Pisałem już kilka razy o fotografu A (artystyczny fartsy) i fotografie B („B” dla wszystkich firm). Jeśli zamierzasz prowadzić odnoszący sukcesy biznes fotograficzny, a nie być głodującym artystą, konieczne jest połączenie tych dwóch cech w jeden artystyczny i biznesowy mózg. Jeśli jesteś fotografem A, masz zamiar wykazać się kreatywnością w biznesie. Będziesz pretensjonalny, jeśli chodzi o wycenę (jesteś minimalistą, który kończy wszystkie ceny na zera? A może dziwaczny z cenami, które kończą się w 8?). I będziesz artystyczny w swoich praktykach ty i oni. To właśnie te praktyki sprawiają, że osoby z grupy A mogą napotkać trudności.
Oto 3 sprawy biznesowe, których nie nauczyłem się z doświadczenia.
(Sprawianie, że wydajesz się zbyt zajęty)
Kiedy zacząłem przyjmować rezerwacje na wcześniej ustalone terminy studiów, podkreślałem klientów, że mój kalendarz był bardzo zajęty, więc musieli rezerwować wcześniej i traktować rezerwację poważnie. Potwierdziliśmy telefonicznie / mailowo. Czasami brałem depozyt. Co było nie tak w przyznaniu się, że naprawdę miałem zajęcie? Myśleli, że po prostu nie mogą się pojawić i to nie ma znaczenia. Miałem (trzymaj się swoich miejsc) 80-90% wskaźnik niestawiennictwa przez około 6 miesięcy. Nawet od przyjaciół. A kiedy pisali SMS-a (czasami 30 minut po tym, jak zacząłem tam na nich siedzieć), mówili na przykład „och, w porządku, zrobimy miejsce dla kogoś innego”. A kiedy było to nieobecność, brak telefonu, jedyne, co mogłem sobie wyobrazić, to to, że myśleli, że jestem tak zasypany pracą, że bym tego nie zauważył. Nie wzięli pod uwagę tego, że przez „wyjątkowo zarezerwowane” twierdziłem, że 5 sesji Otworzyłem się na tym jeden dzień w miesiącu wypełniał się. To było bardzo irytujące i bardzo szkodliwe dla mojej produktywności i przepływów pieniężnych. Lekcja? Nie mów, że jesteś tak zajęty, że Twoi klienci myślą, że mogą po prostu wychylić się tylnymi drzwiami, a Ty tego nie zauważysz. Rozwiązanie? Opowiedz o swoim kalendarzu, co chcesz, a po ustaleniu terminu po prostu odbierz znaczny depozyt (pobieram opłatę za całą sesję przy rezerwacji). Mówię bardzo jasno: nie masz rezerwacji, dopóki nie mam zobowiązania finansowego.
(Spraw, by Twój harmonogram brzmiał szeroko otwarty)
Szybko się nauczyłem, aby nie mówić „och, mój pamiętnik wygląda jak burza śnieżna, wybierz dowolną datę”. Co to mówi Twojemu klientowi? Nikt mnie nie chce. Nie jestem popularny. Nie jestem poszukiwany. Mój czas nie jest nic wart. Kiedy otrzymasz e-mail lub konsultację telefoniczną, daj im do wyboru dwa terminy. Powiedz: „Mam wolny dzień na taką a taką datę, jak to działa w Twoim przypadku?” Dzięki temu od samego początku wiedzą, że jesteś poszukiwany, a Twój czas jest cenny. Otóż, to nie jest okłamywanie twojego klienta. Nie zrobiłbym dodatkowego kroku, mówiąc: „O rany, jestem tak zajęty”, kiedy tak naprawdę nie jest. Możesz napotkać pierwszy wspomniany problem i nie mieć żadnej innej pracy, do której mógłbyś się oprzeć lub po prostu wyglądać jak snob. Rozwiązanie? Nie publikuj na swojej stronie na Facebooku rzeczy z napisem „Ojej, nic nie jest zarezerwowane od wieków. Kto chce sesji? ” Poinformuj wszystkich, co robisz. „Dzisiaj kolejny ślub”. „Sfotografowany wspaniały noworodek dziś rano!” Twój zajęty biznes będzie mówił sam za siebie, jeśli naprawdę przygotujesz się do burzy.
