Ostatnio byłem w strachu. Tylko trochę… off. Jak często słyszę innych ludzi, winiłem za to pogodę i założyłem, że to minie. Miesiąc później i nadal się nie ruszał. To nie był śnieg ani zimno, ale zupełnie normalne temperatury - to nawet nie moje dzieci były ostatnio stosunkowo mało wymagające w utrzymaniu (biorąc wszystko pod uwagę).
Została mi tylko jedna rzecz do zrobienia, zanim w pełni podsumowałam swoje życie i zacząłem rozważać jakąś poważną terapię lub, ośmielę się nawet wziąć pod uwagę, zapisanie się na zajęcia jogi, a było to wkurzenie męża o to: „Co się ze mną dzieje? Dlaczego jestem taka zepsuta? Dlaczego nie powiesz mi, że jestem ładna, i nie nakarmisz mnie już ciasteczkami? ” Jego odpowiedź brzmiała: a) „Mówię ci, że jesteś ładna i wiesz, gdzie trzymamy ciasteczka” oraz b) „cóż, ostatnio dostałeś kilka dość mocnych ciosów”.
On miał rację. W ciągu ostatnich kilku miesięcy miałem więcej niż lwów udział w niekonstruktywnej krytyce. Uważam się za dość dobrego w toczeniu się z ciosami. Dawno temu pogodziłem się z tym, że nie wszyscy mnie polubią; nieważne, jak bardzo chcę ich zaprosić do domu i powiedzieć, że są ładne, nakarmić ciasteczkami i przekonać do tego. I nie każdemu spodoba się moja fotografia. Radzę sobie z tymi rzeczami - naprawdę potrafię.
Podobnie jak wielu z was, już od samego początku zauważyłem, że fotografia wywołuje tak wiele emocji wśród ludzi, że bardzo łatwo jest wywołać w Internecie debatę między zupełnie obcymi osobami na temat tego, czy przypadkowy obraz jest dobry, czy nie. Niezależnie od tego, czy jest mocna, czy piękna, i ta, na której ludzie wydają się najbardziej odczuwać rozłączenie - czy to prawda, czy nie. Nigdy nie słyszałem, żeby ktoś używał niewłaściwych pociągnięć farbą na płótnie. Nigdy nie wdałem się w debatę na temat tego, jak autor piosenek używa złych akordów w swojej oryginalnej muzyce. Nigdy nie widziałem, żeby w internecie ekscytowało się jedyny właściwy sposób rzucania ceramiką. Ale fotografia… fotografia różni się swoją matematyczną magią i naukowym rozumowaniem. Fotografia jest jedyną sztuką, która wydaje się mieć ten jeden doskonały właściwy sposób.
Jednak nigdy nie zgodzimy się wszyscy na ten jeden właściwy sposób. Nie tak dawno czytałem o tendencji fotograficznej związanej z „ujęciami pośrednimi”, które, jak się okazuje, robiłem od lat, po prostu nazwałem je „ujęciami nieostre”. Więc jeśli nawet skupienie się jest subiektywne, jak możemy wspólnie zająć się wszystkimi innymi elementami naszego rzemiosła? Nie możemy. To, co możemy jednak zrobić, to być lepsi dla naszych rówieśników i nas samych, będąc otwarci na inne punkty widzenia oraz będąc lepszymi krytykami i odważnymi odbiorcami. Dzieje się to poprzez udzielanie i otrzymywanie konstruktywnych informacji zwrotnych, nacisk na konstruktywną część .
Życzliwa krytyka może być pomocna - zarówno oferując je innym fotografom, jak i chęć ich wysłuchania. Wiem, że internet nigdy nie będzie miejscem, w którym będę mógł opublikować zdjęcie i oczekiwać niczego poza tęczami i cukrami zachęty i pochwał, ale muszę wierzyć, że może być lepiej niż to, co osobiście ostatnio widziałem.
Oto trzy pytania, które zadaję sobie za każdym razem, gdy otrzymuję informację zwrotną, niezależnie od tego, czy jest to wymagane, czy nie:
1) Czy naprawdę zależy mi na opiniach innych ludzi na temat tego obrazu?
