Czy żądza aparatu niszczy Twoje zdjęcia?

Anonim

Dziś rano zrobiłem coś, czego się trochę wstydzę. Zamknąłem się w swoim biurze, otworzyłem komputer i zacząłem surfować po Internecie i patrzeć na rzeczy, o których wiedziałem, że prawdopodobnie nie powinienem.

Wylądowałem na stronach, o których wiedziałem, że wpędzą mnie w kłopoty. Witryny, które mogą poprowadzić mnie ścieżką, którą trudno byłoby mi wytłumaczyć żonie. Witryny, które sprawiają, że czas mija szybko i na których możesz marnować cały poranek.

Znasz te - strony z recenzjami aparatów.

Miałem dziś rano pożądanie kamery i nie jestem z tego naprawdę dumny.

Zaczęło się dość niewinnie - po prostu zaglądałem na kilka moich ulubionych blogów (dzięki Dave'owi, Steve'owi i Ericowi), ale kilka prostych komentarzy na temat kilku kamer od tych gości i wyruszyłem na szaloną przejażdżkę. W ciągu następnych 2 godzin przyjrzałem się nowym bezlusterkowcom firmy Olympus, starym aparatom filmowym firmy Contax, obiektywom Leiki, filtrom ND, lampom błyskowym, przeczytałem szczegółowe porównania dotyczące nowych lustrzanek cyfrowych firmy Nikon i Canon i wiele więcej.

Pod koniec tego wszystkiego dużo czytałem, dużo porównywałem, żałowałem, że nie miałem, ale absolutnie nic nie zrobiłem.

Czy żądza aparatu niszczy naszą fotografię?

Może to zabrzmieć trochę dziwnie od właściciela strony fotograficznej, która publikuje recenzję aparatu lub dwa razy w tygodniu, ale czasami myślę, że nasza żądza aparatów i sprzętu może przeszkadzać w stawaniu się lepszymi fotografami.

Być może „niszczenie naszej fotografii” jest trochę trudne - ale przynajmniej podejrzewam, że żądza aparatu odwraca naszą uwagę od fotografii.

Słyszę wspólny komentarz

„Gdybym mógł po prostu uaktualnić do lepszego aparatu lub obiektywu, moje zdjęcia byłyby lepsze”.

Otrzymuję wiele e-maili od czytelników, którzy wydają się pokładać wiele nadziei w nowym sprzęcie poprawiającym ich fotografię.

Chociaż nie ma wątpliwości, że istnieje różnica w wydajności jednego aparatu w porównaniu z drugim i że nie wszystkie obiektywy są równe - czasami zastanawiam się, co by się stało, gdybyśmy włożyli czas i energię w badanie sprzętu, aby faktycznie ćwiczyć naszą fotografię. czy widzielibyśmy większą poprawę.

Dziś rano spędziłem dobre 2 godziny oglądając aparaty, które mógłbym spędzić z jednym z aparatów, które już mam do dyspozycji (a mam kilka do wyboru).

Użyj sprzętu, który masz

Nie mam problemu z zakupem nowego sprzętu lub ulepszeniem aparatu, ale myślę, że ten post jest wyzwaniem dla nas wszystkich (a przede wszystkim dla mnie), aby faktycznie trzymać w ryzach swoją żądzę aparatu i wydostać się i użyć sprzętu, który masz.

Najlepszy sposób na ulepszenie fotografii nie ma nic wspólnego z posiadanym sprzętem. Chodzi o praktykę.

Chodzi o to, aby wziąć (lub nosić) i używać aparatu. Chodzi o to, aby nauczyć się widzieć światło. Chodzi o zrozumienie, jak działa Twój aparat. Chodzi o eksperymentowanie i zabawę. Chodzi o naukę i używanie nowych technik.

Czy rozprasza Cię Camera Lust? Jakie rady dałbyś innym, którzy też to robią?