Czego lekcje życia mogą cię nauczyć o fotografii

Spisie treści:

Anonim

Zdjęcie mojej nowej szalonej rodziny autorstwa Mii McCloy

Kilka miesięcy temu ożeniłem się. (Konfetti! Serpentyny! Ciasto, jeśli je masz!) Robiąc to, przyjąłem wspaniałego męża i trzy ukochane pasierbice. Dodaj do tego moich dwóch uroczych synów, a w sumie siedem osób będzie dzieliło kilka łazienek, kuchnię i większość mojej cierpliwości. Nagle takie rzeczy, jak planowanie posiłków i kupowanie hurtowe, odeszły od koncepcji, o których słyszałem, do jedynej rzeczy, która powstrzymuje mnie od hospitalizacji. Aby oszczędzić mój zdrowy rozsądek i umożliwić mi codzienne pranie setek ładunków, wszystko w moim życiu zostało usprawnione z konieczności lub z powodu zaniedbania, w tym mój biznes fotograficzny.

Chociaż jest to ciągły postęp, zdałem sobie sprawę, że pewnego dnia, kiedy składałem górę ubrań, wspominając prostsze czasy, wykonuję jedną z moich najlepszych prac w ciągu ponad dekady bycia zawodowym fotografem. Muszę założyć, że jest to częściowo spowodowane usprawnieniem wszystkiego, od mojego stylu fotografowania po proces edycji, a częściowo dlatego, że zmiany w moim życiu osobistym zmusiły również moje życie zawodowe do przystosowania się. Jak dotąd, wszystko na lepsze, jeśli nie policzysz rzeczy do prania. Kocham ich szaleńczo, ale posiadanie pięciorga dzieci nie jest dla wszystkich. Jeśli nie chcesz brać udziału w małej armii dzieci w ramach eksperymentu społecznego tylko po to, by sprawdzić, czy poprawi to twoją fotografię, oto kilka lekcji, których nauczyłem się ostatnio i jak możesz zastosować to do swoich własnych fotografii.

Czego o fotografii mogą cię nauczyć lekcje życia

Praca jest bardziej znacząca i zrównoważona

Brzmi cudownie, ale tak naprawdę to tylko produkt uboczny mojego ciągłego braku czasu. W przeszłości każdy obraz, który z jakiegokolwiek powodu przykuł moją uwagę, był poddawany edycji i dostarczany klientowi. To dodałoby godziny do każdej pracy, którą podjąłem. Teraz tylko naprawdę, naprawdę dobre rzeczy ujrzą światło dzienne lub oczy mojego klienta. Obrazy, które kiedyś wymagałyby dziesięciu minut edycji tylko dlatego, że widziałem w nich malutki kawałek ładnego, są teraz usuwane, ponieważ wiem, że zniszczą tylko gotowy produkt jako całość. Fotografuję z większym celem, ponieważ trzymam się ograniczeń czasowych, których nigdy wcześniej nie miałem.

Czy moi klienci cierpią? Nie. Dostają jakość ponad ilość.

Słysząc też „ALE TO NIEWŁAŚCIWE!” około tysiąc razy dziennie stawia sprawiedliwość w zupełnie nowej perspektywie. To także stawia posiadanie dzieci w zupełnie nowej perspektywie, ale to kolejna kula wosku, której nie można zidentyfikować i prawdopodobnie przykleiła się do podłogi w mojej kuchni.

Kiedyś nie miałem prawdziwych godzin pracy. Kręciłem, kiedy pozwalał na to mój harmonogram i kiedy klienci tego potrzebowali. Edytowałem późno w nocy, kiedy dzieci już spały. Odpowiadałem na e-maile, kiedy się do tego zabrałem. Wykorzystałem każdą możliwą korzyść z pracy w domu. Nie zrozumcie mnie źle - spędzanie całego dnia w spodniach do jogi to wciąż olbrzymia korzyść, ale teraz mam godziny pracy. Odsyłam e-maile tak szybko, jak to możliwe, nawet jeśli oznacza to z mojego telefonu, podczas oczekiwania na pasie dla wspólnych przejazdów w jednej z trzech różnych szkół, do których przyjeżdżam i odbieram dzieci. Nie widzę już wschodu słońca pod koniec mojego dnia pracy, ponieważ szczerze mówiąc jestem zbyt zmęczony, aby nie spać po 22:00. teraz. Moi klienci dostają każdą uncję mnie, na jaką zasługują. Ale mój biznes fotograficzny nie rości już sobie praw do mojej duszy. To sprawiedliwe dla wszystkich.