Naprawdę? Ponieważ prawda jest taka, że istnieją obrazy, na temat których nie potrzebujemy opinii. Albo są dla nas czymś wyjątkowym, osobistym, albo nasz klient je kochał iz jakiegoś powodu nie czujemy potrzeby słuchania, co może o nich powiedzieć przyjaciel lub nieznajomy.
Jeśli znajdziesz się w sytuacji, w której niechciana opinia spadnie na Twoje kolana na temat zdjęcia, którego nie potrzebujesz lub do którego chcesz uzyskać opinię, przejdź dalej. Nie Twoim zadaniem jest zatwierdzanie komentarza ani angażowanie się w debatę, jeśli o to nie prosiłeś. Powiedzieli, co chcieli powiedzieć, i jaki wspaniały prezent im dałeś, dając im przestrzeń, by to powiedzieć.
Jeśli jednak dostałeś opinię, o którą prosiłeś, i zdecydowałeś, że tak naprawdę nie chcesz, bądź szczery! Nie ma nic złego w mówieniu: „Chyba nie byłem tak gotowy, by usłyszeć opinie, jak myślałem”. Nie ma nic złego w tym, że nie interesuje Cię krytyka lub myślenie, że innym bardziej spodoba się Twoja praca.
2) Czy to jest pomocne?
Jedną z najbardziej frustrujących rzeczy w fotografii jest brak przeróbek. Możesz ponownie sfotografować wszystko, aż nadejdzie królestwo, ale nie będzie to dokładnie w tym momencie, w którym było wcześniej. Tak więc, mimo że czepianie się jednego obrazu, biorąc pod uwagę wszystkie rzeczy, prawdopodobnie nie pomoże temu zdjęciu, usłyszenie opinii o rzeczach w ogóle może pomóc ci następnym razem. Czy możesz wziąć to, co mówią i zastosować to? Czy możesz przerobić obraz w postprodukcji, aby był mocniejszy? Czy jest jakaś lekcja, jaką można wyciągnąć z otrzymywanych informacji zwrotnych?
„Poprosiłeś o to, masz to!” chwile mogą czasami być upokarzające. Pamiętaj - to nie jest odbicie ciebie, twojej postaci ani twojej duszy. Bo jak najbardziej pasjonujemy się fotografią, ponieważ tak bardzo jak żyjemy i oddychamy, krytyka to tylko słowa na stronie lub w powietrzu, na temat kartki papieru lub części ekranu, która w jakiś sposób pochodzi z twojego aparatu. Te słowa nie mogą cię zjeść ani wywołać spontanicznego zapłonu, nawet jeśli czasami tak się czujesz.
3) Czy naprawdę chodzi o mój wizerunek?
Niektórzy ludzie po prostu muszą podzielić się swoją opinią. Rozumiem - sam mam tendencję do nadmiernego dzielenia się. W dzisiejszych czasach mediów społecznościowych my, często udostępniający, zapominamy, że nie wszystkim zależy na tym, co jedliśmy na śniadanie. Nie wszyscy są zainteresowani tym, że kiedy jestem zestresowany, marudzę i chcę być karmiony ciasteczkami.
Naprawdę spójrz na otrzymane opinie. Jeśli czujesz się nieswojo lub naprawdę nie ma to sensu lub wydaje się w jakikolwiek sposób pomocne, pomyśl, że nie chodzi o ciebie. Opinie, które otrzymałeś, mogą być związane z bitwą, o której nic nie wiesz, która w jakiś sposób została wciągnięta w wir sekwencji i znalazła się pod twoim obrazem, ponieważ potrzebowała miejsca do lądowania.
Nie jestem wielkim fanem ludzi, którzy mówią: „to nie jest sprawa osobista, to sprawa biznesowa”. Ten „biznes” odebrał mojemu życiu osobistemu każdą szansę. Fotografia zaprzyjaźniła się ze mną i zasnęła. Nauczył mnie piękna i trzymał z dala od rodziny. Pewnie, że to sprawa osobista! Ale właśnie o to chodzi - obraz jest osobisty. To może być tak osobiste, jak chcesz. Opinie jednak? To tylko biznes.
