Mój ulubiony i JEDYNY obiektyw: Canon EF 50mm f / 1.2 L USM

Anonim

Prowadzę działalność fotograficzną, mając budżet na buty. Zaczęło się to z konieczności, ale trwało dalej, ponieważ wcześnie stało się dla mnie jasne, że wolę wydać pieniądze, które zarabiam na fotografii, na czarne koszulki, wystrój domu, latte za pięć dolarów i rachunki. Głównie rachunki, ale nie ma sensu udawać, że inne odpusty nie wpływają na moje wynagrodzenie na wynos.

Rozpocząłem biznes portretowy od Canon Rebel, szkła i modlitwy. W miarę rozwoju mojej firmy zainwestowałem w 30D, a później w 5D. Jeden szczególnie dobry zwrot podatku i odrobina hojności od mojej mamy w okolicach moich urodzin sprawiły, że stałem się dumnym nowym posiadaczem obiektywu Canon 50 mm z serii L. Nie wiedziałem nawet, co oznacza litera L (szczerze mówiąc, nadal nie wiem), po prostu wiedziałem, że wszystkie blogi fotograficzne, które czytałem w tamtym czasie, nazywały to obiektywem, który jest ostateczny. Obiektyw It. Obiektyw portretowy. Poprosiłem też doświadczonego profesjonalistę, który powiedział mi, że powinienem wydać jak najwięcej pieniędzy na dobre szkło, a nie ma nic lepszego niż to.

Ważne jest również, aby wspomnieć, że byłem w miejscu z zarówno fotografią, jak i moją pewnością, że posłucham każdego, kto nawet udawał, że wie, o czym mówią. Gdyby powiedziała mi, że moje zdjęcia byłyby lepsze, gdybym nosił żabę w kieszeni, na wszelki wypadek nosiłbym dwie i jaszczurkę w bucie.

Powiem wam wszystkim sekret. Odpowiem na pytanie, które zawsze mi się zadaje, kiedy wyciągam swój duży, fantazyjny obiektyw, który jest przymocowany do korpusu aparatu, a dla jasności jest to model Canon 5D sprzed 4 modeli: czy ten efektowny obiektyw poprawia jakość zdjęć? Przygotujcie się, bo tak. Tak. Tak bardzo, że nie mam nawet drugiego obiektywu.

Przez kilka lat miałem stały obiektyw 24 mm, ale nie robił on nic poza zajęciem miejsca w mojej torbie. Miejsce, które wolę dawać na gumy i spray na owady. Więc sprzedałem go, żeby zwiększyć budżet na kawę i czarne spodnie do jogi. Obiektywy zmiennoogniskowe nigdy nie były moimi ulubionymi, więc znacznie zawężają moje wybory, a 50 mm wydaje mi się po prostu odpowiednią dla mnie długością - jestem blisko moich fotografowanych, ale nie oddycham im w twarz, nawet jeśli mój oddech jest miętowy świeżo po moje hurtowe zakupy gumy.

Czy możesz żyć bez obiektywu, który kosztuje trzy razy więcej niż mój pierwszy samochód? No pewnie. Ale powiem ci jeszcze jedno - równie łatwo możesz żyć bez całego worka soczewek. Ciało zapasowe i obiektyw są fajne - niektórzy mogą nawet powiedzieć, że są niezbędne (szczególnie jeśli jesteś fotografem ślubnym) i przypuszczam, że jeśli robisz pewne rodzaje fotografii, możesz potrzebować kilku różnych obiektywów. Ale jestem tutaj, aby wam powiedzieć, że prowadziłam bardzo udany biznes fotografii portretowej i ślubnej dzięki mojemu, choć bardzo wyszukanemu, obiektywowi i świetnie się spisałem, dziękuję bardzo. Mogę liczyć na jedną rękę, kiedy potrzebowałem innego obiektywu, a za każdym razem łatwo było go wypożyczyć lub wypożyczyć i znacznie bardziej opłacalnie.

Znam swoje 50. Nazwałem 50, jeśli mamy być szczerzy (ma na imię Seth - dobrze współpracuje z Nancy na moim MacBooku i Monte na moim iMacu). W tym momencie czuję się jak przedłużenie mojego ramienia lub gałki ocznej. Wiem, co zobaczę w wizjerze, zanim przyłożę aparat do twarzy. Ponieważ moje stopy są zoomem, dokładnie wiem, gdzie muszę stanąć, aby uzyskać żądaną ramkę.

Soczewki stałoogniskowe są szybkie i ostre. Jeśli to oznacza, że ​​muszę trochę więcej chodzić, mogę również nazwać to ćwiczeniem na cały dzień (dobrze, dobrze: tydzień). Większość mojej działalności to fotografowanie dzieci, więc bez względu na wszystko będę w ruchu. Wolałbym to wiedzieć z góry, niż majstrować przy powiększaniu i ciągle ryzykować mniej niż ostre ostrzenie. Nie licząc nawet tego, że nie wydając zbyt wiele na sprzęt, jestem w stanie dobrze wypić kofeinę na drogiej kawie podczas sesji i siedzieć przy bardzo ładnym biurku podczas montażu.

Drugi plus polegający na liczeniu na jeden świetny obiektyw do wszystkiego? Inwestuję pieniądze z powrotem w mój biznes w innych miejscach, poza drogim sprzętem. Miejsca, które czuję, sięgają dalej niż worek pełen rzeczy. Mam odważną stronę internetową i efektowne wizytówki. Moi klienci otrzymują swoje zdjęcia w najwyższej jakości, profesjonalnym opakowaniu. Mam ShootSac i kupuję luzem lizaki. Noszę najdroższe soczewki kontaktowe na rynku i powinieneś zobaczyć mój wybór opasek do włosów.

Mogę sobie pozwolić tylko na takie rzeczy, ponieważ moje drogie gałki oczne z soczewkami kontaktowymi nie są zadłużone z powodu fantazyjnego sprzętu. Poza tym moje opłaty nie są tak skandaliczne, że moja baza klientów to tylko nieliczni. Moje koszty ogólne są niższe niż średnia, co pozwala mi kontynuować fotografowanie rodzin, które wspierały mój biznes, gdy dopiero zaczynałam. Rodziny, które w innym przypadku mogą nie być w stanie pozwolić sobie na moje usługi, gdybym miał do czynienia z nadzwyczajnymi kosztami.

Moja mama nauczyła mnie kupować jakość; żeby zaoszczędzić pieniądze i kupić dobrą parę dżinsów zamiast najtańszej pasującej pary. Niestety ta lekcja się nie przylgnęła i w tej chwili jestem ubrany od stóp do głów w Target. Jednak jest to prawda; kup najładniejszy obiektyw, na jaki Cię stać, i spraw, by działał dla Ciebie. To twój pędzel, koło garncarskie, noże (słyszałem, jak wielcy szefowie kuchni przynoszą do wszystkiego własne noże); uczyń go najlepszym z możliwych i uczyń go jedynym, którego potrzebujesz.

Czy zainwestowałeś w najwyższej jakości soczewki lub „szkło”? Jaki jest Twój ulubiony obiektyw i dlaczego?