WSKAZÓWKA: Nie pozwól, aby fotografia zawładnęła Twoim życiem.

Dotyczy to zarówno hobbystów, jak i profesjonalistów. Równowaga między życiem zawodowym a prywatnym zawsze była dla mnie trudna, ale jakkolwiek banalnie to brzmi, wszyscy musimy uczciwie i często dokonywać ponownej oceny. Fotografuj, co możesz, edytuj, kiedy możesz, dostarczaj, gdzie możesz. W przeciwieństwie do każdego cytatu fotograficznego, jaki kiedykolwiek słyszałem, ujęcia można przegapić - jutro jest o milion więcej możliwości zrobienia niesamowitego zdjęcia.

Dowiedz się, jak odmówić

Kiedyś, jeśli ładnie mnie poprosiłeś, podjąłbym się każdego zadania. Robienie zdjęć domów, mimo że nie mam sprzętu lub wiedzy, której wymaga fotografia nieruchomości? No pewnie! Czy robisz zdjęcia produktowe dla kuzyna chłopaka swojej najlepszej przyjaciółki siostry? Zapisz mnie! Chcesz, aby profesjonalny fotograf spędzał czas w sobotnie poranki na meczach małej ligi Twojego dziecka? Oczywiście że będe! Teraz nie tak bardzo.

Nie tylko nie mam takiego czasu, ale nie mam ochoty. Wydaję wszystkie „robić-coś-nie-chcę-robić ” Mogę poświęcić czas na opiekę nad dziećmi na wycieczkach w szkole średniej i zabieranie dzieci do dentystów, lekarzy, na randki i na rogach ulic z napisem „Free To Good Home”. Nie chcę fotografować nieruchomości, produktów, sportu ani tuzina innych rodzajów fotografii. Chcę robić zdjęcia, w których jestem dobry i które lubię robić. Z drugiej strony, po prostu nie mogę wyświadczać przysług, jak kiedyś. Linia na minutę mojego czasu zaczyna się teraz tutaj i sięga całkiem daleko wstecz. Pozwalam ludziom cały czas przecinać linię, więc poczekasz chwilę.

WSKAZÓWKA: Po prostu powiedz nie!

Kiedy w trzewiach wydaje się, że nie jest to praca, którą chcesz lub możesz wykonać, kiedy pomysł nie jest ekscytujący ani zabawny na żadnym poziomie, kiedy musisz pracować z ludźmi, którzy sprawiają, że jesteś nieszczęśliwy, powiedz nie. Kiedy jesteś przytłoczony, z tyłu i masz ochotę wziąć jeszcze jedną rzecz, może cię złamać, powiedz nie. Kiedy zostaniesz poproszony o zrobienie czegoś, co nie przynosi ci korzyści, nawet ciepłych, niewyraźnych uczuć, powiedz nie.

Częściej mów „Dziękuję”

Będę szczery - nie mam pojęcia, skąd to się bierze; być może próbuję modelować dobre maniery dla pięciorga dzieci, które mają alergię na słowo „proszę”. Niezależnie od tego, to świetna lekcja. Kiedyś chwalono mnie za fotografię, od razu odwracałem uwagę; nie chodzi o to, że jestem dobrym fotografem, ale o to, że mam naprawdę pięknych klientów. Nie chodzi o to, że obraz jest wyjątkowy, po to, że miałem szczęście. Chodzi o to, że mam niesamowity obiektyw. Chodzi o to, że mam świetny aparat. To właśnie się wydarzyło idealne światło. To wszystko oprócz mnie. Zajęło mi to 10 lat, ale w końcu mogę po prostu powiedzieć „Dziękuję”.

Prawda jest taka, że ​​mam świetny aparat, mieszkam w pięknym miejscu na świecie, które pozwala na idealne ustawienie tła i mam naprawdę pięknych klientów. Ale jestem też naprawdę dobrym fotografem. Potrafię znaleźć światło, wykorzystać skomplikowany aparat na każdą moją korzyść, uspokoić ludzi i wyedytować nieoszlifowany diament (obraz) do perfekcji. Choć nadal jest to dla mnie niewygodne, to musi być prawdą, ponieważ robię to od jakiegoś czasu, a ludzie nadal mnie zatrudniają. Wielu fotografów ma te same, a nawet więcej, talenty. Ważne jest, abyśmy (Ty także) zaczęli zdawać sobie sprawę, że są oni w rzeczywistości talentami, a nie przypadkowymi aktami szczęścia.