Społeczność fotograficzna działa tylko wtedy, gdy w niej uczestniczą ludzie. Był czas, kiedy desperacko potrzebowałem informacji zwrotnej na temat mojej pracy - czas, kiedy naprawdę chciałem się uczyć i potrzebowałem bardziej doświadczonych ludzi, którzy zechcieliby podzielić się ze mną swoją wiedzą i umiejętnościami. Jaką władzę dajemy ludziom, kiedy o to prosimy! Gdybym mógł zrobić cokolwiek, poza tym, że nauczyłbym świat śpiewać w doskonałej harmonii, stworzyłbym lepszy internet. Internet, który pozostaje najbardziej pomocnym źródłem na świecie, łączy nas wszystkich, ale nie jest tak cholernie wredny. Wierzę wszystkimi moimi jednorożcami, w które wierzę, że jest to możliwe, a bycie życzliwym jest pierwszym krokiem do bycia szanowanym członkiem jakiejkolwiek społeczności. Przekazywanie konstruktywnej krytyki jest prawie tak samo trudne, jak jej otrzymywanie.
Oto trzy pytania, które zadaję sobie, zanim przekażę opinię innemu fotografowi:
1) Czy to jest pomocne?
Powiedzenie komuś „ładny obrazek” nie przyniesie mi pożytku. Chociaż poklepywanie po plecach jest zawsze świetne, wystarczy ich i po prostu popchniesz tę osobę na drugą stronę. Jeśli ktoś naprawdę poprosił o przemyślenia lub odpowiedź na swój wizerunek, czy to, co mam zamiar powiedzieć, jest pomocne? Czy mogą go używać w przyszłości? Czy można to uznać za protekcjonalne lub bolesne, czy też okazuję należyty szacunek? To, że ktoś zapytał mnie o moją opinię (lub opinię całego internetu), nie oznacza, że muszę być wobec tego niegrzeczny. Pamiętaj, że dzielenie się swoją bardzo osobistą pracą ze światem wymaga trochę odwagi i chociaż niewypowiedziane, myślę, że społeczność fotografów działa najlepiej, gdy obowiązuje zasada - przede wszystkim być życzliwym.
2) Czy jest zrównoważony?
Czy mój komentarz stanowi również zachętę wraz z jakimikolwiek negatywnymi elementami, o których wspomniałem? Czy wskazałem coś, co zostało zrobione dobrze, więc jest jasne, że zainwestowałem więcej niż krótką sekundę, zanim przedstawiłem swoje myśli światu, aby je zobaczył? Słyszę, jak niektórzy z was mówią: „Nie moim zadaniem jest mówić im, że to dobrze - chcieli uczciwości!” Tobie mówię, uczciwość wciąż może być miła. Nie musisz nikogo uspokajać ani kłamać na temat swoich uczuć, żeby być uczciwym. Jeden z moich ulubionych cytatów wszechczasów:
„Bądź zachęcający. Świat ma już wielu krytyków ”. - Dave Willis
3) Czy nie przeszkadza mi to, że jest to jedyna rzecz, którą ktoś kiedykolwiek słyszał?
Kiedy komentujesz w internecie, zwykle czytają go osoby, których nawet nie znasz. Prawdopodobnie setki lub tysiące z nich. Świat nie wie, że ze wszystkich sił staram się być przyzwoitym człowiekiem, ale czasem usta mi się odsuwają. Świat nie wie, że moja pasja może czasem wydawać się apodyktyczna. Osoba prosząca o opinię prawdopodobnie nawet nie wie, kim jestem. Więc jeśli to, co mam zamiar zaoferować, jest jedyną rzeczą, którą ktokolwiek mógłby kiedykolwiek dołączyć do mojego nazwiska, czy to mi odpowiada? Czy byłem uczciwy? Czy byłem pomocny? Czy byłem miły? Wolałbym zostać całkowicie zapomniany niż trwale przywiązany do niepotrzebnego komentarza, który napisałem w pośpiechu lub jeszcze gorzej, nieprzydatnego komentarza, który napisałem na przekór.
Czy zostawiasz komentarze do zdjęć? Czy publikujesz swoje zdjęcia i prosisz o opinię? Jakie są Twoje myśli?