Wywiad z fotografem Wild Life Chrisem Westonem

Anonim

Dziś z radością przedstawiam fotografa przyrody, Chrisa Westona, który zgodził się odpowiedzieć na kilka pytań dotyczących jego fotografii.

Jak zaczęła się Twoja przygoda z fotografią?

Kiedy miałem dziesięć lat, tata dał mi aparat Nikkormat 35 mm, dzięki któremu zaangażowałem się w fotografię. Jednocześnie fascynowały mnie zachowania zwierząt. Zacząłem używać aparatu do rejestrowania zachowań zwierząt, aby pomóc mi dowiedzieć się o tym, w którym fotografia i przyroda połączyły się.

Co wiesz teraz, a chciałbyś wiedzieć, kiedy zaczynałeś?

Nauczyłem się jednej rzeczy, która najbardziej zmieniła moją fotografię, to fakt, że fotografie to Twój głos, sposób na wyrażenie siebie. Dlatego zanim wyruszysz w teren z aparatem, ważne jest, abyś miał coś ciekawego do powiedzenia.

Jakiego typu aparatu używasz najczęściej?

Moje główne aparaty to Nikon D3, których używam do wszystkich moich prac terenowych. Przede wszystkim dlatego, że wyjątkowa jakość obrazu przy stosunkowo wysokich czułościach ISO (tj. 1600) umożliwia mi pracę w warunkach słabego oświetlenia, z czym często spotykam się jako fotograf dzikiej przyrody. Mam też D700, którego używam jako zapasowe i podczas lekkiej podróży, oraz D3X, którego używam głównie do prac w terenie.

Jaki jest Twój ulubiony obiektyw?

Jestem wielkim fanem obiektywów szerokokątnych i obiektywów o krótkiej ogniskowej, nawet dla dzikich zwierząt, i mam obiektyw typu rybie oko oraz zoom 24-70 MM. Ale moim ulubionym obiektywem do wszechstronnych zastosowań jest obiektyw 70-200MM, którego używam częściej niż jakikolwiek inny.

Czy mógłbyś podzielić się ulubionym ostatnim obrazem i opowiedzieć nam trochę historii, która się za nim kryje

Po raz pierwszy zwizualizowałem to zdjęcie (na zdjęciu powyżej), kiedy obserwowałem gwiazdy pewnej nocy w Zimbabwe. Kiedy wróciłem do domu, zacząłem analizować, jak można to zrobić. Kiedy kilka miesięcy później wróciłem do Afryki, wyruszyłem z myślą o tym obrazie. Jest to pojedyncza klatka (nie kompozyt) i jest połączeniem naturalnego światła (w tle) i lampy błyskowej (na pierwszym planie). Pierwszy plan był w całkowitej ciemności. W rzeczywistości było tak ciemno, że ledwo mogłem zobaczyć mój statyw i musiałem polegać na dźwięku, aby określić, kiedy lwy się poruszają. Muszę powiedzieć, że stanie w buszu w całkowitej ciemności, wiedząc, że lwy są nie dalej niż 30 stóp dalej, ale nie będąc w stanie ich zobaczyć, jest prawdopodobnie jedną z najbardziej szalonych rzeczy, jakie kiedykolwiek zrobiłem.

Czy masz wskazówkę dla początkujących i średnio zaawansowanych fotografów, która pomoże im ulepszyć ich fotografię?

Coś, co nadal robię do dziś, to zanim naciśnę spust migawki, zadaję sobie pytanie „Jak mam podpisać ten obraz?” Jeśli jedyną odpowiedzią, jaką potrafię wyczarować, jest nazwa gatunku, to czekam na lepsze ujęcie.