(Zbyt profesjonalne podejście)
Wracając do pierwszego punktu, w którym brzmię, że jestem zbyt zajęty. Starając się zabrzmieć zajętym, brzmiałem też trochę jak… chyba… korporacyjnie. Podobnie jak Glacier Cake było dużym studiem fotograficznym, a nie tylko małym starym ja, który siedział w wynajętym pokoju i czekał, aż moje niedojazdy się nie pojawią. Jeśli jesteś w stanie zapewnić jakość pracy, jakiej oczekują Twoi klienci, dobrze jest mieć mały początek. Ale jeśli jesteś tylko dziewczyną z aparatem, bądź dziewczyną z aparatem. Możesz być obeznany z biznesem bez wydawania się korporacyjnym lub nadmiernie profesjonalnym. Kiedy klienci zawodzą Cię podczas sesji lub pokazują na sesji, ale nie kupują ani jednego zdjęcia, może dzieje się tak dlatego, że nie pamiętają, że jesteś osobą. Nie mają wrażenia, że nikogo zawodzą lub marnują czyjeś czas. Czują, że mogą wymknąć się tylnymi drzwiami, nie zauważając nikogo. Lekcja? Nie sprawiaj, że twoja operacja będzie brzmiała głośniej niż w rzeczywistości. Nie pisz „my” w swojej witrynie, kiedy tak naprawdę jesteś tylko Ty. I proszę dobra, nie pisz o sobie w trzeciej osobie („Elizabeth Halford jest fotografem w Hampshire w Anglii…”) Rozwiązanie? Jeśli Twoja firma to tylko Ty, bądź sobą! Nawiąż osobiste połączenie. Poznaj swoich klientów i opowiedz im też o swoich dzieciach. Śmiej się z nimi, napij się herbaty, kiedy siadasz do rozmowy. To jest biznes dotyczący ludzi. I ludzie łączą się z ludźmi. A jeśli po prostu fotografujesz krajobrazy? Cóż, tak naprawdę nie sugerowałbym siadania na herbatę z górą. To może być po prostu dziwne.
(Kilka dodatkowych wskazówek)
- Kiedy umawiasz się z kimś osobiście, zapisz godzinę w swoim kalendarzu, ale przekaż ją i pozwól jej wpisać swoje imię i nazwisko oraz numer telefonu obok. Pod względem psychologicznym zobowiązują się do daty i pewnego rodzaju podpisu na linii przerywanej.
- Nie próbuj wymyślać koła na nowo. Jeśli możesz nauczyć się od odnoszącego sukcesy biznesmena praktyk, które zostały wypróbowane i przetestowane, uczyń je swoją mantrą. Bardzo szanuję ludzi takich jak Alicia Caine, która dzieli się swoimi bezcennymi informacjami o cenach. Zmieniło to mój biznes, ponieważ przetestowała go we krwi, potu i łzach i - mówię wam - po prostu działa.
- Mów w kółko. Potwierdź rezerwację telefonicznie. Jeśli robisz wszystko przez e-mail, jesteś po prostu osobą pozbawioną głosu i twarzą, której ktoś może nie traktować poważnie. Po telefonicznym potwierdzeniu terminu potwierdź e-mailem i poproś o odpowiedź. Następnie kilka dni wcześniej uprzejmie przypomnij o rezerwacji telefonicznie, e-mailem lub SMS-em.
Fotografia była niezwykle satysfakcjonującą karierą i wszystko mi się w niej podoba, nawet najdrobniejsze szczegóły biznesowe. Zrozumienie, co działa, a co nie, może być wyczerpujące, ale gdy już to zrobisz i wszystko będzie działać płynnie, fotograf A może wznowić pracę w zwykły sposób.