Czy niedoświetlenie czy prześwietlenie jest lepsze?

Anonim

Czytelnik wysłał mi w tym tygodniu e-mail z informacją, że mają kilka problemów z poziomami ekspozycji na swoich zdjęciach. Ich ekran LCD był mały, co nie pomagało w analizowaniu ujęć i konsekwentnie wracali do komputera, aby stwierdzić, że prześwietlili zdjęcia.

Chociaż trudno jest udzielić porady bez oglądania zdjęć lub znajomości ustawień - moje przemyślenia były takie, że gdybym miał wybór między konsekwentnym prześwietlaniem lub niedoświetlaniem zdjęć, prawdopodobnie wolałbym je niedoświetlać.

Jeśli jesteś w trudnej sytuacji i podejrzewasz, że Twoja ekspozycja może nie być widoczna, radzę ci nawzajem ująć ujęcia (większość aparatów ma funkcję, która zrobi to za Ciebie, wykonując zdjęcia szybko po kolei przy nieco innych wartościach ekspozycji).

Jeśli jednak braketing nie byłby opcją, wybrałbym nieco raczej niedoświetlone zdjęcie niż prześwietlone.

Powodem tego jest to, że łatwiej jest skorygować niedoświetlone ujęcie w oprogramowaniu do edycji zdjęć niż wyregulować prześwietlone. Zdjęcia niedoświetlone nadal rejestrują większość (jeśli nie wszystkie) szczegółów zdjęcia (nawet jeśli nie zawsze możesz je zobaczyć), a po drobnych poprawkach w Photoshopie możesz je wydobyć.

Z drugiej strony prześwietlone zdjęcia zwykle rejestrują mniej szczegółów, przez co mniej jest do pracy przy obróbce końcowej obrazów.

Oczywiście - ostatecznie wolisz, aby ekspozycja była dokładnie taka, jak robisz zdjęcie - ale jeśli masz dostęp do oprogramowania do edycji zdjęć, aby wprowadzić pewne poprawki później, niedoświetlenie w większości przypadków będzie łatwiejsze do naprawienia.