WSKAZÓWKA: Gdy ktoś komplementuje Twoją pracę, powiedz „Dziękuję!” z szerokim uśmiechem i niczym więcej.

Jeśli jest to coś, z czym walczyłeś, będzie to nienaturalne. I tak rób to dalej. Szczere podziękowanie to jedna z najmilszych rzeczy, jakie możesz zrobić w obliczu komplementu. Wyjaśnienie, dlaczego uważasz, że na to nie zasługujesz, jest jednym z najbardziej niegrzecznych.

Wykorzystaj swoje mocne strony

Fakt, że tak wielu ludzi mnie potrzebuje (i tylko ja), na nowo zdefiniował mój cel. Podobnie jak odmawianie prac fotograficznych, które nie pasują do moich umiejętności, byłem bardziej wybredny, podejmując prace wykonywane w mojej sterówce. Fotografia rodzinna często wpada mi na kolana i przez większość czasu idealnie pasuje do mnie. Jednak moja miłość-nienawiść do ślubów dobiegła końca; wesela nie są już czymś, co będę robić. Nie ma też niekończącej się edycji w celu uzyskania fantazyjnych odcieni vintage (i podobnych). Moi klienci otrzymują zabawną i spontaniczną atmosferę podczas kręcenia oraz ostateczne zdjęcia w prostym kolorze lub czarno-białe. To moja najlepsza i najbardziej uczciwa praca.

WSKAZÓWKA: Wypróbuj nowe rzeczy, gdy ma to sens.

Rzuć sobie wyzwanie, gdy zajdzie taka potrzeba, ale wykorzystaj swoje mocne strony - nie bez powodu jesteś w nich dobry.

Naładuj, ile jesteś wart

Tak jak posiadanie partnera biznesowego wymusza odpowiedzialność, osobisty partner sprawia, że ​​patrzę na szerszą perspektywę. Pod koniec dnia moja praca to fotografia. Tak zarabiam na życie. Są strony czarujące i zabawne (choć nie tak wiele, jak się ludziom wydaje), ale są też strony brudne i ponure, jak każda praca. Nie mogę pracować za darmo. To prawda, że ​​mam projekty pro bono, które podejmuję (moje serce krwawi), chociaż teraz robię je znacznie bardziej selektywnie i kiedy wiem, że na dłuższą metę przyniesie mi to korzyści w postaci nowego biznesu lub darmowego marketingu.

Dawno minęły czasy, kiedy mogłem podjąć się bardzo nisko płatnego projektu bez żadnych innych korzyści tylko dlatego, że wydawał się zabawny. W końcu naliczam tyle, ile jestem wart, nie jestem już częścią tego śmiertelnego środka, w którym naliczanie opłat jest zbyt wysokie, by być dobrym interesem, i nie wystarczy, by być uznanym za dobry. Czytałem jakiś czas temu, że skoro nie było cię już na siebie, ładowałeś wystarczająco. W tamtym czasie uważałem to za chciwe i złośliwe, ale muszę powiedzieć: przyjaciele, przeszedłem na ciemną stronę i woda jest w porządku. Klienci, których na mnie stać, tak. Te, które nie mogą? Oszczędzają, dopóki nie mogą, albo ostrożnie wykorzystują moje rzadkie wyprzedaże. Nie straciłem klientów, a co więcej, moja praca ma większą wartość.

WSKAZÓWKA: oceń swoją cenę.

Weź pod uwagę wszystko, od zużycia sprzętu po rachunki za prąd, dzięki którym komputer działa do późnych godzin porannych. Jest duża szansa, że ​​nie naliczasz swojej wartości, choćby dlatego, że trudno jest zrobić taki skok i postawić dolara na coś, co kiedyś było hobby lub coś, co ludzie uważali za sztukę. Obiecuję ci jednak, że jeśli nie zamierzasz oskarżać, zrobi to ktoś inny. Więc chociaż uważam swój biznes za osobisty, to nadal jest biznesem. Poza tym, aby utrzymać moją nową siedmioosobową rodzinę w czystych ubraniach, potrzeba dużo detergentu do prania.

Jakie inne rzeczy, których doświadczyłeś w życiu, pomogły ci dowiedzieć się czegoś o swojej fotografii? Jakie masz inne wskazówki? Udostępnij w komentarzach poniżej.