
Ten wpis jest kontynuacją mojego poprzedniego wpisu o Autumn Leaves.
Kolejną serią zdjęć, które zrobił mój kanadyjski przyjaciel, były zbliżenia pojedynczych liści. Liście były podświetlane ciepłym, świecącym światłem słonecznym i pokazywały wiele szczegółów.
Kiedy patrzyłem na obrazy, pomyślałem mojemu przyjacielowi, jak trudne dla mnie było fotografowanie makrofotografii w plenerze w dni, w których nawet najmniejszy wiatr mógł poruszyć obiekt.
Powiedział mi, że poradził sobie z tym problemem, fotografując te liście wewnątrz, a nie na zewnątrz. Byłem tym trochę zszokowany - ponieważ światło wyglądało naturalnie i na niektórych z nich widziałem tło z elementami zewnętrznymi.
Mój przyjaciel podzielił się swoim „sekretem” - wyprawiał się na polowanie na liście w miejscowym parku i przynosił najlepsze okazy do swojego domu.
Pokój frontowy jego domu miał piękne, duże okno, przez które wpadało mnóstwo naturalnego światła. Brał liść, położył taśmę wiolonczelową na łodydze listka i przyklejał płasko do okna. Robiąc to, stworzył idealnie nieruchomy obiekt (bez bryzy w środku), naturalne podświetlenie i, jeśli chciał, aby było to tło „zewnętrzne”.
Następnie ustawiał aparat na statywie, zakładał obiektyw makro i zaczynał fotografować w swoim studiu zrób to sam. Autumn leaf studio.