Czarno-biała fotografia cyfrowa - w aparacie czy postprodukcja?

Anonim

AKTUALIZACJA: Dowiedz się więcej o fotografii czarno-białej z naszym nowym Podstawowym przewodnikiem po fotografii czarno-białej.

Producenci aparatów cyfrowych coraz częściej dodają do aparatów, które wypuszczają, funkcje i tryby „edycji w aparacie”, które umożliwiają fotografom cyfrowym wykonywanie wszelkiego rodzaju zadań, które wcześniej wykonywaliby na swoim komputerze. Obejmują one kadrowanie aparatu, dodawanie ramek do ujęć i możliwość fotografowania w różnych typach kolorów / filtrów, w tym w czerni i bieli i sepii.

Pytanie, które zadano mi kilka razy w tym tygodniu, brzmi:

„Czy powinienem robić zdjęcia w trybie czarno-białym, czy później konwertować zdjęcia kolorowe na czarno-białe na komputerze?”

Moje podejście do tego zawsze polegało na kręceniu w pełnym kolorze i późniejszej edycji, jeśli to konieczne.

Problem z fotografowaniem w tych trybach polega na tym, że wszystkie kreatywne decyzje dotyczące ujęcia podejmujesz w momencie fotografowania i że w większości przypadków fotografowanie w tych trybach oznacza, że ​​nie możesz odzyskać zdjęć w pełnym kolorze.

Ustaw w aparacie cyfrowym tryb czarno-biały lub sepię, a naturalne kolory na zdjęciu zostaną utracone. Z drugiej strony, jeśli robisz zdjęcia w kolorze, zawsze możesz później przekonwertować je na czarno-białe i zachować również pełną wersję kolorową.

Nie tracisz przy tym żadnej jakości obrazu i masz otwarte opcje.

Oczywiście niektórzy będą argumentować, że takie podejście oznacza, że ​​będziesz musiał spędzić dużo czasu później na edycji zdjęć, aby uzyskać czarno-białe. Jest w tym trochę prawdy i jeśli nie jesteś przyzwyczajony do korzystania z oprogramowania do edycji zdjęć, możesz to odłożyć.

Jednak większość pakietów do edycji zdjęć ma bardzo szybki i prosty sposób konwertowania zdjęć na czarno-białe - często za pomocą jednego kliknięcia.

Ponadto - niezależnie od tego, czy robisz zdjęcia czarno-białe, czy kolorowe, przekonasz się, że większość zdjęć można zrobić z niewielką edycją, wyostrzaniem i czyszczeniem - więc konwersja na czarno-białą nie jest zbyt wielkim dramatem.