
Czy masz kumpla fotografa?
Mam przyjaciela, który wychodzi ze mną od czasu do czasu, kiedy wychodzę z aparatem cyfrowym, żeby robić zdjęcia. Chociaż lubię też wychodzić samemu - podróżowanie z nim nadaje mojej fotografii nowy wymiar z kilku powodów:
- Udostępnianie sprzętu - tak jak ja, mój kumpel od fotografii używa lustrzanki cyfrowej firmy Canon. Oznacza to, że możemy wymieniać soczewki i lampy błyskowe podczas naszych sesji. Zawsze pożyczam jego obiektyw 10-22 mm, a on zawsze szuka mojego 70-200 mm.
- Firma - Jestem introwertykiem i lubię spędzać czas samotnie - szczególnie podczas fotografowania. Jednak interakcja społeczna wokół wspólnej pasji jest świetną rzeczą i dodaje element zabawy do mojej fotografii.
- Nauka patrzenia na rzeczy inaczej - Nieustannie zadziwia mnie sposób, w jaki oboje postrzegamy rzeczy inaczej. Mój kumpel i ja mamy różne style i różne sposoby patrzenia na otaczające nas rzeczy. Pracując obok siebie, lubię myśleć, że ocieramy się o siebie i jestem pewien, że niektóre zdjęcia, które robię, są nim zainspirowane.
- Nauka nowych technik - nie tylko inaczej patrzymy - inaczej podchodzimy do naszej fotografii. Mój przyjaciel jest bardzo techniczny w swoim podejściu, a ja jestem o wiele bardziej intuicyjny. Uczy mnie DUŻO (i mam nadzieję, że od czasu do czasu dam mu pomocną wskazówkę lub dwie).
- Dodatkowa para rąk - czasami przydaje się mieć dodatkową parę rąk, kiedy robisz swoje. Niezależnie od tego, czy jest to ktoś, kto trzyma reflektor lub lampę błyskową aparatu, czy ktoś trzyma gałąź drzewa podczas robienia zdjęcia - posiadanie kumpla z tobą może być bardzo przydatne.
- Podwój strzały - podczas wykonywania pracy bardzo przydatne jest posiadanie kumpla do pracy, ponieważ podwaja liczbę wykonanych ujęć i oznacza, że możesz nagrywać to samo wydarzenie z różnych ujęć. Zrobiliśmy kiedyś razem wesele, które doskonale to zilustrowało. Kręciliśmy z przeciwnych stron kościoła i recepcji, używaliśmy różnych obiektywów, a zdjęcia, które robiliśmy, bardzo dobrze się nawzajem uzupełniały.