W grudniowym świetle reflektorów fotografów komercyjnych jest Allana Wesley White. Allana robi zdjęcia dla imponującej listy klientów, w tym Walmart, Neutrogena, Elle, Parenting i innych. Pracowała po obu stronach aparatu, najpierw podróżując po świecie jako profesjonalna modelka przez 11 lat, zanim sięgnęła po swój pierwszy aparat. Mieszka i pracuje w Miami.
Jaki był Twój pierwszy aparat i dlaczego go dostałeś?
Zacząłem od aparatu Canon Eos Elan 7E w czasach fotografii analogowej. Podobało mi się, że ma siedem punktów ogniskowych, co było wtedy nowe. Naprawdę byłem emocjonalnym strzelcem i potrzebowałem zdyscyplinowania większej liczby punktów ogniskowych, aby wycelować w oko i dowiedzieć się dokładnie, co chcę skomponować. Nikon mojego męża miał wtedy jeden duży kwadratowy punkt ogniskowy, więc zmusiło mnie to do zastanowienia się nad tym bardziej.
Wcześniej modelowałem przez 11 lat na całym świecie i stało się to trochę nudne. Asystowałem i produkowałem wiele fotografii dla mojego męża, fotografa reklamowego, ponieważ właśnie dostałem to, co było potrzebne do zdjęcia stockowego. Po chwili zaczął żartować ze mnie, zawsze mając opinię, jak to powinno wyglądać, więc w końcu wybrałem własny aparat. Chciałem fotografować modę i modelki, a odkąd byliśmy wtedy w Miami, było to świetne szkolenie, aby fotografować cały czas przy ładnej pogodzie.
Jak długo pracujesz jako zawodowy fotograf? Kiedy wiedziałeś, że to jest to, co chciałeś zrobić?
Fotografuję zawodowo od dziesięciu lat, pomagając mężowi. Była to świetna okazja do poznania wielu aspektów działalności: odlewania, konceptualizacji, kontaktów z klientami, aż po produkcję. Po latach modelowania wypracowałem własną jasną wizję tego, jak chciałem przedstawiać różne rzeczy. Bardzo ekscytujące było rozpoczęcie zdjęć dla siebie i zobaczenie, jak moje kreatywne pomysły nabierają życia.
Mieszkając przez większość roku w Miami, nadawało się do pracy z modelkami komercyjnymi i za każdym razem, gdy próbowałem zająć się modą lub redakcją, nie mogłem uzyskać takiej przewagi. Moja praca była zbyt słodka lub ładna. Reklama była moim prawdziwym głosem i odkryłem, że mogę tam zarobić więcej pieniędzy i zrobić karierę niż w modzie.
Przeprowadź nas przez przeciętny dzień lub tydzień. Jaka jest Twoja rutyna, czy nie?
Na szczęście każdy dzień jest zupełnie inny. Kreacje rozwijają się dzięki różnorodności! Spójność obejmuje etap przed i postprodukcji, marketing i promocję, ale rzeczywiste zdjęcia różnią się ze względu na lokalizację, talent i przydział, dzięki czemu wszystko jest świeże i interesujące.
Jeżdżę między Miami a Nowym Jorkiem, pracuję też w Chicago i Toronto. Miło jest być w Miami. Pogoda jest świetna i zimą przyjeżdża tu wielu klientów reklamowych. Więc może być lepiej, gdybym był dla nich lokalnie, zamiast przylatywać załogę.
Skąd czerpiesz inspirację? Jaki jest Twój proces twórczy?
Uwielbiam kręcić różne rzeczy po prostu dla własnego interesu. Kolory, światło, niebo, twarze, chwile - to wszystko jest inspirujące. Znam siebie jednak i zawsze staram się spojrzeć na jasną stronę rzeczy, co widać w mojej fotografii.
Jaki jest Twój idealny klient? Do kogo chcesz strzelać, czego jeszcze nie masz?
Idealny klient to taki, który jest zainteresowany współpracą iz entuzjazmem przystępuje do projektu. Jest wielu klientów, do których chciałbym fotografować, od reklamy komercyjnej po redakcję: projekty obejmujące najwyższej klasy kreacje i budżet dopasowany do ich pomysłów.
Co najbardziej lubisz w byciu fotografem komercyjnym?
Uwielbiam widzieć, jak pomysł staje się rzeczywistością. To prawda, że ujęcie musi zostać wykonane w umyśle jeszcze przed podniesieniem aparatu. Dotyczy to zwłaszcza fotografii komercyjnej. Musisz mieć plan gry i być z nim pewny. Kiedy wiesz, że są tam wszystkie elementy, uwalnia cię, pozwalając na nadejście „chwili” i to jest magia, do której wszyscy dążymy, kiedy strzelamy.
Czy jest jakaś konkretna praca, która naprawdę Ci się podobała?
Uwielbiam podróżować do ciekawych miejsc na całym świecie, aby robić zdjęcia, i inspirują mnie różne kultury, krajobrazy i światło. Dodaj piękne tematy i świetny kierunek artystyczny i zacznij zabawę!
