoń do mnie! Jeśli jesteś zwykłym Joe, jak reszta z nas, najważniejsze jest to; ludzie po prostu się tobą nie przejmują. Dbają o siebie i łatwo to udowodnić. Po prostu wyjdź na ulicę bez aparatu i zadaj sobie pytanie, ilu z tych ludzi faktycznie Cię zauważa.
Podpowiedź: bardzo niewielu, najprawdopodobniej nikt cię nie zauważy.
Psychologia mówi nam, że wszyscy mamy coś, co nazywa się efektem reflektora, gdzie wierzymy, że ktoś nas dostrzega, że wszyscy nas zauważają, ale tak nie jest, po prostu tak się czujemy. Ale to nie to samo, gdy masz aparat przy sobie i blisko, prawda? Tak i nie. Ponownie, większość ludzi nie zauważy Cię z aparatem, ale nawet jeśli tak, to w czym problem?
Dlaczego boisz się fotografii ulicznej
Jaki jest problem, jeśli ludzie zauważą, że robisz im zdjęcie? Cóż, pozwól, że zadam ci pytanie. Nie martw się, to dotyczy aktualnej sprawy. Czy czujesz się winny, gdy Twój szef Ci płaci? Odpowiedź (chyba że robisz coś podejrzanego) prawdopodobnie brzmi NIE. Ponieważ wymieniłeś za to wartość. Twój czas i umiejętności w zamian za jego pieniądze, nic w tym złego.
Ale na ulicach jest inaczej. Tam czujesz, że BIERZESZ coś od osoby, którą fotografujesz. Coś, co jest ich, a ty to zabrałeś. To się nazywa kradzież, prawda? Czy więc nie jest to logiczne, że odczuwasz strach, ponieważ boisz się, że zostaniesz złapany na kradzieży? Łatwo to udowodnić. Jak tylko poprosisz o pozwolenie, strach znika, ponieważ nie ma już napięcia.
Boisz się, ponieważ myślisz, że robisz coś z natury nie tak. Spójrzmy na to z innej strony, czy odczuwasz jakiś strach idąc ulicą? Nie, ponieważ nie czujesz, że robisz coś złego. Strach w fotografii ulicznej wynika ze strachu przed reakcją innych na postrzegane przez Ciebie złe postępowanie. A między mną a tobą, gdybym kradł, czułbym się przerażony!
Lekarstwo na strach
Odpowiedzią jest zatem zrozumienie wymiany wartości, która ma miejsce na ulicy. Nic nie robisz, robisz zdjęcie. Ty coś tworzysz. Ze wszystkich ludzi i rzeczy do sfotografowania wybrałeś jedną osobę, która zrobi ich zdjęcie. Uznałeś istnienie i znaczenie tej osoby.
Brzmi tandetnie? Fotografia jest ostatecznym narzędziem ego. Sprawdź swojego Facebooka, wszyscy domagają się uwagi poprzez swoje selfie. Dlaczego nie możesz być tym, który zwraca na nich uwagę za pomocą obiektywu?
Obrazy są tak potężne, że japoński fotograf dostał carte blanche, aby sfotografować Yakuzas, japońską mafię. Całkiem potężny, nie?
Robiąc komuś zdjęcie, potwierdzasz jego istnienie, coś, czego każdy z nas potrzebuje i pragnie na głębokim poziomie naszej psychiki.
Wymiana między tobą a tematem
Idź ulicą, skinąć komuś głową. Uśmiechnij się i przywitaj się. Właśnie zmieniłeś czyjś dzień za uznaniem. Obrazy są takie, są wizualnym potwierdzeniem. Gdy przestaniesz postrzegać to, co robisz (fotografowanie ich), jako coś, co jest złe, i faktycznie postrzegasz to jako coś dobrego, wymieniając wartość (mogą uczestniczyć w tworzeniu dzieła sztuki w zamian za swoje zdjęcie), twoje spojrzenie zacznie się zmieniać. zmiana. W ten sposób zmieniasz swój sposób podejścia do fotografii ulicznej, a strach zniknie.
Postawa ulicznego fotografa
To jest naprawdę miejsce, gdzie dzieje się magia, ponieważ jest to prawda - ulica reaguje na Ciebie. Sposób, w jaki jesteś na ulicy, będzie dyktował, jak ludzie na ciebie reagują. To cały sekret. Ale poczekaj. Jeśli to był cały sekret, dlaczego więc napisałem wszystkie powyższe rzeczy? Czy nie mógłbym po prostu przejść do sedna, przejść od razu do tej części? Ulice na ciebie reagują, więc chodzi o to, żeby wyglądać na pewnych siebie, prawda?
Cóż, niezupełnie, ponieważ nie wierzę, że możesz to udawać. Mógłbym ci powiedzieć, żebyś chodził po ulicach i zachowywał się pewnie, udawał, że tak powiem. Ale myślę, że ludzie wąchają te rzeczy jak pies czuje strach. Jeśli myślisz, że robisz coś złego, prawdopodobnie będzie to widoczne w Twojej postawie i ludzie odpowiednio zareagują.
Ulica Karma
Pomyśl o tym ze mną - wyglądasz przez okno, a ten facet właśnie przechadza się obok twojego domu, wszyscy szczęśliwi, mają szczęście. Potem jeszcze raz wyglądasz przez okno i widzisz tego podejrzanego faceta, patrzącego na prawo i lewo, jakby robił coś złego. Jak zamierzasz zareagować na każdego z nich? W stosunku do pierwszego możesz się nawet uśmiechnąć, ale do drugiego możesz być gotowy wezwać policję.
Ta sama zasada obowiązuje na ulicy, nazywa się to karmą uliczną. Wydobędziesz z tego energię, którą w to włożysz. I to też nie jest woo-woo. To z powodu neuronów lustrzanych, tych rzeczy w twoim mózgu, które sprawiają, że masz tendencję do naśladowania innych. Ulica reaguje na Ciebie. To właśnie robi różnicę między nieprzyzwoitym spojrzeniem a uśmiechem rozbawienia.
Wniosek
Jak widziałeś, ludzie troszczą się o ciebie mniej niż myślisz, a ulice reagują zgodnie z tym, jak się trzymasz. Zachowuj się jak złodziej, bądź traktowany jak złodziej. Ale zachowuj się tak, jakbyś wzbogacał świat, a ludzie zareagują inaczej.
Takie rzeczy można podrobić. Wszystko wynika ze świadomości, że to, co robimy na ulicy, nie jest niczym złym. Rzeczywiście nie jesteśmy złodziejami, ponieważ jako fotografowie staramy się po prostu interpretować rzeczywistość, która jest przed nami, za pomocą naszego obiektywu. Teraz idź tam i jaśniej. Bądź sobą, skup się i strzelaj dalej.