Podejrzewam, że wielu fotografów zdało sobie sprawę, że ich najlepsze zdjęcia często pojawiają się po kilku „dostających się” zdjęciach - scenach, w których coś interesującego się wyróżnia, a ty stopniowo poprawiasz swoje wczesne próby, tworząc kompozycję, która pod koniec wygląda coraz bardziej wyrafinowaną. Trend ten był tak wyraźny w mojej osobistej fotografii, że pomyślałem, że warto byłoby pokazać kilka przykładów, w tym, jak zastosować tę koncepcję we własnej pracy.
Poniżej pokażę proces poprawiania następujących czterech obrazów:




Lodowata plaża w Jökulsárlón
Pierwszy przykład pochodzi z plaży Jökulsárlón na Islandii, fascynującego krajobrazu i niemal placu zabaw dla fotografów. Topniejące góry lodowe wypływają z laguny lodowcowej do oceanu, gdzie niektóre z nich zostaną z powrotem wyrzucone na brzeg. Aby znaleźć dużą liczbę gór lodowych, musisz przyjechać w dobry dzień, ale przy sprzyjających warunkach jest to wspaniałe miejsce do oglądania i fotografowania.
Pisałem już wcześniej, że „dobre światło” w fotografii krajobrazowej (lub w każdym innym typie fotografii) to światło, które uzupełnia temat. Nie musisz uchwycić złotych kolorów na niebie, aby zrobić dobre zdjęcie; czasami może to być nawet najgorsze światło dla określonej sceny! Jeśli na przykład temat jest ostry, zauważysz, że delikatne, złote kolory zniwelują główny przekaz, w wyniku czego zdjęcie będzie prawdopodobnie niespójne.
Obraz poniżej jest jednym z przykładów, gdzie góra lodowa i światło wysyłają bardzo różne emocjonalne komunikaty. Co więcej, kompozycja jest statyczna, bez ciekawych linii prowadzących w tło i bez prawdziwego poczucia ruchu - nie jest to idealne rozwiązanie, gdy sama scena jest tak dynamiczna:
Kolory na niebie są ładne, a scena jest interesująca, ale po prostu nie ma głębszego znaczenia ani przesłania na tym zdjęciu. Góra lodowa jest niebieska i ostra; niebo jest pomarańczowe i miękkie. Dlaczego są ze sobą sparowane? Trudno znaleźć dobry powód.
Co więcej, sam temat pozostawia miejsce na ulepszenia. W żadnym wypadku nie jest brzydki, ale na tej samej plaży są inne bloki lodu o ciekawszych fakturach i kształtach. Następnie zrobiłem to zdjęcie, które ma lepszy temat i bardziej dynamiczną kompozycję, chociaż nie poprawia to zbytnio sprzecznych komunikatów między światłem a tematem:
Robi postępy, ale powyższa kompozycja jest teraz zbyt chaotyczna i trudna do zrozumienia. Oczywiście zrobiłem zdjęcie bardziej dynamicznym, ale zrobiłem to, zbliżając się do interesującego bloku lodu i praktycznie wciskając go w twarz widza. Jak mogłem osiągnąć podobne poczucie ruchu przy prostszej kompozycji?
Moim rozwiązaniem było skierowanie aparatu bokiem w dół plaży, a nie na wprost, co rozwiązało dwa problemy. Po pierwsze, nadał kompozycji mocną ukośną linię - fale cofające się do oceanu - nadając jej większe poczucie ruchu. Po drugie, zmienił niebo, aby ukazać niebieski obszar o podobnej intensywności co sam lód. Rezultat jest znacznie bliższy przekazaniu wiadomości, o której myślałem od samego początku, ale uchwyciłem tylko dotychczasowe wskazówki:
Pozostałe zadania na tym etapie były niewielkie: znajdź najciekawszą możliwą górę lodową i uprość ramę aż do jej podstaw. Na przykład, gdyby środkowa góra lodowa była jedyną na tym zdjęciu, a ja podszedłem nieco bliżej, aby zajmował więcej miejsca w kadrze, byłby to prawie dokładnie taki obraz, jaki chciałem (z mniejszą ilością rozpraszaczy i bardziej eleganckim tematem) . Chociaż inne pobliskie bloki lodu uniemożliwiły wykonanie tej kompozycji, znalazłem to, czego szukałem, na poniższym obrazku:
Miałem szczęście, że w międzyczasie chmury zamieniły się w dramatyczny wzór po przekątnej, ale, jak możesz stwierdzić, nie chodziło o to, żeby się pokazać i zrobić to zdjęcie znikąd. Na tym etapie prawie praca kompozycyjna i twórcza była zakończona. Na każdym kroku dopracowywałem przesłanie i ideę, którą chciałem przekazać, a rezultatem jest zdjęcie krajobrazu o znacznie bardziej spójnym przesłaniu.
