Czy fotografia może stać się uzależnieniem?

Anonim

Nazywam się Valérie i jestem fotografem…

Zarabiam na życie, robię to w przerwach, dniach wolnych, wakacjach… Czasami zastanawiam się, czy kiedykolwiek mam wolny dzień, czy mam pracę. Czy uzależnienie jest jednym z zagrożeń zawodowych? Czy powinien znaleźć się na liście rzeczy, które należy poważnie rozważyć, myśląc o przejściu na zawodowstwo? A może to po prostu czyste szczęście?

Nie zawsze tak było dla mnie. Właściwie dla tych z Was, którzy przeczytali niektóre z moich artykułów, prawie porzuciłem fotografię kilka lat temu. Prawie straciłem pasję do rzemiosła. Jest to z pewnością jedno z niebezpieczeństw związanych z karierą zawodową w każdym zawodzie, który zaczyna się jako hobby. Gdy stanie się to pracą i będziesz fotografować dla klientów, wszystko może szybko stać się przyziemne i stać się obowiązkiem. W wolne dni szybko zapominasz o aparacie w domu, nie masz ochoty spędzać więcej czasu przed komputerem niż to konieczne itd. Wiem, byłem tam!

Możesz się zastanawiać, jak moja sytuacja zmieniła się o 180 stopni. Nie była to tylko jedna rzecz lub jedna osoba, ale seria wydarzeń, które zapoczątkowały inne zdarzenia. Wszystko zaczęło się od dzielenia się moimi pracami i pomysłami ze społecznością fotograficzną oraz od pracy nad własnymi projektami obok mojej pracy zawodowej. Im więcej spędzałem na robieniu zdjęć lub rozmawianiu o fotografii z innymi, tym bardziej stawałem się tym pasjonatem.

Wszędzie znajduję coś ciekawego do sfotografowania. Nie mogę żyć bez aparatu!

Kiedy prowadzisz własną firmę i masz do czynienia z życiem osobistym, obowiązkami rodzinnymi itp., Łatwo jest dać się przytłoczyć. . Nie tylko uwielbiam fotografować, ale również lubię pisać o fotografii, dzielić się pomysłami i wskazówkami z innymi fotografami na każdym poziomie zaawansowania. To część pakietu i najbardziej satysfakcjonująca praca na świecie! Chociaż specjalizuję się w fotografii komercyjnej (fotografuję głównie jedzenie i wnętrza), czuję, że kiedy robię własne projekty, ogranicza mnie niebo. Jednego dnia będę robił zdjęcia uliczne, a następnego makro w przyrodzie. Świat jest pięknym miejscem i chcę to wszystko zobaczyć przez mój obiektyw.

Mój aparat jest przedłużeniem mnie. Czuję się niespokojny, jeśli minie jeden lub dwa dni bez strzelania. Czy to zawsze jest dobra rzecz? Nie… Reszta mojej rodziny nie interesuje się fotografią. Wspierają mnie na swój sposób, ale nie podzielają mojej pasji do tego i nie spodziewam się tego. Wiem, że często przewracają oczami, gdy ekscytuje mnie chwila, którą właśnie uchwyciłem lub gdy nie mogę usiedzieć spokojnie przy kolacji, ponieważ brakuje mi idealnego światła na zewnątrz. Chodzi o kompromis. Od czasu do czasu zostawiam aparat, gdy jest to wyjątkowy czas dla rodziny. Ale kiedy potrzebuję dnia dla siebie na spacer ze zdjęciami lub spotkanie z innymi przyjaciółmi fotografów, biorę to i czuję się świetnie! Może to być dość samotne hobby lub praca, a niektórzy ludzie lubią tę samotność. Jestem „człowiekiem” i nie ma większej satysfakcji niż przebywanie z ludźmi, którzy podzielają Twoją pasję i wizję.

Świat jest pięknym miejscem i chcę to wszystko zobaczyć przez mój obiektyw.

Celem tego artykułu jest rozpoczęcie dyskusji. Czy jesteś uzależniony od fotografii? Podziel się swoimi przemyśleniami i doświadczeniem.