Kiedy dopiero zaczynałem, zestrzeliliśmy w Old Tucson ten stary westernowy zestaw do mojego pierwszego artykułu redakcyjnego. Poszło tak dobrze, że około 10 lat temu udało nam się zdobyć okładkę i historię mody, i ledwo wiedzieliśmy, co robimy, trochę lecąc pod spodniami i to był wspaniały czas. Bawiliśmy się w rewolwerowców z krótkofalówkami i wrzeszczeliśmy na siebie na planie. To było w zasadzie trzy modelki, ja i dwoje przyjaciół, wychodzących, dobrze się bawiąc i robiąc swoje.
Jakiego rodzaju aparatu, obiektywów, oświetlenia itp. Wolisz używać?
Fotografuję aparatem Canon 5d i fotografuję między kilkoma różnymi obiektywami. Trochę bardziej podobały mi się obiektywy stałoogniskowe niż zoom, ale nie mam ulubionych. Był taki stary obiektyw Nikkor, który naprawdę kochałem wiele lat temu, wydaje mi się, że był to 50 mm, ale od tego czasu przeszliśmy na Canon.
Zwykle fotografuję aparatem cyfrowym 35 mm ze względu na spontaniczność, jaką daje, zwłaszcza gdy poruszam się z obiektem. Kiedy obraz wymaga większej rozdzielczości, używam średniego formatu i błyskuję zarówno w pomieszczeniach, jak i na zewnątrz, gdy jest to potrzebne do uzyskania efektu. Obiektyw zależy od rodzaju obrazu, jaki chcę uzyskać.
Co robisz, aby wywołać emocje u swoich przedmiotów, zarówno dzieci, jak i dorosłych?
Myślę, że jest część mnie, która tak naprawdę nigdy nie dorosła i naprawdę uwielbiam komunikować się z dziećmi i nastolatkami. Po prostu rozmawiamy i próbuję znaleźć tę jedną rzecz, która przyprawia ich o błysk. W przypadku dorosłych wiedzą, że chcę, aby wyglądały jak najlepiej, a moim celem jest sprawienie, by czuli się na tyle komfortowo, aby mi ufali i byli naturalni. Kiedy pomysł jest wymagający, sam im pokazuję - nigdy nie wyglądam głupio, jeśli to ich rozśmiesza i naprawdę się do tego dążę.
Zabawnie jest pracować z dziećmi, ponieważ naprawdę nie uważam, że modelowanie jest dla nich czymś naturalnym. Większość z nich jest po to, aby uszczęśliwić mamę, więc musisz pozwolić im się dobrze bawić. Musi być autentyczny i muszę sprawić, by było to dla nich zabawne. Jeśli trwa to tylko 15 minut, to wszystko, co masz. To do testów osobistych. Kiedy jestem na zlecenie, wybieramy dzieci, które mają duże doświadczenie i są do tego bardziej przyzwyczajone. Jest mniej czasu na rozpieszczanie ich. Wciąż jest fajnie, ale nie musimy ich tak bardzo namawiać. Musisz cały czas używać psychologii na tych dzieciach. Stwórz dla nich coś fajnego. To twoja najlepsza broń, aby ich zaangażować.
Podczas kręcenia kampanii Urban Kids dotyczącej odzieży zimowej (powrót do szkoły), musieliśmy zrobić 40 zdjęć z tablicy kampanii w jeden dzień i mieliśmy pięcioro dzieci. Było 106 stopni na zewnątrz. Po prostu nie było to wygodne dla dzieci i naprawdę musieliśmy to podkręcić. Ale ani razu nie narzekali, że są seksowni. Po prostu dali mi tyle klatek. Czasami masz takie szczęście.
Jakiej rady udzieliłabyś ludziom, którzy chcą zamienić swoje fotograficzne hobby w karierę?
Najważniejszą rzeczą oprócz bycia dobrym biznesmenem jest kręcenie tego, co cię uszczęśliwia. Jeśli po prostu starasz się nakręcić to, co przyniesie ci pieniądze, nie pokochasz tego długo. To nie jest „praca”, jeśli jesteś pasjonatem tego, co robisz. Cokolwiek lubisz kręcić, rób to naprawdę - fotografuj cały czas i pokazuj ludziom, co potrafisz. Potencjalni klienci również pasjonują się swoimi projektami, a kiedy zobaczą, że traktujesz to tak samo poważnie jak oni, dadzą Ci taką możliwość.
Gdzie możemy usłyszeć więcej od Ciebie lub zobaczyć więcej Twoich prac?
Moje prace można zobaczyć na mojej stronie internetowej pod adresem: http://www.allanawesleywhite.com oraz na moim blogu: http://allanawesleywhitephotography.blogspot.com/
Jestem również bardzo podekscytowany nadchodzącą książką, która ukaże się w styczniu, nad którą współpracowałem, zatytułowaną „Face This!” Pracowałam razem z dwójką przyjaciół, modelką i wizażystką. Każdy z nas napisał sekcje dotyczące naszych specjalności. Jest to podręcznik o tym, jak lepiej wyglądać na zdjęciach i jak zrobić lepsze zdjęcie, przeznaczony zarówno dla osób nie będących fotografami, jak i dla początkujących. Będzie on dostępny w serwisie Amazon zarówno jako e-book do pobrania, jak i w wersji papierowej, a także na interaktywnej stronie internetowej: http://www.facethis.me. Strona powinna zostać uruchomiona za kilka tygodni, a sprzedaż książki od stycznia.