Burza piaskowa w Dolinie Śmierci
Jedna z najbardziej przerażających i najpiękniejszych nocy, jakie kiedykolwiek robiłem, miała miejsce na wydmach Mesquite Sand Dunes w Dolinie Śmierci, gdy zbliżała się burza piaskowa. Ponad godzinę drogi od mojego samochodu - ale na szczęście z dwoma dobrymi GPS-ami w ręku - atmosfera zmieniła się z jasnej i jasnej w ocean pyłu. Zrobiłem wszystkie poniższe zdjęcia, zanim burza piaskowa całkowicie pochłonęła scenę, ale zaledwie kilka minut po ostatnim (moim ulubionym i tym, które wyświetlam do dziś), widoczność gwałtownie spadła.
Nie powinno być zaskoczeniem, że moim celem było uchwycenie dramatycznego pokazu siły i intensywności krajobrazu. W krajobrazie takim jak wydmy niezwykle ważne jest również, aby pominąć jak najwięcej elementów rozpraszających uwagę, ponieważ często pojawiają się elementy, które mogą odebrać główny przekaz emocjonalny fotografa: odciski stóp, krzewy lub inne niedoskonałości piasku.
Pierwsze zdjęcie ma kilka problemów - kolejny konflikt między niebem a wiadomościami na pierwszym planie, a także kilka rozpraszających elementów w samej scenie - ale podstawy obrazu są już na miejscu. Lewa strona nieba jest idealna, z ciemnymi i burzowymi chmurami, które ilustrują uczucie przerażenia i intensywności:
Jednak reszta obrazu ma wiele problemów. Na przykład wydma pierwszego planu ma kilka interesujących faktur, ale jest też stosunkowo niewygodnym elementem kompozycyjnym. Mówiąc dokładniej, jego rozmiar jest prawie przytłaczający, kradnąc grzmot z głównego tematu zdjęcia - głównego tematu, jak powiedziałby Nasim - mimo że jest mniej ważny. Poza tym prawa strona nieba nie sprzyja temu zdjęciu, z jasnym (prawie wesołym) obszarem, który zdecydowanie różni się od reszty przesłania zdjęcia.
Być może te problemy byłyby wybaczalne, ale środkowa część zdjęcia jest jeszcze gorsza, z dużą liczbą elementów rozpraszających. Krzewy na odległej wydmie nie dodają nic do zdjęcia, ale odciągają akcent od ważniejszych obszarów zdjęcia. To samo dotyczy bardzo ciemnego piasku na tej samej wydmie, który działa prawie jak czarne dziury, odciągając uwagę od elementów takich jak odległa góra, która powinna mieć większe znaczenie.
Tego rodzaju problemu nie zawsze da się naprawić i natkniesz się na wiele krajobrazów, w których po prostu musisz żyć z pewnymi rozproszeniami na zdjęciu, ponieważ tak wyglądała natura. Ale w tym przypadku miałem podejrzenie, że pójście dalej w głąb wydm pozwoli mi wyjść poza rozpraszające mnie rzeczy i poprawić zdjęcie. Tak więc zrobiłem:
Robić postęp! Nadal występują tu elementy rozpraszające (zwłaszcza biały obszar piasku po lewej stronie kadru), ale ogólna kompozycja jest znacznie lepsza. Pierwszy plan nie oddziela już głównego tematu w tle; zamiast tego przyciąga wzrok w dal. Więc jakie problemy nadal pozostają?
