Fotografowanie dzieci - dowiedz się, kiedy zostawić aparat w domu

Anonim

Zabawny pomysł na stronę internetową poświęconą fotografii, ale czasami trzeba przestać robić zdjęcia. Moje dzieci były przed kamerą od momentu, gdy wyskoczyły z mojego brzucha. Myślę, że moja córka mogłaby pomyśleć, że to część mojej twarzy. Ale dla tych, którzy dopiero zaczynają odkrywać styl życia fotografowania swoich dzieci, a nawet dla tych na moim stanowisku, czasami wystarczy im zrobić przerwę. To da ci lepsze zdjęcia, ponieważ nie uciekną po prostu z tej czarnej skrzynki, którą wskazuje na mnie mama jeszcze raz.

Być może słyszałeś już wcześniej (zwykle od ludzi, którzy nie „rozumieją” tego, co robimy), że robienie zbyt wielu zdjęć uniemożliwia nam delektowanie się pięknymi chwilami w życiu, ponieważ zawsze patrzymy na nie przez wizjer. Absolutnie się z tym nie zgadzam. Jeśli jest jakaś piękna chwila, a brakuje mi jej dokumentowania, to właściwie psuje mi to doświadczenie. Ale musisz dojść do punktu, w którym będziesz mógł robić zdjęcia i nadal być pochłoniętym daną chwilą. To przychodzi z czasem i praktyką. Mój aparat jest teraz tylko przedłużeniem mojego oka i mogę nawet fotografować ręcznie bez większego zastanowienia. I często łamię święte prawo i po prostu strzelam samochodami, kiedy nie chcę spędzać czasu na myśleniu o aperturze i tak naprawdę tęsknię za doświadczeniem cennego i rzadkiego momentu, w którym moje dzieci czytają razem książkę.

Dla tych, których dzieci są przyzwyczajone do naszych wybryków fotografowania i do tego, ile staramy się uchwycić „chwilę”, aparat może być dla nich naprawdę zabawny. Mój najstarszy uwielbia myśleć o tym, co mogę zrobić dla mnie do sfotografowania. I stwierdzam, że za każde kilka strzałów, które wymyśla, pozwala mi powiedzieć mu, co zrobić dla jednego, więc jest to całkowita wygrana-wygrana.

Kiedy wiem, że mogę zostawić aparat w domu? Kiedy gdzieś jedziemy, fotografowałem już milion razy, kiedy wiem, że nie jestem w szczególnie dobrym lub cierpliwym nastroju, kiedy wiem, że dzieciaki potrzebują całego mnie pochłoniętego swoimi zabawami, a nie mnie aparat fotograficzny. W naszej obsesji fotografowania każdego ich oddechu często możemy stać się samolubni i ignorować ich potrzeby lub pragnienia.

Fotografując w szkołach, spotkałem wiele dzieci, które są przerażone moim aparatem. Kiedyś mama powiedziała mi nawet, że ojciec chłopca był fotografem. Dane liczbowe. Biedny dzieciak prawdopodobnie miał to gdzieś z robieniem zdjęć i naprawdę był naprawdę przestraszony. Nie widzieliście tego nigdy na placu zabaw? A czasem doświadczam tego z rodzicami podczas sesji z dziećmi. Krzyczenie, manipulacja, przekupstwo, groźby zmuszenia ich do zrobienia zdjęcia.

Czasami po prostu musisz wiedzieć, kiedy zrobić im przerwę i zostawić aparat w domu.