
Jedna „reguła” (zasada) kompozycyjna, o której nie rozmawialiśmy zbyt wiele od rozpoczęcia DPS, to „równowaga”.
Chociaż trudno jest być konkretnym (to nie jest zasada trójpodziału, w której można zidentyfikować kluczowe punkty obrazu, wyobrażając sobie linie przechodzące przez niego), jest to jednak czynnik kompozycyjny, który warto wziąć pod uwagę podczas kadrowania ujęć.
Być może najskuteczniejszym sposobem nauki równowagi jest oglądanie zdjęć, na których jej nie ma.
Zrobiliśmy je wszyscy - ujęcia z silnymi punktami zainteresowania po jednej stronie obrazu i „pustką” w innym obszarze.
Nie mówię o symetrii - obrazy nie muszą być takie same z każdej strony - ale czasami obrazy można znacznie poprawić, mając dodatkowy licznik punktów zainteresowania równoważący główny punkt skupienia obrazu i nadający tym „pustym” plamom niewielką wagę.
Fotografowie uczą się z biegiem czasu, aby osiągnąć równowagę w zdjęciach. Najlepszym sposobem, aby się tego nauczyć, jest przejrzenie niektórych starszych obrazów w poszukiwaniu tych, które mogłyby być bardziej zrównoważone.
Oczywiście każda sytuacja będzie inna, a wyważenie strzałów można osiągnąć różnymi technikami, w tym:
- kadrowanie (czasami niektóre przetwarzanie postprodukcyjne może wiele osiągnąć)
- zmiana punktu widzenia (strzelanie z góry lub z dołu)
- powiększanie (mocniej przycięte lub szersze kąty)
- przesuwanie elementu obrazu (czasami sceny można przestawiać)