Jedną z największych jest to, że linia wiodąca na pierwszym planie jest mało dynamiczna. Jest prosta w górę iw dół, podczas gdy przekątna może działać znacznie lepiej - tak samo jak w przykładzie Jökulsárlón. A ze względu na moją próbę wykluczenia elementów rozpraszających z kadru po lewej, kompozycja jest stosunkowo niezrównoważona; Idealnie byłoby ustawić bardziej wyśrodkowaną ramę odległej góry. Moim następnym posunięciem było pójście nieco dalej, aby naprawić te dwa problemy:
Większość kompozycji i przesłania jest już na miejscu, a pozostałe kwestie są stosunkowo niewielkie. Gdyby mój aparat umarł zaraz po tym momencie, nadal byłbym zadowolony z obrazu - ale prawie zawsze jest miejsce, aby jeszcze bardziej dopracować. Nawet jeśli naprawdę podoba Ci się zdjęcie, spójrz na nie i zobacz, które elementy nadal można poprawić.
Tutaj, chociaż kompozycja jest lepsza i bardziej wyważona niż w poprzednim przykładzie, szczyt wydmy po lewej stronie jest nieco denerwujący. Chociaż mógłbym to wyciąć, oznaczałoby to, że przecięcie między wydmami a górą byłoby zbyt blisko krawędzi, jak na mój gust. Często lubię zostawiać krawędzie obrazu z minimalnymi punktami (tj. Przecinającymi się dwiema liniami) i rozproszeniami kompozycyjnymi, preferując granice zdjęcia, aby maksymalnie przypominały naturalną i ciągłą „klatkę”.
Inną kwestią jest to, że dolna część zdjęcia jest stosunkowo pusta. Znowu nie koniec świata, ale być może zbliżenie się do pierwszego planu pozwoliłoby na jeszcze bardziej dynamiczną kompozycję i rozwiązanie tego problemu. Może również sprawić, że lewa wydma będzie stosunkowo większa, oferując większą elastyczność w wycinaniu jej bez pokazywania szczytu wydmy. Tak wyglądał ten obraz:
Mamy to. Nie dość, że kompozycja jest dużo lepsza, to front burzy piaskowej prawie do mnie dobiegł (spójrz, jak zmienia się widoczność na małym, bardzo ostrym trójkątnym wierzchołku po lewej na każdym zdjęciu). Jest więc dodatkowy element dramatyzmu i intensywności, który doskonale pasuje do mojego zamierzonego przesłania! Nie tylko to, ale różowe i żółte kolory na niebie zniknęły, a zamiast tego zostały zastąpione ciemnoniebieskim odcieniem.
Jednak mimo że podoba mi się tutaj niebieski kolor, ostatecznie zdecydowałem, że czarno-biały obraz jeszcze mocniej przekazuje moje przesłanie. Wygląda jakoś bardziej surowo, z ciemniejszymi tonami i bardziej intensywnym kontrastem. Kiedy wiesz dokładnie, jakie emocje chcesz przekazać, przetwarzanie końcowe nie jest tylko ostatnim polem do zaznaczenia, ale kluczowym elementem twórczym do Twojej dyspozycji. Mam nadzieję, że podoba Ci się ostateczny obraz:
Rocky Mountain Winter
Jeśli kiedykolwiek próbowałeś wbiec na ośnieżone wzgórze na wysokości 3000 metrów (9900 stóp), próbując dotrzeć do miejsca na czas wschodu słońca, musisz także być fotografem krajobrazu z umiejętnościami zarządzania czasem, jak… nieoczyszczony… jak mój. Ale pomimo moich zmęczonych nóg po dotarciu do krajobrazu, ten wschód słońca będzie mi towarzyszył przez jakiś czas. Zimne piękno, ogromna skala - to było po prostu niesamowite.
Moja pierwsza próba zrobienia zdjęcia nie była jednak tak dobra. Tło przedstawia wspaniałą scenę, ale plątanina skał na pierwszym planie nie przyciąga wzroku ani nie sugeruje tego samego poczucia celowości:
Zwróć jednak uwagę na zwalone drzewo rozciągające się na większej części ramy. Wydawało mi się, że ten element może zapewnić to, czego brakuje na powyższym zdjęciu: połączenie między pierwszym planem a tłem, a także uproszczoną kompozycję. Podszedłem bliżej i to był następny obraz w moim procesie uszlachetniania:
Wygląda to o wiele lepiej, chociaż nowa kompozycja ma swoje własne problemy. Chociaż pierwszy plan jest znacznie prostszy i bardziej bezpośredni, z mocno zdefiniowanym kształtem, nadal mam mieszaninę skał po lewej i pusty obszar lodu po prawej. Co więcej, drzewa po lewej stronie są odcięte przez górną część ramy.
