5 wskazówek, jak ożywić fotografię podróżniczą

Anonim

Uwielbiam patrzeć na fotografię podróżniczą, ale człowieku, czasami wszystko to może wydawać się paraliżująco podobne.

Umieść kabinę, kilka kamieni, trawy lub piasku na pierwszym planie, jezioro lub ocean na środku, a zachód słońca lub górę w tle, najlepiej w lekko pochmurny dzień.

Potrząsnąć. Wypłukać. Powtarzać.

Robię to często; każdy to robi. Ale to jest problem. Czasami musimy oderwać się od formuł tego, jak naszym zdaniem powinny wyglądać fotografie. Musimy myśleć nieszablonowo i starać się robić rzeczy trochę inaczej.

Oto kilka wskazówek i myśli, które pomogą Ci stworzyć wyjątkowe zdjęcia z podróży.

1. Zapomnij o zdjęciach stockowych i skup się na życiu codziennym.

Mężczyzna z chlebem, Florencja.

Kiedy jesteśmy w nowym miejscu, czasami jedyne, o czym możemy pomyśleć, to robienie zdjęć pięknej architektury, pomników i cudów, które odwiedziliśmy. Przemyślenia wynikają z niezliczonych przewodników, które przeczytaliśmy, oraz ze zdjęć, które widzieliśmy w sieci. Chcemy zrobić te same zdjęcia dla siebie (i powinniśmy zrobić te zdjęcia). Ale te rzeczy niekoniecznie są tym, co nadaje miejscu jego istotę i duszę.

Zatrzymaj się i zastanów się, jak się czujesz. Co jest tym, co tworzy to uczucie? Czy to ta maleńka, tętniąca życiem restauracja, oświetlona w nocy i pełna stałych bywalców? Czy to dobrze ubrani mężczyźni w drogich garniturach i butach jadący na rowerach do pracy? Czy to chaos i ciągły ruch na ulicach? Czy to sprzedawcy żywności na poboczu drogi? Czy to świeży chleb i ser?

Na przykład, co lepiej opisuje Włochy? Czy jest to typowe ujęcie Duomo lub Ponte Vecchio, czy też szczegółowe ujęcie starszego mężczyzny w dobrze uszytym garniturze chodzącego po mokrym bruku i przynoszącego do domu świeży chleb pod koniec dnia?

2. Połącz stare z nowym.

Stare drzwi Florencji z menu pizzy.

Szczegóły Shot.

Wszyscy chcemy sfotografować inny okres. Zrobiłbym wszystko, żeby sfotografować Wenecję lub Florencję sprzed kilkuset lat. Niestety nie możemy i musimy się z tym pogodzić. Jeśli chodzimy po okolicy, szukając tylko malarskich chwil, które wyglądają, jakby zostały zrobione pięćdziesiąt lub sto lat temu, przegapimy tak wiele fascynujących, nowoczesnych i wzruszających chwil.

Spróbuj znaleźć momenty, które łączą stare i nowe - które są hołdem dla przeszłości, ale zaktualizuj je o nowoczesny akcent, taki jak powyższe ujęcie starych, ozdobnych drzwi Florencji w połączeniu z nowoczesnym menu dostawy pizzy - dziwaczne ujęcie na klasycznym mieście.

Wytatuowany Gondolier

3. Odwróć aparat od zachodu słońca i zrób „tryptyk”.

Zachody słońca są przepiękne, ale mogą też być tandetne. Jeśli jesteś podobny do mnie, nakręciłeś setki z nich i wszystkie siedzą na Twoim dysku twardym, wszystkie wyglądają w zasadzie tak samo. Zamiast tego odwróć aparat i skoncentruj kolorowe efekty zachodu słońca na lokalnej architekturze lub krajobrazie.

Następnie przejdź dalej, tworząc tryptyk. W ciągu kilku godzin światło zachodzące przy zachodzie słońca będzie nieustannie zmieniać kolor, od pomarańczowego, przez fioletowy, aż po niebieski. Ustaw statyw, chwyć dobrą książkę i rób identyczne zdjęcia otoczenia z różnymi paletami kolorów. Następnie ułóż je obok siebie na ścianie w salonie. Będą wyglądać oszałamiająco.

Manarola Sunset 1

Manarola Sunset 2

Manarola Sunset 3

4. Połącz proste, szczegółowe ujęcie ze świetną historią.

W 2005 roku rozbiłem motorower na wirujących drogach poza Sieną. Moje lewe ramię i obiektyw Canon EF 24-70mm F2.8L nadal mają blizny, aby je pokazać (oba są w porządku). Wiesz, że jesteś fotografem, gdy zderzysz się z pojazdem, i pierwszą rzeczą, którą robisz, jest sprawdzenie, czy sprzęt fotograficzny jest w porządku.

Moment, w którym wszystko poszło nie tak.

Przybywając do Montalcino kilka dni później i śmiertelnie bojąc się motorowerów, inteligentnie zdecydowałem, że fajnie byłoby wypożyczyć gówniany rower i jechać nim w dół jednego z najwyższych wzgórz w całej Toskanii ze statywem i ogromną torbą mojego ciężki (iw większości niepotrzebny) sprzęt.

Jazda w dół była fantastyczną zabawą, przyspieszając bez konieczności pedałowania i często zatrzymując się, aby sfotografować dziwaczne winogrona i stare winnice. Jednak po dłuższym czasie schodzenia w dół nagle zdałem sobie sprawę, że w końcu będę musiał wrócić tą samą drogą, którą przyszedłem. W tym momencie byłem zbyt zaangażowany, więc przez resztę dnia schodziłem w dół i fotografowałem okolicę.

Wróciłem na gigantyczne wzgórze wyczerpany pod koniec dnia, 6 kilometrów od szczytu, ale podszedłem na górę. Balansowałem na tanim rowerze z soczewkami i statywem na plecach i zacząłem pedałować mocno i szybko i pewnie podjeżdżałem pod górę. Po minucie tego pewnego pewnego pedałowania moje mięśnie zamarły. Zatrzymałem się, zsunąłem z roweru i zacząłem ostrożnie wchodzić na wzgórze. Następnych kilka godzin było żałosnym schematem 5 minut marszu i 30 sekund jazdy. W końcu dotarłem do miasta późnym wieczorem głodny, wyczerpany i odrętwiały, ale z euforyczną ulgą.

Niestety wkrótce zdałem sobie sprawę, że wszystkie restauracje były zamknięte na noc i nigdzie nie było jedzenia.

5. Schwytaj miejscowych.

Pracownik dokowy, Sikinos

Ostatecznie to lokalni mieszkańcy nadają większości miejsc docelowych prawdziwy charakter, więc wyjdź i złap je! Pozostań w ruchliwej okolicy przez godzinę i popatrz na ludzi. Fotografuj szczerze miejscowych podczas ich codziennego życia. Połącz te ujęcia z ujęciami lokalnej architektury, szczegółami życia codziennego, pomnikami i osobistymi historiami, a po powrocie uzyskasz pełniejszy dokument miejsca docelowego.

Celem tej listy wskazówek nie było stwierdzenie, że nie należy robić typowych zdjęć z podróży. To po prostu nieprawda. Ale w miarę możliwości powinieneś także starać się wykraczać poza normę. Postaraj się stworzyć zdjęcia, które wyróżniają się i są niepowtarzalne.