Wygląda też na to, że chmury, choć z pewnością są interesujące, zakrywają centralny szczyt bardziej, niż bym chciał. Na szczęście poruszali się szybko, na przemian ukrywając i odsłaniając górę. Mój następny krok był więc całkiem jasny: przełącz się na kompozycję pionową i poczekaj, aż chmury się rozejdą. Rezultatem jest - w pewnym sensie - dokładnie to, czego chciałem od samego początku, ale nie byłem w stanie urzeczywistnić bez pewnych eksperymentów:
Vestrahorn w Blue Hour
Ostatnie zdjęcie, które omówię w tym artykule, przedstawia słynną górę Vestrahorn na Islandii, zrobioną z półwyspu Stokksnes. Niebieska „godzina” na Islandii może trwać kilka godzin w okolicach przesilenia letniego, ponieważ słońce spędza tak dużo czasu wisi tuż za horyzontem. Masz więc dużo czasu na dopracowanie swoich zdjęć!
W tym przypadku zrobiłem pierwsze zdjęcie, gdy zbliżałem się do Vestrahorn i natknąłem się na element na piasku, który mi się podobał. Jednak dla mnie to zdjęcie nie działa zbyt dobrze. Struktura na pierwszym planie jest zbyt duża i stosunkowo matowa. Niebieskie światło również nie jest najlepsze, z bardzo płaskimi chmurami i niewielkim zainteresowaniem poza samą górą:
Pomyślałem, że jednym z najlepszych sposobów na uczynienie zdjęcia bardziej interesującym i dynamicznym jest podejście do oceanu (widocznego po prawej stronie powyższego zdjęcia), aby zobaczyć, czy prezentują się lepsze pierwsze plany. Wkrótce niebo zaczęło się trochę rozjaśniać, nadając górze bardziej sylwetkę, co działało dobrze; dodało to nieco intensywności, bardziej pasując do emocji tej góry.
Poniższe zdjęcie ma zdecydowanie lepsze światło niż pierwsze zdjęcie, ale rozpraszającą uwagę ławicę zastąpiono rozpraszającym, dziwnie szczegółowym obszarem wody wylewającej się na brzeg. Pierwszy plan nadal nie jest interesujący, pozostawiając wiele miejsca na ulepszenia:
Co zrobic nastepnie? Najpierw musiałem odsunąć się nieco dalej od wody, aby na zdjęciu nie było dużego obszaru cofających się fal - po prostu nie wygląda to zbyt dobrze. Poza tym musiałem jednak znaleźć pierwszy plan, który faktycznie działał dobrze. Gdyby pojawił się tylko dobrze zdefiniowany wzór fal… a potem:
Teraz wiedziałem dokładnie, jakie zdjęcie chciałem. To było już 90% ostatecznego obrazu, ale zdałem sobie sprawę, że byłoby to bardzo interesujące dwa tych piankowych wzorów na pierwszym planie prowadzi w dal, a nie tylko jeden. Po zaledwie kilku minutach oczekiwania dwie fale wylądowały kolejno na brzegu, pozostawiając po sobie ślad piany, która zakotwiczyła kompozycję. Właśnie tego szukałem przez cały czas:

Wniosek
Chociaż zdarza się to czasami, rzadko zdarza się, aby pierwsze zdjęcie sceny było najlepszym, jakie udało się uchwycić. Zadając sobie pytanie - szczerze i z otwartym umysłem - które elementy działają, a które nie, możesz udoskonalić większość swoich zdjęć w terenie, zanim będzie za późno, aby cokolwiek zmienić.
Powyższe zdjęcia to tylko cztery z wielu takich zdjęć w moim portfolio; ponad połowa moich ulubionych zdjęć kryje się za bardzo podobnymi historiami. Miejmy nadzieję, że zobaczenie całej ścieżki od punktu A do punktu B, a nie tylko gotowej i dopracowanej wersji tych zdjęć, daje dobre zrozumienie tego, co można zrobić, aby uchwycić obraz, który chcesz naprawdę pamiętaj, nawet jeśli na początku nie rozpoznajesz tego świadomie. Osiągnięcie tego wymaga wielu zmian w kompozycji, poruszania się i budowania na podstawie wcześniejszych obrazów, ale wyniki z pewnością będą warte wysiłku.